Zarejestrowalem sie ... dostalem sms`a z kodem. Jak narazie czytam zawartosc strony o wszelkich haczykach itp ... bo jak narazie doladowanie telefonu jest mozliwe ;]. Chodz niejestem pewien na 100%.
Jak znajde wiecej szczegolow to edytuje posta ;p
Z uwagi na rozpoczynające się prace nad przebudową systemu informatycznego portalu MobileCLUB, od dnia 1 sierpnia br. zawieszone zostają programy: Mobilizator, Wapanka SAM i Turbodoładowanie. Za wszelkie niedogodności bardzo przepraszamy.
Otoz z tego wynika iz niemozna doladowac konta niemozna zamieniac zgromadzonych punktow na kase na telefon nagrody itp. Jedyne co pozostaje nam zrobic z punktami to chyba wymiana ich na loga dzwonki itp ;]
Na dzwonka loga taptey itp tez niemozna wymieniac ide szukac jak sie z tego wypisac
kostniak sie dołuje przy myslovitzuuuu! a takie gadanie w kółko ta szkoła juz niebaedzie taka sama kurde niebedzie. jak aj byłem w 1 wychodzili 3klasisci i nam mówili ta szkoła juz nie to. jaaaaa, my wyjdziemy i koniec. potem wychodził rocznik jurgiela starszego całe sieniu.tk plus wielu ciekawych ludzi i mówili ta szkoła to juz nie to samo bez nas. wychodzilismy my! czyli raga propaganda plus wielu wielu dobrych ludzi z którzymi niejeden dzien sie przebakało w kiblu i przesiedział na łąwce, patio czy w bramie. a jednak szkoła zostaje szkoła i teraz wy i nastepne roczniki ze to juz nie to samo. gofno prawda za przeproszeniem. zawsze sie znajda osobowości moga wyskoczyc w 2 moga w 3 i one beda kreowac trendy w szkole, beda gromadzic wokół siebie ludzi robic rozpierduche w kiblu i burdy pod kasztanem. moze nadchodzące roczniki sa głupie ale tak sie zawsze wydaje. szkola jest szkoła i ten kilmat jest od lat teraz tylko trzeba znaleśc kilku ludzi, a raczej sami sie znajda którzy pociagną nasz sienkiewiczowski laaaaaaaaaaaaaaaaans do przodu joł! takie jest moje zdanie, niepodoba mi sie takie bredzenie boze koniec to nie to samo. eh zycie ucinamy i idziemy dalej a zawsze mozemy do sienia wrócic i zobaczyć co sie dzieje. jezeli za 3 lata wrócimy do sienia i zobaczymy ze kible sa czyste, ze ludzie niesiedza na parapetach bo mozna wypaśc przez okno i nikogo niema u pani pedagog na przerwie albo patio jest puste bo zaraz dzwonek i lekcje i niemozna sie spóźnić wtedy samemu powiem. coś jest nie tak wtedy sieni usie skonczy. czyż nie?
[ Dodano: 2008-05-01, 15:42 ]
mation ja to wogóle nie trawię tych zagranicznych wynalazków,te wszystkie motorole i necki 3 generacji to cegły których niemożna poustawiać dla wapu,mms-ów itp,itd.
Co do tego K700i trochę przesadzasz jest różnica między nim a K300i:
-BT cudna rzecz,jak mam chodzić i przystawiać tą irde do drugiego telefonu to mnie krew zalewa z kolegami i jeszcze wolna,a BT z końca klasy łapie na luzie i trwa to dosyć krótko
-41 mb a 12 mb z tego telefonu to odtwarzacza nie zrobisz racja,ale na K300i musiałem wszystko upychać co chwila coś usuwać a na K700i jednak już można było troszkę więcej dzwonków mp3 wrzucić,kilka zabawnych filmików,trochę zdjęć i obrazków
-radio,zależy czy ktoś słucha mi się czasem przydawało,w drodze gdzieś do szkoły czy coś
-flesz w aparacie,ja ten telefon miałem na zimę,przydawał się bo wtedy jak siedziałem na polku było ciemno można było coś Sobie zobaczyć dzięki niemu
-gry java,co jak co ale im większy wyświetlacz tym przyjemniejsza ta gra
Nie przesadzaj znowu SE to akurat telefony które dosyć szybko tanieją i myślę że znajdzie sprawnego k700i w tej cenie ew.troszkę dopłaty a jak nie to wg mnie ten K300i też się nada.
Cześć i czołem...mam problema z nokią 1600 kupiłem kabelek dok-2 taki pod baterię ale żaden program niewidzi tego telefonu...tzn jeden się znalazł ale poza nazwą nic niemożna zrobić...może znalazł by się ktoś kto wie jak zmienić w nim dzwonki???bo oprócz tego telefon jest ok..dla niewymagających...bateria długo trzyma i jest git...ale brak mms,wap,irda i reszty może wskazywać że to tylko demówka telefonu...
Z góry dzękuję WCWmc...
Cześć i czołem...mam problema z nokią 1600 kupiłem kabelek dok-2 taki pod baterię ale żaden program niewidzi tego telefonu...tzn jeden się znalazł ale poza nazwą nic niemożna zrobić...może znalazł by się ktoś kto wie jak zmienić w nim dzwonki???bo oprócz tego telefon jest ok..dla niewymagających...bateria długo trzyma i jest git...ale brak mms,wap,irda i reszty może wskazywać że to tylko demówka telefonu...
Z góry dzękuję WCWmc...
Poważnie, żaden standardowy program Nokii nie działa?
Witam,
Poszukuje dobrego programu do obslugi telefonow Motorola - czyli wgrywanie tapet/dzwonkow/filmów, wysylanie smsow i mmsow itd...
kmobiletools prawie spelnia moje wymagania, ale jest zbyt prymitywny i nie posiada funkcji łączenia z internetem ani wysyłana mmsow, nie mozne tez wgrywac plików na telefon. Poza tym wywala sie mi od czasu do czasu.
Jest jeszcze moto4lin - tu mozna tylko wgrywac pliki z kolei, ale na zasadzie p2k czyli caly telefon rozpruty i mozna szkod narobic (jezeli ktos sie nie zna). I nie wiem czemu dziala tylko jako root.
Czy istnieje jakis jeden program, ktory umozliwia wszystko to o czym wspomnialem? Cos na miare MPT pod Windows.
Ze sterownikami nie ma klopotu - do mojej V235 sa sterowniki w kernelu. Mam problem tylko ze znalezieniem dobrego programu.
a jesli u mnie jest tak samo, tzn jesli ta ustserka pojawila sie po sciagnieciu simlocka to jak to sporwrotem naprawic? jak googlowalem wczoraj troche znalazlem jakies urzadzenie do sciagania simlockow itp i byla w nim miedzy innymi opcja fix BT czy jakos tak:
http://www.multi-com.pl/index.php/pl_PL,details,id_pr,1402.html
czy jesli pojde do serwisu i powiem zeby zrobili cos z tych rzeczy moze pomoc czy to pogole cos innego jest?
najdziwniejsze wydaje mi sie to ze ja moge wysylac do kogos tapetki czy dzwonki przez irde np ale juz do mnie niemozna wiec mam cicha nadzieje ze to jesdnak niejest uszkodzona irda i BT a cos systemowo.
[EDIT]
BYlem w serwisie i okazalo sie ze byl robiony ten flash bluetootha, jednak to nic niedalo, dziwne tylkoz e ja moge wysylac a niemoge odbierac :/ jesli mozna cos z tym jeszcze zrobic, to prosze o rady
[EDIT2]
Polaczylem sie za pomoca bluetootha w kompie z telefonem i teleofn zostal wykryty, mozna bylo przeslac cos np do folderu nagrania, ale reszta folderow byla niedostepna ( zdjecia, karta pamieci itp.) wiec cos jednak dziala. Czy ktos mial podobny problem lub wie moze jak ten rozwiazac?
a tak można zmienić oryginalny dzwięk budzika:
C:SystemSoundsSimpleAlarm.rng
do tych operacji można użyć pcfile manager
czy mowa o 7650 ??
z poziomu PC file managera nieudalo mi sie zmienic dzwieku dzwonka
dopiero z seleqv znalazlem cos takiego
Z:SystemSoundsSimpleAlarm.rng
ale czytalem ze na dysku Z niemozna zmieniac plikow
czy ktos sie orientuje czy da sie podmienic slownik t9 w noki7650 (chodzi o feralne polskie literki) , kolega co ma sony J5 mowi ze u niego niema znakow unicode...... ktos juz sie tym bawil ??
Jak się wgrywa gry do fona, jak wyłączyć dźwięk przy robieniu zdjęcia, ile kosztuje karta pamięci do k750i? itd itp
Czy nie irytują was te pytania? Pomóżcie mi zrobić FAQ
Czy przy zapełnionej karcie pamięci telefon będzie się zacinał?
-Bezpiecznie jest kupić do k/d750i w800i max 1gb, ponieważ nawet przy pełnej nie powinno mulić. A do SE w810i spokojnie możne kupić 2gb (ponieważ telefon ma inne podzespoły) Wsumie to są ludzie co wrzucają do tych telefonów karty 2-4gb i nie narzekają.
Ile kosztuje karta pamięci?
Orientacyjnie polecam rozejrzeć się na allegro http://allegro.pl/search.php?string=memory+stick
W detalicznym sklepie ta cena będzie większa o conajmniej 30%
Ściąganie obudowy w k750i (i innych)
Film instruktażowy/zdjęcia dotyczące ściągnięcia obudowy możesz znaleźć w tym temacie
http://se24.pl/viewtopic....aa21f8de7c41dd9
Ściąganie obudowy w k700i
Instrukcję zdejmowania obudowy w k700i znajdziesz w tym temacie
http://se24.pl/topics17/p...k700i-vt210.htm
Dzwonki wav w Sony Ericssonie
Sony Ericsson odtwarza pliki WAV przy maksymalnej częstotliwości próbkowania na poziomie 16 kHz <ok>
Itd... Proszę odpisujcie, bo jak wykonamy to faq to ludzie nie będą pisali głupot na forum i będzie mniej roboty...
Temat później posklejam i wrzucę do skryptu, albo poprostu do Ogłoszeń
Witam!!!
Sofy kili'ego jest rzeczywiście najlepszym jaki widziałem, proponuje jednak wprowadzenie jeszcze kilku udogodnień. Nie widziałem jeszcze najnowszej wersji gdyż jestem na etapie jej nabywania. Otórz dobrym pomysłem byłoby dodanie funkcji przycisku Chr tak aby reagował on podobnie jak Shift, gdy chcemy wpisać ęąśżźć staje się to trudne ponieważ trzeba trzymać Chr, czy niemożna by było zrobić tak aby po jego wcisnięciu jeden raz zatrzaskiwał się podobnie jak Shift na jedną literke, po dwukrotnym wcisnięciu dopiero pokazywałoby sięokienko wyboru znaków specjalnych - uważam że niezła sprawa dla osób przywiązujących wagę do polskich znaków.
Kolejną sprawą była by czasowa blokada klawiatury, wiem że już ktoś o tym wspominał, podobnie jak o zegarku jako wygaszacz , 7 krechach itp bajerach, oczywiscie wierzę w to że kili w miare możliwosci wprowadzi nowe funkcje.
Jeśli już usprawniac to porządnie, dlatego uważam że powinny znaleźć się opcje w których możemy wybrać czy chcemy mieć zablokowaną skrzynke zarówno nadawczą jak i odbiorczą, lub obie naraz czy też nie. To napewno też była by użyteczna sprawa.
Innym pomysłem jest "hurtowe" kasowanie smsków, gdzieś już o tym słyszałem, i też by się przydało o ile jest taka możłiwość.
Aha i coś jeszcze, otórz myśle że wiele osób sie spotkało z czymś takim jak ja. Otórz często słucha się z słuchawki ulubionych mptrójek i czasem nie chce się ciągle cofać strza„kami aby wrócić do poprzedniej. W menu odtwarzania są funkcje kolejno i losowo a gdyby tak dodać lub chociaż podmienić np. losowo czymś w rodzaju powtarzaj aktualną, tak aby fon zapętlał cały czas to co leci. No i rodzaj muzyki dałbym na pierwsze miejsce, przed opcje odtwarzania, łatwiej wybrać szybko styl muzy.
Uważam że nie ma już co zmeniać, gdyż kili w zasadzie o wszystkim w końcu pomyślał i chwała mu za to, jednak zwracam się do autora z sugestią aby zmienić jeszcze niektóre toporne grafiki w menu, sam przygotowuje pełen zestaw najlepszych obrazków, mam zamiar zmienić wszystkie i jeśli byłbyś zainteresowany ich zmianą to moge wysłać Ci wszystkie w formacie bmp podpisane wg. systemu nazw PPMEdit'a, fajnie by było(o ile tak jeszcze nie jest) aby każda pozycja w menu miała własną animowaną grafike. Pozatym chcialbym troszkę ustylizować soft na własne potrzeby, mianowicie chodzi mi o dzwonki, fonty i ew. teksty. Za porządnie zmodyfikowany soft jestem w stanie zapłacić o wiele więcej. Jak jeszcze o czymś pomysle to zajrzę tutaj. Z góry sory jeśli naruszyłem jakieś zasady na tym forum.
Pozdrawiam!!!
Janek
Flash Nokia N82MJ for N8210 NSE-3 by MasterJapko from PasjaTeam
Dziś mozesz testować moj Soft 82MJv1.0x do tego wlasnie modelu.
W sofcie znajdziemy:
-Wypasione grafiki (animki) takie jak w softach 33MJ cieszacych sie wielka
popularnoscia i cenionych przez wielu uzytkowników Nokii 3310/3330.
-Polskie T9
-Zmieniona animacja ladowania/slabej/pelnej baterii
-Zmienione belki od glosnosci sluchawki
-Super wypasione Intro/slideshow PasjaTeam & 82MJ
-Super wypasione Intro/slideshow Nokia Intro - animowane intro Nokii takie
jak w nowszych modelach DCT-3 a nawet niektorych DCT-4!!!
-7 Aktywnych wskaznikow naladowania baterii i zasiegu
-Jezyk polski z moimi zmianami kosmetycznymi takimi jak w 33MJ v3.2.2Full
-Dodatkowy jezyk polski o nazwie "Animacja" po wybraniu wszystkie nazwy
glownego menu znikaja i mamy same piekne, duze animki!!!
-Wszystkie ukryte opcje dostepne!
-Opcja "Czas polaczen" - dzieki niej podczas polaczenia widzimy ile gadamy
-Edytor pamieci telefonu - tutaj mozemy edytowac pamiec w telefonie!!!
-Sterowanie LED - mozemy ustawic jak maja sie rozjasniac i przygasac diody.
do wyboru mamy po 10 poziomow na rozjasnianie i przygasanie!
-Extra zegar - super wypasiony zegar z NokiX'a bez bledow z wczesniejszej
wersji by Krisha. Niema przebic itp. Na wyswietlaczu widzimy Na raz zegar
Analogowy, Cyfrowy i zeby jeszcze tego bylo malo to mamy dzien tygodnia
i dokladna date!!! Teraz dopiero jest sie czym pochwalic;)
-Minute beep - tutaj mozemy ustawic ile czasu przed kazda minuta polaczenia
mamy slyszec dzwiek + wibrzenie ze wlasnie nadchodzi koniec kolejnej
minury polaczenia:)
-Negatyw LCD - Zmienia nam kolor wyswietlacza
-Slideshow - tutaj ustawiamy ktore powitanie ma sie wlaczyc przy uruchomieniu
telefonu czy PasjaTeam czy Nokia Intro
-Pomniejszona czcionka w glownym menu
-Zmienione nazwy naszych "kochanych" operatorow -= IDEA =- ERA Fuck It
-Zmienione Ikonki w telefonie na inne m.in wszystkie od SMS, INFO, Wybierania
głosowego,OK i wiele wiele innych!!!
-Super wypasione dzwonki oczywiscie od 33MJ - jest ich 64!!! Same HIT'y
I naprawde wiele innych o ktorych jakims cudem zapomnialem. Starosc nie
radosc;)
Pzdr & THX for:
-Yak
-Piciu1000
-Jakop
-nolab
-nEMO
-Cezar88
-Tranceman
-Elektro255
-Dydol
-All forum Techtronic.pl
-All forum Localstar.webkonto.us
-All forum Pasja.int.pl
-All PasjaTeam
Soft 82MJ v1.0x dostepny pod linkiem:
82MJ v1.0x -> www.republika.pl/masterjapko/82MJ_DEMO.rar
Soft oczywiscie zabezpieczony przed edycja, oraz niemozna z niego dzwonic ani odbierac polaczen...
Milego testowania;)
PS. Regulmin korzystania z moich softow zajduje sie pod linkiem www.republika.pl/masterjapko/Regulamin.txt a takze jest w kazdym archiwum z moimi softami.
Zapraszam równiez do testowania innych moich modyfikacji
do 3310. Dostepne sa pod linkami:
33MJ v: 3.2.1, 3.2.2 & 3.3bx1 -> www.republika.pl/masterja...erPack_DEMO.rar
33MJ v4.0x bx2 ->
www.republika.pl/masterjapko/33MJv4.0x.rar
Emi zwisała głową w dół zahaczona kolanami o gałęzi drzewa. Ramiona skrzyżowała na piersi w pozycji, którą zwykła nazywać „nietoperzową”. Musiała zrezygnować ze swoje spódniczki i przepość się ze spodniami – rybaczkami. Te (jak by inaczej) miały kolor fiołkowy z wyszytymi na końcach nogawek maleńkimi kwiatami. W końcu misja to nie rewia mody, choć za radą cioci Tsunade utrzymywała iluzję na twarzy zostawiając prawdziwe oblicze specjalnie dla tych, z którymi przyjdzie jej walczyć. Efekt powinie być zadowalający.
Jej brat leżał na gałęzi poniżej zastawiają się nad sensem wszechświata.
-Siostra?- Odezwał się.
-Hm?
-To, co teraz robimy?
Emi odchyliła głowę i spojrzała na zamyślonego Akiro.
-No chyba dalej czekamy. Czyży ci się zaczęło nudzić?- Emi chwyciła gałąź rękoma i robią fikołka w przód wylądowała dwa metry niżej naprzeciwko brata.- Lada chwilę tu będą.
-Tak myślałem rano. Teraz jest popołudnie.- Stwierdził.
-Ej tam…
Emi uśmiechnęła się nagle, bardzo dziwnie. Akira znał dobrze tę minę. Bez słowa podał jej dłoń. Siostra chwyciła ją i zamknęła oczy. Gdy je otworzyła po kilu minutach błyszczały jak zawsze po wizji.
-Zaraz karawana przybędzie.- Powiedziała.- Będzie tam ktoś, kogo nie powinno być.
-Szpieg?
-Nie, raczej ktoś na gapę.
I rzeczywiście od strony drogi usłyszeli turkot wielu kół wozów i głosy ludzi oraz zwierząt. Skoczyli razem nieco strasząc ludzi prowadzących pierwszy wóz.
Zraz rozmówili się z przednikiem i Emi zajęła się rozbrykaną gromadką dzieci, (które nie wiedzieć, czemu od zawsze do niej lgnęły), Akra zajął się pouczaniem dość marnej straży złożonej z uzbrojonych chłopów w sile dziesięciu. Zapowiadała się kolejna wyjątkowo nudna misja.
Emi przechadza się po obozie. Było spokojnie. Podróżowali pięć dni i jutro powinni dotrzeć do portu i ich misja się skończy. Cała karawana składała się z trzech wozów. Właściwe nie mieli się czym martwić nie mieli nic cennego. Już uzgodniła z Akirą, że nie przyjmą zapłaty. To był dobrzy, ale biedni ludzie, a oni mieli i tak jeszcze kilka misji i o kasę się nie martwili. Teraz skupiła myśli wokół pętającego się pod nogami chłopca raz znikającego, raz pojawiającego się. Wiedziała tylko, że ma na imię Rin.
Udało się jej znaleźć go na skraju obozu strugającego beznamiętnie jakiś badyl tępym scyzorykiem.
-Tym ci będzie wygodniej.- Powiedział podają mu khunai.
Mały złapał nóż i od nowa zaczął mordować patyk.
-Skąd ty jesteś Rin?- Spytała.
Odpowiedział jej cisza.
Przyglądała się uważnie małemu i zobaczyła srebrny łańcuszek widoczny zza kołnierza koszulki chłopca.
-Ten łańcuszek… mogę zoczyć?
Rin wzruszył ramionami.
Emi chwyciła srebro dwoma palcami i pociągnęła. Spod materiału wyskoczył… nie, nie znowu. Srebrzysty płatek śniegu. Zobaczyła też, że są dwa kółka, na których musiały wisieć dwa inne medaliki.
-Jeden porwał wiatr i znikł w ciemności, a drugi stopił się w ogniu…- Powiedziała.
-Skąd wiesz?- Odezwał się nagle chłopiec.
-Przyśniło mi się kiedyś. Śniło mi się też, że odstani płatek wzniósł się w powietrze i tam pozostał.- Powiedziała. „A jednak to nie były marzenia Kyuubiegom tylko przyszłość kogoś innego!”
-Jestem z Konohy.- Wyznał Rin spuszczając głowę.
-Całkiem przyjemne miejsce.- Rzekła kładąc mu rękę na głowie. Wizji niemal ją poraziła. Zobaczyła Rin’iego, dorosłego, szybującego na wspaniałej lotni, a ludzie na ziemi z podziwem patrzyli na śmiałka. „Naprawdę wzbije się w niebo:- pomyślała.
Nagle coś sprawiło, że poderwała się na równe nogi. Ktoś ich obserwował. Usłyszała szelest liści i ciche uderzenie. Z lasu wyłonił się jej brat ciągnąc nieprzytomnego ninjię. Znak na ochraniaczu świadczył, że jest z Wioski Mgły.
-Leć wszystkich ostrzec!- Rozkazała Rin’nowi. Mały poderwali się i pobiegł prosto do strażników. Zaraz ludzie zgromadzili się wokół największego ogniska ze strachem wypatrując napastników.
-Ilu?- Spytał jeden ze strażników z paniką w głosie.
-Najwyżej duch.- Skłamała Emi. Wiedział, że mają, co najmniej siedmiu przeciwników, ale, po co straszyć i tak spanikowanych ludzi?
Krzaki znów się poruszyły. Jaki shinobi przy zdrowych zmysłach robi tyle hałasu? Jej zmysły były zapięte gotowe na pułapkę. Umysł już był gotowy do stworzenia iluzji. Jeszcze moment…
Ktoś rzucił się w ich stronę. Biegł prosto na roztrzęsionych podróżników, jakaś miała dziewczyna krzyknęła w przestrachu. Emi skoczyła przed niego porzucają iluzję na twarzy. Shinobi miał na twarzy maskę, ale jego oczy był widoczne. Emi zobaczyła w nich zaskoczenie. To dało jej chwilę na gwałtowne wznieceni i opuszczenie rąk. Iluzja została rzucona, a wojownik uwięziony wewnątrz niej. Drugi skorzystał, z Bunshin no Justu i zaatakował z dwóch stron. Miecz Emi zgrzytną wyciągany gwałtownie z pochwy. Miecz był bardzie wąski niż można się było spodziewać. Nagle wygiął się niczym wąż niszcząc oba klony. Miecz trafił w ramię niedoszłego napastnika rozrywając je i odcinając rękę. Shinobi wrzasną z bólu. Nagle stwierdził, że ramię ciągle ma i nic mu właściwe nie jest i wtedy na kark spadł mu cios mistrzyni genjustu.
Emi nie zamierzała stać z boku. Przyłożyła z pól obrotu gościowi próbującego zajść od tył jednego strażnika. Shinobi byli żałośnie słabi. Jeden dostał nawet od strażnika palką z zadowalającym efektem, a mianowicie runą jak długi na ziemię.
Akira rozłożył na łopatki dwóch i już nie miał, z kim walczyć. W jego głowie dzwonki alarmowe wyły na potęgę. Coś było najwyaraźniej nie tak. Tym razem już nie usłyszał szelestu tylko wyczuł obecność kogoś silniejszego.
-Ty sukinsynu!- Wrzasnęła Emi.
Jej iluzja nabrała na sile skupiając się nowoprzybyłej postaci w czerni. Tej jednak był nie w ciemnię bity i rozwiał iluzję. Musiał być szkolny w zakresie genjutsu. Już miała potraktować go mieczem gdy za jego plecami pojawił się drugi identycznie ubrany shinobi. Powiedział tylko jedno słowo.
-Rin.
Chłopiec zerwał się na nogi i pobiegł w stronę nieznajomych. Emi powstrzymała do mocno chwytając go pod ramię. Coś podszepnęło jej by zarzuciła iluzję na siebie, chłopca, Akiro i osobników w płaszczu.
-Coście za jedni?- Spytała ostro.
-Rin!- Odezwał się głośniej osobnik w płaszczu.
Chłopiec usiłował się jej wyrwać. Emi złapała go mocniej przytulając do boku. O co może tu chodzić? W każdym razie nie może dopuścić by choć na chwilę strać komorne na iluzją. Wokół niej tworzyły się niewyraźne kształty które wyrazie potrzeby miały zmieć w bestie z piekła rodem gotowe do ataku.
-To mi bracia!- Zawołał mały i drasnął jej dłoń khunaiem.
Dziewczyna puściła go, a mgliste sylwetki potworów raziły się jak dyma na wietrze. Emi był kompletnie zdezorientowana. Jakimś cudem udało się utrzymać genjustu. Pojrzała na Arkę który miał wyjątkowo głupią minę.
-Wolne żarty- Powiedział Akira.
Akira z otwartymi ustami patrzył na przywitanie braci. Dwóch potężnie cudownych gość klęczących na trawie, ściskających się z małym chłopcem. Na do dodatek dopatrzeć niemożna było łez. Trwało to parę minut aż w końcu Akria pozbierał się i powiedział.
-Ktoś powianiem nam coś wyjaśnić.
Nadszedł wieczór, a po nim noc. Port został daleko w tyle, Emi spała w najlepsze, a Akira grzebał patykiem w ognisku. Miał dobry humor. Zwykle naśmiewali się z siostrą z byle czego, ale gdy szli przez port ledwo trzymając się na nogach i rycząc ze śmiechu ludzie uznali ich za parę wariatów. Było się naprawdę z czego śmiać.
Troje braci rozłączyło się przed dwoma laty, a najmłodszy został posłany do dalekiej rodziny by przeczekać niepokoje w ojczystej wiosce. Mały Rin nie mógł już wysiedzieć i dołączył się do karawany, a potem chciał załapać się na statek i jakimś cudem dostać do wioski Mgły. Bracia dowiedzieli się o tym i zaaranżowali atak na podróżujących dobieraj jakiś ofiary losu, wylanych z różnych szkól shinobi dla pozorów. Mieli zamiar uratować ludzi i zabrać młodszego braciszka sportem do domu. Emi i Akira nieświadomie zdruzgotali ich plan.
Akira uwierzył w opowieść, bo kto inny by ich rozumiał jak inny starszy brat? Emi nie przekonana skorzystała z daru i zajrzała w ich przeszłość. Gdy się upewniła zgodziła się trzymać język za zębami. Szybko zorganizowała banalne genjustu którym podróżnicy zobaczyli jak shinobi z wioski Wodospadu przepędzają napastników. Na drugi dzień dotarli do portu i misja się skończyła. Tak po prostu
-Ładnie się obijasz Akira.
Chuunin już wiedział o czai się za jego plecami.
-Mitsuki.
-Nie zabija się posłańca!- Powiedziała.
-Znacz?
-Specjale zadnie.- Powiedziała podając mu list.- Misja rangi S.
-Mam pytanie.- pozwiedzał Akira otwierając list.- Dlaczego posłali ciebie, a nie kogoś, wiesz…
-Bo tylko ja się was nie boję.
Akria podniósł głowę. Na twarzy miał nieskończenie głupi wyraz zdziwienia.
-Chyba nie zapomniałeś jak ten gość rzucił Emi? Jej genjutsu ogarnęło wszystkich w wiosce i pokazała najlepsze potwory jej pomysłu. Po tym szpital był wypełniony po brzegi.
-Jak dobrze pamiętam to ciebie wtedy nie było.
-Było nie było, w każdym razie słyszałam ciekawe powieści. Za to wam ciągle nowe misje przydzielają, byliście tylko nie wracali do wioski.
-Dobra, ty się zmywaj już.
-Na rozkaz.- Odparła i pobiegła z powrotem
„Wreszcie coś ciekawego”- Pomyślał Akira. Już miał budzić Emi gdy Mistuki wychyliła się pomiędzy gałęzi.
-Jak się spiszecie to może wam wreszcie wybaczą.
-Jasne.
K O N I E C
Następne przygody Emi i Akiro w powiadania „Złote miecze i srebrne sztylety”!
macie i sie delektujcie
Opowieść z pół snu
27.01.1979r.Janne będzie świetnym perkusistą. Niestety sprawi przykrość.
23.04.1979r. Urodził się mały zielonooki chłopiec o imieniu Lauri. Ma o dwa lata starszą siostrę Hannę i dwoje rodziców tatę Mattiego i mamę Liisę. Jego rodzice wtedy jeszcze nie wiedzieli, kim będzie ich mały Lauri.
1.05.1979r.Narodził się Pauli Rantasalami. Wkrótce zostanie świetnym gitarzystą…
28.10.1979r.Mały Aki przyszedł na świat. Będzie najlepszym pałkarzem na świecie.
10.11.1979r.Trochę melancholijny Eero od razu złapał za bas i wybrał ostrą muzę.
25.01.1980r.Piękna, mądra, utalentowana tak trzema słowami można określić Justynę.
19.05.1980r.To ja. Dziwna dziewczyna, która zaintrygowała przyszła gwiazdę rocka.
10.10.1980r.Moja psiapsiółka Siiri Nordin.
25.06.1992r.
-Mamuś zapakuj mi jeszcze kasetę U2 i walkmana!- darłam się przez cały dom.
-Dobra, dobra. Nie denerwuj się tak. Uspokój się kobito.
Znowu wakacje u cioci w Helsinkach. Tam jest cudownie. Morze, choć zimne jest przepiękne. Pełno tam jezior i wysp, śnieg. No i jest jeszcze wódka Finlandia. Ponoć dobra, ale ja nie próbowałam. I pyszne słodycze. To próbowałam:P. Znam fiński odkąd pamiętam. Uczyłam się go od dziecka. Od piątego roku życia jeżdżę do Finlandii do cioci. Siostry mojej zmarłej babci. Irenka, ciocia jest cudowna traktuje wszystkich na równi. Gadasz z nią jak z najlepszą kumpelą. Od jedenastego roku życia pędze do Helsinek ze Stysią. Justyna jest w moim wieku, razem chodzimy do klasy. Tak jak ja jest prawdziwą sportsmenką, lecz nienawidzi (tak jak ja ) jeździć na zawody. Stysiunia ma jedenaścioro rodzeństwa, więc nie jest jej łatwo.
-No to pędzimy po Justynę i na prom.- my mum jak zwykle wszystko zaplanowane- Leć pożegnaj się ze wszystkimi.
- Nie umiem latać!- jak zwykle komentarz z mojej strony.
- Ty już nie komentuj!
-OK.! Już spadam!
-Nie połam się.
-Idź…
Pobiegłam pożegnać się z siostrą i dziadkami. Jak zwykle to samo „Dobrej drogi”. Jakby nie mogli wymyślić, co innego. Zebraliśmy się szybko, wpakowaliśmy się do naszego Audi i pojechaliśmy po Justynę i do Gdańska. Droga nam się nie dłużyła. Bo jak droga ze Stysią może się dłużyć? No, więc nie może! Cała droga nasza! Przecież my panujemy całą autostradą:]. Rodzice zastanawiali się czy nie wpaść po drodze do rodziny w Rumii. Nam (ja+Stysia) nie było z tym zbyt git, bo chciałyśmy być już jak najszybciej Helsinkach. W końcu zdecydowali (czemu nie zdecydowaliśmy:/), że obieramy kierunek prosto na Gdańsk.
- No jesteśmy już prawie.-zaspokoił nas tata tą wiadomością:].
- Tylko tam Irence nie rozrabiajcie, OK.?
- Dobra mama ty się tak nie stresuj- upewniłam ją- Stysia co ty nagle papucie zamknęłaś?
-A nie tak se myślę co będziemy robić.
- Jak to co? Wymienić ci? Jeździć na desce, pomagać cioci, wyrywać fajne towarki…
- A ty zawsze tylko o jednym!
-No wiesz w końcu jestem fajną laską co nie?
No niby . Mam 1,56 wzrostu. Blond (ciemny) włosy do ramion i zielone oczęta. Justyna też nie jest gorsza.1,56 . Włosy ciemny blond i niebieskie oczka.
- Wysiadka!- powiedziała a raczej wykrzyczała mamcia.
- OK! No dobra to ja wezmę duże walizy(jakie walizy toć to małe torby:)), a wy weźcie te wszystkie _ (te „_” wszystkie razem wzięte ważą więcej niż te dwie torby)- zarządził tatuś.
Była 9.00, a miałyśmy statek na 10.00. Byłyśmy lekko wpienione, że musimy czekać na ten cholerny prom. W sumie mogłyśmy pojeździć na desce, ale nie chciało nam się wyciągać z torby. No nic pozostało nam czekać:/. Na tej hali było pełno ludzi. Aż dziw, że wszyscy jadą do jednego miasta. Nawet zagadałam z taką laską. Około dwudziestki miała. Okazało się, że mieszka niedaleko cioci. Jakieś cztery domy dalej. Nagle rozległ się głos w głośniku:
- Pasażerowie wypływający do Helsinek proszeni są o wejście na statek.
To nadszedł czas pożegnania. To chyba najgorsze, co może być.
- No Oluś tylko pamiętaj…
- Tak wiem! Nie rozmawiać z nieznajomymi, słuchać się cioci…Mamuś my wiemy!
- Niech pani się nie martwi!- wtrąciła się Stycha- Ja ją przypilnuje.
- No dobrze to się trzymajcie!- w końcu tata powiedział coś mądrego:).
No mama nas wyściskała za całe życie, a tata dał buziaka. Stysi też nie podarowali. No i w końcu weszłyśmy na prom i od razu poszłyśmy szukać naszego pokoju. W naszych „kajutach” było jedno piętrowe łóżko. Ja oczywiście spałam na górze . Droga będzie trwała jakieś 24 godziny, no to dopiero ok. 10.15 rano będziemy na miejscu. Postanowiłyśmy (w sumie to ja:)), że wyjdziemy na zewnątrz. Morze raczej nie było wzburzone. Czasem fale wydawały się wysokie, ale to nie zdarzało sie za często.
- Patrz, jakie ładne morze.-zaczęła rozmowę Stycha.
- No takie nawet, nawet.
- Zmieniamy się pokojami u cioci czy robimy tak jak było?
- Nie... Ja biorę Karola, a ty Ani tak jak zwykle.
- Też tak myślę. Już się przyzwyczaiłam.
- Szkoda, że nie mamy żadnych kumpli w mieście. No, bo wiesz... nie obraź się, ale...
- Wiem czasem też mi się nudzi.
- No tak, by było ciekawiej.
- No, ale się nie martw. – powiedziała Justyna i przytuliła mnie do siebie.- Kiedyś kogoś w końcu spotkamy. Na pewno.
Poszłyśmy do pokoju. Justyna czytała jakąś książkę, a ja robiłam projekty. Miałam nadzieję, że ciocia mi coś uszyje, bo jest krawcową i ma własny zakład i sklep. Ja nigdzie nie mogę znaleźć na siebie ciuchów. Wszędzie są takie same. Moim ulubionym zestawem jest szara spódniczka + golf (czarny oczywiście:)) + glany. Nie chcę ubierać się w różowe rzeczy jak moja siostra.
21.00
- Jeszcze trochę i idziemy spać co?- pytała się mnie Styśka.
- No, bo rano wcześnie wstaniemy.
- Dobra gaszę lampkę. Dobranoc.
-Dobranoc.
26.06.1992r.
8.00
- Ola! Obudź się!
- Nie jeszcze chwilkę mamuś.
- Ola! Budź się to ja Stycha! – krzyknęła.
- No dobra! Już się tak nie denerwuj.
Ubrałyśmy sie i poszłyśmy na śniadanie.
- Jeszcze dwie godzinki i już będziemy!- rozmawiałyśmy na śniadaniu.
- A ciocia po nas przyjedzie?
- No tak mówiła, że będzie na nas z wujem czekać.
- To fajnie. Nie wyobrażam sobie, że mogłybyśmy nasze torby dźwigać przez całe miasto.
- Taa. Ludzie, by nas wzięli za idiotki.
- Haha! No z tymi tobołami.
10.45.
Wyszłyśmy na zewnątrz.
- O! Zobacz! Już jesteśmy bliziutko!- krzyknęłam.
- No jeszcze jakiś 15 min. i już jesteśmy.
11.10
- No w końcu. Chodź idziemy po bagaż. – zaproponowała Justyna.
11.15.
Byliśmy już w porcie. Bagaże w łapach i jechane te wszystkie odprawy i w ogóle... Można schizy dostać. Z Justynką robiłyśmy paszporty w tym samym czasie póki jeszcze dla nas były za darmochę. Dla tego mamy beznadziejne zdjęcia.
12.00
W końcu koniec odpraw. Wyszłyśmy z budynku i od razu zauważyłyśmy ciocię z wujem.
- Terveeeeeeeee ciociaaaaaaaa! – wydarłam się na cały parking, aż wszyscy ludzie zamarli.
Leciałyśmy z tymi bagażami, a ludzie się na nas gapili jakby zobaczyli UFO.
- Olusiaaaaa!!!- krzyczała jeszcze głośniej ciocia- Justynka!!!
Rzuciłyśmy się wszystkie trzy na siebie. Wuja tylko przekręcił oczami. No oczywiście jak się wyściskałyśmy rzuciłyśmy się na wuja. Weszłyśmy do autka i od razu kierunek na domek. W czasie jazdy gadaliśmy o bzdetach. O tym jakie oceny na koniec roku itp. Na angielskim calutki rok podpowiadałam Stysi na sprawdzianach i dostała 4 na koniec. Cieszyłam się chyba bardziej od niej:).
12.30.
W końcu dojechaliśmy pod dom. Domek ni to duży ni to mały. Ze spadzistym dachem i podwórkiem z tyłu. Na podwórku jest drzewko z przywieszoną oponą do bujania. Wisi już tam dawno od kiedy Karol i Ania zaczęli chodzić . Jak tylko weszliśmy na hajz od razu Taja, Lanza i Stefan rzuciły się na nas jak głupie. No nie widziały nas cały rok. Taja to dog niemiecki. Lanza owczarek niemiecki, a Stefan kotek syjamski. Taja ma tak długi ogon, że jak się nim zamachnie i walnie po _ to... Dużo się w domku nie pozmieniało. Nawet w moim pokoju zostały się plakaty, które powiesiłam w zeszłym roku . Dzień minął szybko. Poszłyśmy spać, bo każda miała plany na jutro.
27.06.1992r.
8.00
Wstałam, umyłam się i poszłam na śniadanie. Na nie zupa mleczna (mniam ). Zjadłyśmy i każda zajęła się sobą.
13.00
Naszła mnie ogromna ochota do jeżdżenie na desce. Pomyślałam, że przy okazji polukam sobie na miasto. Zleciałam z pokoju i poprosiłam ciocię czy mogę wyjść. No co ona mogła odpowiedzieć. Off course, że tak . Dałam jej buziaczka i popędziłam jeszcze do góry po deskę i wio na miasto . Nigdy nie ubieram kasku, czy ochraniaczy, bo głupio nich wyglądam, a poza tym są niewygodne. No więc miasto – przepiękne jak zawsze. Choć nie było za ciepło jak na te porę roku, bo tylko 19 stopni. Przejeżdżałam koło sklepiku na rogu i postanowiłam wpaść po jakiegoś cukieraska i przywitać się z Marlą. Marla ma 20 lat i jest ekspedientką w tym sklepiku. U niej zawsze są pycha chałki. No jak Marla zobaczyła stała klientkę to od razu spytała się czy nie chce chałki . Odpowiedziałam jej, że tym razem ja tylko po cukieraska. Dała mi moje ulubione Nicklesy. Normalnie pychotka! Później jeszcze chwilę gadałyśmy i popędziłam dalej. Troszkę się rozpędziłam i nie zwracałam uwagi na przechodzących po chodniku ludziach. Gdy sobie tak jechałam zobaczyłam, że po drugiej stronie robią nowy sklep i zagapiłam się. Nagle _ się i to chyba przez kogoś. Leżałam na ziemi i darłam się:
- Jak chodzisz paca...- podniosłam głowę i zobaczyłam fajnego chłopaka mniej więcej w moim wieku, zawalistej fryzurce i to co mnie zaintrygowało – jego oczy.
Chwilę się na siebie patrzeliśmy, a ja po chwili wciągnęłam do niego rękę i wypaliłam:
- Cześć, Ola jestem .
- Ej, ty krwawisz.
No fajnie spadłam na szkło, które leżało przy śmietniku. Moja ręka była cała od krwi, a ja głupia oczywiście nic nie zauważyłam i podałam chłopakowi rękę. On na szczęście uratował sytuacje .
- Cholera, to nie wygląda zbyt dobrze. Może podejdziemy do mnie. Mieszkam niedaleko stąd.
-OK.- przytakłam.
Zaczęliśmy rozmawiać.
- Sory. Nie przedstawiłem się. Lauri jestem.
- No a ja już powiedziałam, że Ola:).
- Ola... fajne imię, ale ty nie jesteś Finką?
- Ciekawe jak na to wpadłeś?
- Po pierwsze imię. Po drugie język ci się plącze .
- No już nie jest tak źle chyba.
- Widzę, że jeździsz na desce. Jesteś pierwszą sk8erką jaką w życiu widziałem.
- O, to bardzo mi miło, że jestem „twoją pierwszą”. A ty też jeździsz?
- No. Może zmierzymy się jutro co? Założę się, że przegrasz.
- Ha! Nie bądź taki do przodu, bo ci tyłu zabraknie. Nie tacy się już przeliczyli.
- Jeszcze zobaczymy.
- Haha! Byś się przeliczył jakbyś przegrał z laską co?
- Nie przeliczę się, bo nie przegram.
- Ała! Ale mnie ręka boli! Daleko jeszcze, bo za chwilę mi łapa odleci.
- Nie akurat jesteśmy pod domem chodź. Akurat nikogo nie ma w domu.
Jego dom był bardzo podobny do mojego (znaczy cioci:)). Gdy czekałam na niego w salonie przeglądałam zdjęcia. Na jednym zdjęciu było dwoje ludzi w średnim wieku. To chyba jego rodzice. Była tez dziewczyna w blond włosach i on. On i ta dziewczyna przytulali się do siebie. Może to jego siostra, albo dziewczyna? Na kominku stała taka fajowa fotka dziecka w wieku około 3 lat. W takich fajnych lekko kręconych, brązowych włoskach. Gdy spojrzałam na oczy skapowałam, że to on. Jak trzymałam to zdjęcie akurat wszedł z wodą utlenioną i bandażem.
- O, przeglądasz zdjęcia. To ja jak miałem 3 latka.
- Fajny był z ciebie dzieciak.
- Chodź zabandażuje ci to.
Podeszłam trochę niepewnie, bo faceci mają do takich spraw dwie lewe ręce.
- Ał! Uważaj trochę to boli. Bądź ostrożniejszy, bo zaraz sama to sobie zrobię.
- OK! Nie denerwuj się tak. Staram się jak mogę.
- Ta dziewczyna, blondynka na zdjęciu to twoja dziewczyna?
- Nie- powiedział z uśmiechem w głosie- To moja siostra Hanna. Okropna.
- Tak jak moja. Gosia ma na imię. Jest dwa lata młodsza.
- A Hanna dwa lata starsza ode mnie. No skończyłem!
- O! Na kokardkę. Jak miło.
- Cieszę się, że się cieszysz.
- O kurna ptaki! Jak późno! Ja muszę już spadać.
- To spotkamy się jutro na rynku?
- No o 13.00! To siema!
- Cześć!
Wybiegłam z domu i popędziłam na desce przez miasto. Jak widać nic mnie to nie nauczyło. Gdy przyszłam miałam nadzieję, że nikogo nie będzie żeby się nikt o nic mnie nie pytał, ale w moim pokoju czekała już Stycha.
- Co ci jest w rękę? Gdzie byłaś? Czemu tak długo?
- Eee...Co robisz w moim pokoju?
- Nie wykręcaj się tylko mów!
- No więc...eee...w rękę...wpadłam na szkło...byłam...musisz wiedzieć?
- Muszę! Jestem twoją przyjaciółką zapomniałaś?
Opowiedziałam jej wszystko co się stało.
- Wow! A naprawdę taki ładny?
- No ci mówię. A jaki fajny. Umówiłam się z nim na rynku. Lauri ma na imię.:)
- Ale ja idę z tobą!!!
- Musisz?!
- Tak! Obiecałam twojej mamie, że będę się tobą opiekować! Pamiętasz?
- No...Dobra. Niech ci będzie, ale jak go będziesz podrywać to ci skopie tyłek!
- OK!OK! Jestem...usaty...usy...zadowolona:).
- I dobrze! Tylko ani mru mru cioci! Sztama?
- Sztama!
Resztę dnia spędziłyśmy na graniu w Scrable. Później myju myju i chachulki .
Dobranoc;).
28.06.1992r.
12.00
- Cholera, która godzina!!- powiedziałam sama do siebie zaspana.- O ku***! 12.00! Ja pier****! – reszty słów nie będę wymieniać . Cenzura pracuje .
Usłyszałam głos Justyny za ściany.
- Ty się tak nie wydzieraj tylko się szykuj! Już 12.00!
- Wiem kurna!
Normalnie dostałam takiego spida w _, że się chyba dawno tak szybko nie uszykowałam. A może nigdy? No oczywiście jak wyszłam z łazienki Stysia już była uszykowana z dechą w łapie.
- No, kurna mi też byś mogła przynieść!
- No dobra, dobra ty się szykuj idę po twoją.
Coś tam jeszcze jakieś bzyki miała, ale już jej nie słyszałam.
12.15
- OK! Bierz dechę i lecimy!
Jak widać nie uczę się na błędach. Myślałam tylko „żeby zdążyć, żeby zdążyć”. Chyba troszkę spodobał mi się Lauri.
12.45
- No i co się tak spieszyłaś jest za 15!- wydarła się na mnie Stycha jak byłyśmy już na rynku.
- Ty mnie nie wkurzaj! Spóźnialstwo to pierwszy stopień do piekła. OK! Jeszcze go nie ma! – powiedziałam rozglądając się- Może pójdziemy na lody?
-Tobie już total padło na mózg!- mówiła Stycha zawiązując sznurówki- Jeszcze nie jest tak gorąco!
- A masz lepszy pomysł?
- No...eee...aa...Niech ci będzie!
- No widzisz mi się nie możne oprzeć!
Poszłyśmy, kupiłyśmy sobie z maszyny. Ja miałam czekoladowe, a Stycha truskawkowe.
- Myślisz, że się nie obrazi, że ty przyszłaś?
- Ba! Jak mnie zobaczy to mu przejdzie cała złość .
- Skromnością nie świecisz.
- Bo to się ma! – powiedziała i dała mi kissa w policzek.
- No jasne. Chodź usiądziemy se na tych schodkach.
- Robiło się coraz cieplej a dochodziła już 13.00.
13.15
No w końcu Lauri przyszedł, ale nie sam...
- Cześc! To jest mój kumpel Eero.
- Hej!- przywitał się z nami Eero.
- A to jest Justyna.
Już widziałam, że coś się święci jak Justysia patrzyła maślanymi oczami na Eero.
- No, ale mówcie na mnie Stycha.
- OK! To może zaczniemy jeździć? – zaproponował Lauri.
- A ty Eero nie idziesz? – spytałam się.
- Nie ja wolę zostać.
- No to ja może też zostanę.- wtrąciła Stycha.
Od razu wiedziałam, że on się jej podoba.
- Dobra. To my jedziemy.
Pojechaliśmy trochę dalej, żeby zostawić w spokoju „gołąbeczki” . Po chwili ciszy Lauri powiedział...
- Nie mówiłaś, że z kimś przyjdziesz.
- Ty też!- odpowiedziałam trochę wzburzona.
- No tak, ale to był chyba dobry pomysł, bo się sobie spodobali najwyraźniej.
- Może w końcu Stycha znajdzie sobie chłopaka )).
- Pamiętasz jak wczoraj pytałaś się mnie czy ta dziewczyna na zdjęciu jest... no czy z nią chodzę?
- No tak. Twoja sis Hanna.
-No. Chciałem tylko powiedzieć, że ja jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny.
- Ja też. To znaczy chłopaka .
- Równiacha z ciebie. Nie to, co te wszystkie laski w naszym gimnazjum.
- A ty byś u nas chłopaków widział. Normalnie takie ciepłe kluchy, że pięciolatka, by mogła im zakopać w czułe miejsce. Wyjątkiem są tylko Siata i Musiałek.
- Sia...ta i...Musia...łek???- spytał się Lauri trochę niepewnie.
- No to ich przezwiska. Siata to Łukasz, a Musiałek to Bartek. Na mnie wołają Olusia, Olcia na Justynę- Stycha, a na ciebie?
- Ale nie będziesz się śmiała?
- Ja niczego nie obiecuję .
- No dobra-ptak. – oczywiście po Fińsku Lintu .
- Hahaha!- ryłam się nie wiem z czego .- Dlaczego?!
-Od mojej ulubionej książki- Ptaśka.
- Hehe no dobra ptaszku to co robimy?
- Wiesz co walmy ten pojedynek. Poddaje się bez walki. Wracajmy do Stychy i Eero.
Gdy wróciliśmy ich nie było.
- Gdzie oni poleźli?
- To są gnomy paskudne tak nas zostawić.
Nagle zobaczyłam, że Styśka idzie razem z Eero, a... ona ją trzyma pod pachą . Wow! Jak daleko zaszli .
- Gdzie byliście?
- No my tak...sobie chodziliśmy po okolicy.
- No jasne! I kto tu miał kogo pilnować!?
- Ee...Idź mi stąd! Może pójdziemy do nas?
- No dobra!- zgodzili sie wszyscy.
15.00 U nas
Otworzyłam drzwi, bo nikogo nie było.
- O! Ekstra! Cioci i wujka nie ma w domu.- ucieszyłam się.
- To wy mieszkacie z ciocią i wujem?- spytał się Eero.
- No, na razie jesteśmy na wakacjach. Wracamy do Polski 10 sierpnia.- powiedziałam ze smutkiem w głosie.
- Nie martw się. Przyjedziecie następnym razem.
- Jakoś wytrzymamy w tym naszym zadupiu Szubinie :/ .
- Szubin. Fajna nazwa.- mamrotał Lauri coś pod nosem oglądając telewizje, a ja przyniosłam chrupki.
- O! Chrupki!- krzyknęli chłopacy i momentalnie rzucili się na chrupki.
- No to dużo nam się nie zostanie,- spojrzałam na Justynę.
- Masz jeszcze trochę.- spytał się Lauri z pełną gębą.
- Co to ja sklep spożywczy? Więcej już nie ma zżarliście wszystko.- odpowiedziałam.
- No tak.- mówił Eero.
- Gamonie!- rzuciłam w nich pustą paczką.
- Ej! Uważaj!- krzyknął Lauri i rzucił we mnie poduszką.
No i zaczęła sie wojna na poduchy. Po 15 min. walnęliśmy się na kanapę, bo mieliśmy dosyć .
- Uff! Ale walka!- śmiała się Stycha i walnęła Eero.
- Nie zaczynaj mam dosyć!
- Weźcie się wszyscy. Idę po coś do picia.- powiedziałam wszystkim.
- Przynieś mi też!
- Mi też.
- Mi też.
- No jasne, a kto mi za to podziękuje?- spytałam się wychodząc.
Gdy przyniosłam wszyscy walnęli.
- Dziękujemy!
- O! Cicho! Zostaw!- krzyknęłam do Lauriego, bo leciało RHCP.
- Lubisz RHCP?- spytał Lauri zdziwiony.
- No! A co? Nie można?- powiedziałam wyciągając jakąś chrupkę spod tyłka.
- Chodźcie do góry, a nie będziecie tak telewizję oglądać!- krzyknęła na nas Stycha.
Poszliśmy do Stychy pokoju.
- Może w coś pogramy? Co powiecie na Euro Biznes?- zaproponowała.
- A co to jest?- spytał Lintu.
- Hmm...- zamyśliłam się- Może zrobimy tak. Podzielimy się na dwie drużyny tak, żeby chłopacy wiedzieli o co chodzi.
- No OK. To jak się dzielimy? Ja jestem z Eero!- wiedziałam, że Stycha to powie .
- No to ja z Laurim.- westchnęłam, ale oczywiście mi się to podobało .
Zaczęliśmy grać. Wygrywała Justyna z Eero.
- Ej! Tak nie można!- krzyknął Lauri.
- Ale co?- spytała Stysia oburzona.
- Czemu wychodzisz z więzienia?!
- Bo ma kartę cymbale!- powiedziałam i stukłam go w czoło.
- Aaa. Sory.- przeprosił speszony- Zapomniałem.
-Hehe! Widzisz przegrywasz.- wkurzał Lauriego Eero.
- Ty się tak nie zapędzaj! Jeszcze możemy wygrać.- wtrąciłam .
- No właśnie. Zamknij się lepiej. I tak nic mądrego nie wymyślisz.- powiedział Lintu.
- Sam się zamknij!
- Nie pyskuj starszym.
- A właśnie kiedy macie urodziny?- spytała Stycha.
- Ja mam 23 kwietnia. Jestem najstarszy. Maluszki !- znowu wnerwiał nas Lauri.
- Ja 10 listopada.
- Ja 25 stycznia.
- No jasne. Ja najmłodsza! Że też musiałam urodzić się 19 maja!- rzuciłam pionkami, a wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać.
- Wiecie co będziemy już spadać.
- Szkoda. Fajnie było. Jakby co to wiemy gdzie mieszkamy.- powiedziała Stycha..
Odprowadziłyśmy chłopaków pod drzwi i zaczęłyśmy sprzątać cały ten bałagan. Zwłaszcza chrupki .
1.07.1992r.
Obudziłam się o 12.00 (jak zwykle ). Justyny nie było. Od razu zajarzyłam, że jest z Eero . Zaczęłam myć zęby, ale zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie wiem, dlaczego, ale poszłam do drzwi ze szczoteczką w gębie. Otworzyłam drzwi i...
- Cześć. Masz jeszcze trochę chrupek?- to był Lauri.
Zaczęłam się śmiać i cała pianę wyplułam na schody. Omal, co go nie oplułam. Na szczęście zrobił zgrabny unik .
- Kto to?- spytała ciocia.
- To do mnie!- krzyknęłam.
-Eee... to może ja już pójdę?- spytał się Birdy .
Zaczęłam mu pokazywać, że ma iść na górę, bo przez chwilę jeszcze myłam zęby i narobiło mi sie piany, więc nie mogłam mówić. Jakoś to zrozumiał i poszliśmy do mojego pokoju. Pokazałam mu, że ma usiąść, bo idę do łazienki. Też zrozumiał (jaki mądry ). Szybko wypłukałam paszczę i przyleciałam do pokoju, a Lauri czytał mój list do Kacpra.
- Ej! Zostaw!- poleciałam i wyrwałam mu z ręki list- Cudzych listów się nie czyta.
- I tak nic nie zrozumiałem.- śmiał się- Buhaha! Co za hieroglify.
- Ty się tak nie śmiej. Wiesz, jaki to trudny język? I ja się tego uczyć muszę.
- Współczucia.- śmiał się ciągle.
- Dziękuje! Może pójdziemy gdzieś, co? Znasz jakąś fajną miejscówkę?
- No pewnie! To moje miasto! Może nad nabrzeże Eteläsatama.
- OK! Mi pasi. Tylko cioci muszę zareklamować, że wychodzę.
Szybko powiedziałam cioci, o co gra. Akurat gdy wychodziliśmy z sąsiedniego domu wychodziła Basia (Raven zgadnij kto to ) nasza rówieśniczka.
- Wow! Ale laska!- szepnął do mnie Lauri.
- Phi! Czy ja wiem? Przeciętna taka.- oczywiście byłam o niego zazdrosna .
- Jak ona ma na imię?
- Baśka.- odpowiedziałam w ogóle na niego nie patrząc. Podniosłam tylko głowę.
- Znowu Polka! Jezu, albo to zjazd Miss Świata, albo wszystkie Polki są takie ładne.
- Raczej to drugie.- odparłam.
- Myślisz, że się jej podobam?- rozmawialiśmy w drodze.
- A ja wiem? Czy ja siedzę w jej porąbanym mózgu?
- Zamknij się już!
- Dobra. Jak chcesz mogę się w ogóle nie odzywać.
szliśmy tak milcząc, ale Lauri nie wytrzymał już dłużej.
- Nie no odezwij się, bo zaraz zwariuję.
- Jak ładnie poprosisz.- powiedziałam z tajemniczym uśmiechem na twarzy.
- Psieplasiam.- spojrzał się na mnie takimi oczyma, że nie mogłam odmówić.
- No dobra. Wybaczam.
- Jesteś kochana.- i złapał mnie za ramię.
13.00
- Prawda, że ładnie tu?- spytał się.
- No fajnie. Da się przeżyć .
- Chodź usiądziemy na ławeczkę i popatrzymy na morze.
Usiedliśmy na ławce i gadaliśmy. Ja miałam dla niego niespodziankę. Wyciągnęłam z torby...
- Chrupki! Jupi!
- Ty tak je jesz jakbyś przez rok roślinki wcinał.
- I tak wcinam. Jestem wegetarianinem.
- Witaj w klubie. Ale dzisiaj daj mi trochę tych chrupek.
- Wtedy to Eero wszystkie zżarł. Ja tyko pięć. A może i więcej...
- Ta jasne .
Rozmawialiśmy jeszcze dłuuuuugo . Ok. 15.00 Zeszliśmy z ławki i poszliśmy na plażę.
- Będziemy robić anioły na piasku.- rzuciłam pomysł.
- Dobra. Założę się, że mój będzie ładniejszy.
Zrobiłam aniołka, dorysowałam mu aureolkę, wykończyłam kamieniami i muszelkami. Lauriemu nie wyszło za ładnie. Spojrzałam się na niego krzywym wzrokiem.
- No, co? Aż tak źle?
- Nie no OK. Nie licząc tego ryja krzywego .
- Ale mnie pocieszyłaś.
- No wiem. Miła jestem.
- Tak, aż za miła.
Nagle zdjęłam buty i pobiegłam nad morze.
- Zwariowałaś to Finlandia nie Włochy. Woda jest lodowata.
- No i co z tego?
- No to... chociaż poczekaj!
- Chodź!
Chlapaliśmy się wodą, a ja prawie wpadłabym _ do morza .
- No nie jestem cała mokra!- śmiałam się.
- Sama chciałaś. Usiądziemy na plażę i trochę wyschniemy.
- Ała. Kolano mnie boli.
- Ciebie to ciągle coś boli. Teraz kolano, wtedy ręka.
- Hej! Jakbyś wtedy nie tamtędy to, bym nie wpadła na to szkło. Chcesz Nicklesa?
- No jasne! Moje ulubione cukierki.
- No widzisz, jacy jesteśmy podobni. Moje też.
Poszliśmy do mnie .
16.30.
- Może pobujamy się na oponie?- spytałam.
- Dobra. Ja cię bujam.
- Ooo! To mi pasuje.
16.35 Na podwórku
Drzewo, na którym wisi opona jest dosyć wysokie to można się nieźle rozbujać.
- Tylko wysoko!- krzyczałam.
- Będę się starał.
- Do Plutona!- darłam się.
- I jeszcze wyżej.
- Nie! Aaaa!- i chyba spadłam.
17.00
-Gdzie ja jestem?
- W szpitalu ćwoku!- wydarła się na mnie Stycha.
Rozejrzałam się. Rzeczywiście to był szpital. Obok mojego łóżka siedziała Justyna z Eero i Laurim.
- Co mi jest? Co się stało?
- Spadłaś z opony, walnęłaś na głowę i straciłaś przytomność. Aha! Masz złamaną rękę.- wytłumaczyła mi Styśka.
- Aha. Co???!!!
- No normalnie. Masz szczęście, że szliśmy akurat z Eero.
- Eh. Przepraszam.- powiedział Lauri- Ja niechcący...
- OK. Nie ma sprawy. Gdzie jest ciocia?
- Z lekarzem rozmawia.
- A! Fajowo banany mi przynieśliście!
- To Hanna mówiła, że mam przynieść.- wtrącił Lauri..
- To podziękuj jej i pozdrów.
W tym momencie przyszła ciocia.
- Ojoj! Ty bidoku mój malutki!
- Dobra ciocia. Spoko wodza. Nie jest tak źle. Wytrzymam.
- Zuch dziewczyna. No więc... Wyjdziesz stąd jutro, bo muszą cię na kontrole zatrzymać czy cuś. My teraz pojedziemy po jakieś rzeczy dla ciebie. Chłopcy i Justyna zostaną się teraz z tobą dobra?
- No...Ciocia nie dzwoń do mamy.
- Nie zadzwonię ty to zrobisz.- i wyszła.
- Ja! Fajnie.- stukłam się- Już to widzę. Przecież ona się będzie zamartwiać.
- Kto?- zapytał jak zwykle nieobecny Lauri.
- Jej mama jełopie . Uspokój się nie będzie tak źle.- pocieszyła mnie Stycha.- Jakoś to będzie.
- Jakoś…- mruknęłam.
- To może zagramy w coś?- spytał się
Eero.
- No to może w państwa i miasta?
- Eh, ale chyba znowu na drużyny.- śmiał się Lintu.
- Dobra. Chodź Lauri wkulnij mi się tu na łóżeczko, a wy usiądźcie tam na końcu.
Podzieliłam kartkę na tabelę. W tabeli znajdywały się hasła: państwo, miasto, imię, rzecz, zwierzę, zawód, punkty. Jedna drużyna w myślach mówi alfabet, a druga musi powiedzieć STOP. W tym momencie druga zatrzymuje alfabet. Na tą literę, na której zatrzymało się, obydwa zespoły układają wyrazy. Np. jeśli była litera „P” to będzie państwo: Portugalia, miasto: Poznań. My oczywiście bawiliśmy się po Fińsku . Drużyna, która wypełni wszystkie pola liczy do 10 i wtedy tamta musi kończyć. Tym razem my wygrywaliśmy 260 do 180.
- Hehe! Widzisz! W tym jesteśmy lepsi.- cieszył się Lauri.
- Ni no bo... tak nam nie wyszło.- tłumaczył się Eero.
18.00
- Wiecie kończymy już.
- No, czyli my wygraliśmy.- powiedział „ptaszek” i rzucił na łóżko kartkę.
- A jak mnie tu przywieźli?
- Karetką i nawet pozwolili mi jechać z tobą, a ciocia dojechała samochodem. Eero z Laurim przyszli pieszo. Jezu, ty byś siebie widziała. Majaczyłaś coś o Kacprze.
- Ups!- złapałam buraka, a Eero z Justyną mieli breche, ale Lauri jakoś niechętnie.- Ale wtopa!- Lauri ciągle patrzył się w okno- Ej! Ziemia do Lauriego! Tu Olcia.
- Co jest?
- Dlaczego z nami nie rozmawiasz?
- Bo może nie mam ochoty.- wyszedł z sali.
- Co mu odbiło?- spytałam.
- Nie mam pojęcia.- odpowiedział Eero.
- Nie no, Eero idź po niego.- poprosiłam.
- Dobra już idę, idę.
Chwilę później.
- Styśka weź luknij przez drzwi co robią.
- OK.
- I co?
- Nie ma ich.
- No nie jeszcze tego brakowało, że poszli. O co on się tak wkurzył?
- Nie mam pojęcia.
- No ja. Znamy się parę dni i już się pokłóciliśmy. Ze mną żaden chłopak dłużej nie wytrzyma.- przykryłam twarz poduszką.
- Nie histeryzuj tak. Pewnie przyjdzie zaraz z Eero i już będzie OK. Nie martw się, bo ja się będę martwić.
- Dobra już nie myślę.
- Bo ty nigdy nie myślisz.- śmiała się Tynia (inna ksywka Stychy, czyli Justyny ).
- Bez przesadyzmu.
- Spoko aniołku.- pogłaskała mnie po głowie.
Resztę dnia byłam ze Stychą, ale Lauri już nie przyszedł. Ciocia z wujkiem przywieźli mi moje manatki, a noc spędziłam sama w szpitalnym łóżku.
2.07.1992r.
Obudziłam się o 8.00 ( w sumie to obudziła mnie piguła :/). O 9.00 przyszła Stycha. Ciocia nie mogła, bo była w pracy. O 12.00 był obchód. Lekarz powiedział, że wszystko jest dobrze i wyjdę jeszcze dzisiaj. W końcu! Jakbym siedziała tu jeszcze jeden dzień zbzikowałabym chyba . Jakieś stare babki na wózkach. Aż strach normalnie. Siedziałyśmy tak sobie i gadałyśmy o _ Maryni.
13.00
- Cześć Ola. Mogę wejść?
To był Lauri. Zdziwiłam się i ucieszyłam zarazem.
- No...jasne. Wejdź.
- To ja może zostawię was samych. Przejdę się trochę co?
- Jak chcesz.
Stycha wyszła, a Lauri usiadł na krzesełko koło mojego łóżka. Gadka była sztywna jak pręt u płota. W takich sytuacjach robię się strasznie nieśmiała. Próbuję się przełamać, ale nie mogę.
- I jak się czujesz.
- Dobrze. Ręka mnie boli, ale jakoś przeżyję. Dają mi jakieś tabletki czy co tam.
- Wiesz...Przepraszam za wczoraj. Nie wiem czemu...
- OK. Nie ma sprawy. Każdy ma swój zły dzień.
- No właśnie. Chyba wysokie ciśnienie było .
- Nie gadajmy już o tym. Pozdrowiłeś Hannę?
- No mówiła, .że musisz do nas przyjść.
- A co ona twoja niańka?
- Chciałabyś . To co jak wyjdziesz to pójdziemy do mnie?
- Jak zawału ze strachu nie dostanę to tak .
O 15.00 ciocia przyjechała i zabrała mnie z tego okropnego miejsca. Bolała mnie jeszcze trochę głowa, ale to efekt upadku. Przynajmniej tak mówią lekarze (bo mnie to często główka boli ). Do końca dnia siedziałam w domciu z Tają na kanapie. Tajunia mi pół tapczanu zajęła. Oglądałam jakieś durnowate filmy. Potem poszłąm spać ze Stefkiem w łóżku.
Zapraszam wszystkich "zielonych" do przeczytania Słownika pojęć GSM.
Bluetooth to technologia bezprzewodowej komunikacji pomiędzy różnymi urządzeniami elektronicznymi takimi jak np. klawiatura, zegarek, komputer, laptop, palmtop, telefon komórkowy i wieloma innymi. Zasięg wynosi maksymalnie do 200 m w terenie otwartym, choć w specyfikacji podana jest wartość 10 m. Używa fal w zakresie 2,4 GHz. Urządzenie umożliwiające wykorzystanie tej technologii to Bluetooth Adapter.
Nazwa technologii pochodzi od przydomka króla duńskiego Haralda Sinozębego, który znany był ze zjednoczenia walczących dotąd ze sobą plemion z Danii, Norwegii i Szwecji. Podobnie Bluetooth, który został zaprojektowany, aby "zjednoczyć" różne technologie jak: komputery, telefonię komórkową, drukarki, aparaty cyfrowe. Logo Bluetooth łączy litery H i B alfabetu runicznego.
Base Transceiver Station-Bazowa stacja przekaźnikowa (urządzenie często z wysokim masztem) w systemach łączności bezprzewodowej (np. GSM), wyposażone w antenę fal elektromagnetycznych, łączące terminal (telefon komórkowy, pager) z pozostałą częścią cyfrowej sieci.
Pojedyncza stacja bazowa może obejmować swoim zasięgiem jedną lub więcej komórek sieci telekomunikacyjnej. Terminal użytkownika korzysta z tej stacji bazowej, z której sygnał jest w danym punkcie (momencie) najsilniejszy, w razie potrzeby zmienia automatycznie dotychczasową stację.
CDMA-Dzięki technologii CDMA nie ma problemów w momencie łączenia się wielu użytkowników telefonów komórkowych do jednego nadajnika. W telefonii GSM (tzw. druga generacja) stosuje się w tym celu dwie metody:
1) FDMA, czyli podział częstotliwości; każdy telefon nadaje na innej częstotliwości, jedynie zbliżonej do częstotliwości deklarowanej (900, 1800 lub 1900 MHz)
2) TDMA, czyli podział czasu; telefony nadające na tej samej częstotliwości nadają tylko w określonych odstępach czasowych (ang. time slot)
Metoda CDMA opiera się na tym, że wiele telefonów rozmawia równocześnie i na tej samej częstotliwości, z tym tylko, że dane przesyłane przez każdy telefon są odpowiednio zakodowane. Można to sobie wyobrazić jak rozmowę sześciu osób przy jednym stole, przy czym jedynie po dwie parami naprzeciw siebie rozmawiają w tym samym języku. Metoda ta opiera się na używaniu tzw. kodów Walsha. Polega to na tym, że jeden bit danej jest kodowany za pomocą odpowiedniej sekwencji bitowej, natomiast urządzenie odbierające za pomocą klucza (którym jest ten kod Walsha) potrafi wiadomość rozkodować. Sekwencja ta nie jest byle jaka, lecz tak dobrana, że komunikat zakodowany tym właśnie kodem, którego się aktualnie używa jako klucza, zostaje wzmocniony, natomiast pozostałe komunikaty zostaną osłabione. Dzięki temu wszystkie komunikaty mogą się swobodnie mieszać ze sobą, nadajnik odbiera komunikaty od wszystkich telefonów zmieszane w jedno, a na nadajniku następuje dopiero odfiltrowanie każdego pojedynczego komunikatu za pomocą odpowiadającego mu kodu.
CIF-Common Intermediate Format jest używany do ustandaryzowania rozdzielczości poziomej i pionowej sekwencji YUV w sygnale video. QCIF oznacza "Quarter CIF" a SQCIF oznacza "Sub-quarter CIF". Te dwa formaty są najczęściej używane podczas kodowania sygnału video. Aby uzyskać 1/4 obrazu oryginalnego (ćwiartkę) wystarczy podzielić szerokość i wysokość obrazu na pół. CIF jest najczęściej definiowany jako jedna ćwiartka pełnej rozdzielczości systemu dla którego jest przeznaczony. Rozdzielczości video (w pikselach) Video resolutions (in pixels) Format NTSC-based PAL-based
Format Rozdzielczość
SQCIF 128 × 96
QCIF 176 × 144
QCIF+ 176 × 220
CIF 352 × 288
4CIF 704 × 576
9CIF 1056 × 864
16CIF 1408 × 1152
D1 720 × 576
SIF 352 × 288
SIF* 360 × 288
Color Super-Twist Nematic-rodzaj kolorowego wyświetlacza LCD z pasywaną matrycą.
Technologia CSTN została wprowadzona na rynek przez firmę Sharp Electronics we wczesnych latach 90-ych. Pierwsze wyświetlacze tego typu charakteryzowały się długim czasem odpowiedzi co w konsekwencji objawiało się pojawianiem "duchów" na wyświetlanym obrazie. Współczesne wyświetlacze CSTN mają już zbliżony czas odpowiedzi do wyświetlaczy z aktywną matrycą, a jednocześnie są dużo tańsze w produkcji.
Enhanced Data Rates for Global Evolution-Pakietowy system transmisji danych dla sieci GSM. Jest to ulepszona wersja GPRS. Teoretyczna maksymalna szybkość połączenia EDGE wynosi 384 kbit/s, faktycznie uzyskiwane prędkości są rzędu 115 kbit/s. Technologia ta okazała się "zabójcza" dla rozwoju sieci 3G (Trzeciej Generacji), gdyż pozwala na korzystanie z większości mobilnych usług multimedialnych (np. video-streaming), lecz nie wymaga, tak jak w przypadku UMTS, całkowitej przebudowy infrastruktury operatora jak i zupełnie nowych terminali (telefonów), a jedynie stosunkowo niewielkich modyfikacji infrastruktury już istniejącej. Coraz częstsze oferty promocyjne operatorów na mobilny dostęp do internetu z wykorzystaniem tej technologii również sprzyja jej rozpowszechnianiu.
Efekt pamięci
Efekt pamięci występuje w momencie powtarzanego niepełnego rozładowywania baterii i ponownego jej naładowania. Stopniowo akumulator zmniejsza swoją objętość bezpowrotnie. Dlatego też po pewnym czasie taką zużytą baterię należy wymienić na nową. Efekt ten jest najbardziej widoczny w bateriach niklowo-kadmowych. Aby zapobiec temu procesowi, należy uformować nową baterię (polega to na conajmniej trzykrotnym pełnym jej naładowaniu i rozłądowaniu).
EMS
Enhanced Messaging Service - wzbogacona wiadomość tekstowa, rozwinięcie usługi SMS dla telefonii komórkowej w sieciach GSM, TDMA oraz CDMA.
Usługa EMS umożliwia przesyłanie za pomocą telefonu komórkowego wiadomości tekstowych, które mogą zawierać specjalne formatowanie tekstu (pogrubienie lub kursywa), animacje, obrazki, ikony, efekty dzwiękowe i różnorodne dzwonki.
Wiadomość EMS wysłana do urządzenia, które jej nie obsługuje, zostanie odczytana jako wiadomość tekstowa SMS. Usługa ta powstała przy współpracy koncernów : Ericsson, Motorola, Siemens, Alcatel oraz innych.
GPRS
Teoretyczna maksymalna szybkość połączenia GPRS wynosi 170 kbit/s, faktycznie uzyskiwane prędkości są rzędu 53,6 kbit/s
Protokół GPRS umożliwia przesyłanie danych w postaci pakietów. Na czas transportu w sieci każdy pakiet ma nadawany unikalny numer, który umożliwia rozpoznanie go po dotarciu do adresata. Koszt połączenia jest naliczany na podstawie ilośći przesłanych informacji a nie na podstawie długości połączenia. Dzięki takiemu rozwiązaniu, abonent może być przez caly czas w sieci i nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów. Połączenie jest nawiązywane w momencie wystąpienia żądania wysłania lub odebania danych. Rozwiązanie to omija czasochłonny proces logowania. Pakietowa transmisja danych umożliwia na efektywne wykorzystanie zasobów sieci (np. podczas przeglądania stron WWW wykorzystana jest jedynie część pasma, a w tym samym czasie inny klient może wykorzystać to samo łącze w celu transmisji danych).
GPS
GPS-NAVSTAR (ang. Global Positioning System - NAVigation System Time And Ranging) - system nawigacji satelitarnej obejmujący zasięgiem całą kulę ziemską. Zasada działania polega na pomiarze czasu dotarcia sygnału radiowego z satelitów do odbiornika. Znając prędkość fali elektromagnetycznej można obliczyć odległość odbiornika od satelitów. Mając wpisane do pamięci urządzenia położenie satelitów w czasie, mikroprocesor odbiornika może obliczyć pozycję geograficzną (długość, szerokość geograficzną), wysokość nad układem odniesienia oraz z dużą dokładnością aktualny czas UTC.
GSM
Global System for Mobile Comunication - najpopularniejszy cyfrowy standard telefonii komórkowej na świecie. Telefonów GSM używa przeszło miliard ludzi w ponad 200 krajach. Dzięki wszechobecności standardu GSM upowszechnił się międzynarodowy roaming. GSM różni się znacząco od swoich poprzedników w tym sensie, że wszystkie połączenia odbywają się cyfrowo.
Z punktu widzenia konsumenta, największą zaletą GSM jest wyższa jakość głosu i usługi przesyłania wiadomości tekstowych. Zaletą dla operatorów jest możliwość stosowania urządzeń różnych producentów (nie byłoby to możliwe bez otwartego standardu). Ponadto standaryzacja umożliwiła operatorom oferować usługę roamingu co oznacza, że subskrybent może używać telefonu na całym świecie.
GSM utrzymuje kompatybilność wstecz tzn., że stare modele telefonów GSM działają bezproblemowo w dzisiejszych sieciach mimo iż do standardu GSM dodano wiele nowych funkcji.
GSM różni się od systemów pierwszej generacji pod wieloma względami. Podstawową sprawą jest przejście z analogowego systemu kodowania mowy i sygnalizacji na cyfrowy. Dzięki temu możliwe stało się wprowadzenie nowych usług takich jak transmisja danych (GPRS) czy dostęp do internetu (WAP).
Kolejną sprawą jest sposób dostępu użytkownika do kanału radiowego. W systemach takich jak AMPS czy NMT na czas rozmowy przydzielany był kanał o danej częstotliwości. W GSM użytkownik może nadawać jedynie przez chwilę (0,577 ms) na konkretnej częstotliwości. Następnie czeka 4,039 ms i po tym znowu może nadawać. Jest to więc połączenie techniki wielodostępu czasowego (TDMA) i częstotliwościowego (FDMA).
Standard GSM oferuje min. usługi : GPRS, SMS i WAP.
HSCSD
High-Speed Circuit-Switched Data - rozwinięcie transmisji GSM, wykorzystujące do transmisji danych do czterech kanałów radiowych jednocześnie. Ilość wykorzystanych kanałów jest ustalana dynamicznie w zależności od zapotrzebowania.
Pozwala to na zwiększenie prędkości transferu danych do 56,7 kb/s. HSCSD został stworzony w celu optymalizacji kodu korygującego błędy podczas transmiji danych. Korekcja błędów wykorzystana w transmisji GSM zajmowała zbyt wiele miejsca w porównaniu z zawartą informacją, dlatego też rozpoczęto prace nad nowym protokołem. HSCSD umożliwia kilka pozomów korekcji błędów w zależnośći od jakości połączenia radiowego. Pozwala na korzystanie z aplikacji uwarunkowanych czasowo, od których oczekuje się stosunkowo stałej szybkości przesyłania danych. Protokół ten znalazł zastosowanie w przekazach plików poczty elektronicznej i plików komputerowych, dużych plików graficznych lub telekonferencjach. Protokół HSCSD nie musi czekać na pozwolenie, aby przesłać pakiet z sieci.
IMEI
International Mobile Equipment Identity - unikalny numer identyfikacyjny telefonu pracującego w sieci GSM lub UMTS. Zwykle umieszczony jest pod baterią, można go też wyświetlić w każdym telefonie po wybraniu sekwencji *#06#.
Używany jest przez sieć do identyfikacji terminala (telefonu) co umożliwia min. blokadę skradzionych telefonów. Po zablokowaniu numeru IMEI dany aparat jest odrzucany przez sieć, nawet jeśli zmienimy w nim kartę SIM.
IMEI to piętnastocyfrowy numer, na podstawie którego możemy uzyskać szczegółowe informacje o telefonie. Budowa numeru jest następująca:
XXXXXX XX XXXXXX X TAC FAC SNR SP
TAC (Type Approval Code)
Kod Homologacyjny (pierwsze dwie cyfry to kod kraju, gdzie dokonano homologacji)
FAC (Final Assembly Code)
Ostateczny Kod Montażu (01,02 - AEG, 10,20,70 - Nokia, 41,44 - Siemens, 51 - Sony lub Ericsson)
SNR (Serial Number)
Numer seryjny
SP (Spare)
Zapasowy
W wielu krajach (także w Polsce) w celu zmniejszenia ilości kradzieży telefonów, zmiana numeru IMEI lub posiadanie sprzętu służącego do takiej zmiany jest przestępstwem. Mimo to, szacuje się, że około 10% numerów IMEI na całym świecie nie jest unikalna, czyli najprawdopodobniej zostały one zmienione po kradzieży telefonu.
IrDA
IrDA popularnie zwana portem na podczerwień. Umożliwia bezprzewodową transmisję danych ma odległości nie przekraczające 50-ciu centymetrów.
Podstawowe usługi, wymienione w opisie systemu obejmują:
1) przesył plików między komputerami
2) drukowanie
3) dostęp do zasobów sieci przewodowej
4) transmisja danych i mowy między komputerem a telefonem komórkowym
5) sterowanie urządzeniami telekomunikacyjnymi
Obecnie Bluetooth wypiera tą technologię ze zwględu na większy zasięg działania.
ISDN
W Polsce TPSA udostępnia ISDN główny jako 30 kanałów danych (głównie dane rozmówne) o przepustowości 64 kbps (tzw. kanały B), jeden kanał sygnalizacyjny (kanał D) o przepustowości 64 kbps, oraz kanał służący do synchronizacji (również 64 kbps).
Kanały danych używane są do rozmów i przesyłania danych. Kanał sygnalizacyjny służy do zestawiania połączeń i zarządzania nimi. Kiedy połączenie zostanie zestawione powstaje dwukierunkowy synchroniczny kanał transmisji danych między użytkownikami. Jest on zamykany przy zakończeniu połączenia. Można zestawić tyle połączeń ile jest kanałów danych. Na różnych kanałach można otwierać połączenia do tego samego lub różnych punktów docelowych. Przez kanały danych można zestawić między innymi połączenia głosowe modulowane kodem pulsowym (ang. pulse code modulated voice calls) co daje dostęp do tradycyjnej telefonii głosowej. Te informacje mogą zostać przekazane między siecią i końcowym użytkownikiem w czasie zestawiania połączenia.
LAN
Technologie stosowane w sieciach lokalnych można podzielić na rozwiązanie oparte na przewodach (kable miedziane, światłowody) lub komunikacji radiowej (bezprzewodowe).
W sieciach lokalnych przewodowych najczęściej używaną technologią jest Ethernet (za pośrednictwem kart sieciowych). Czasem są to bardziej egzotyczne urządzenia jak np. port szeregowy (null-modem), port równoległy czy port podczerwieni.
W sieciach lokalnych bezprzewodowych najczęściej używaną technologią jest WLAN zwany także WiFi określony standardami ETSI 802.11x .
Sieci lokalne podłączone są często do Internetu wspólnym łączem, takim jak SDI, Neostrada, DSL itp.
LCD-Liquid Crystal Display - wyświetlacz ciekłokrystaliczny, urządzenie wyświetlające dane lub obrazy oparte na mechanizmie zmiany polaryzacji światła na skutek zmian orientacji uporządkowania cząsteczek chemicznych, pozostających w fazie ciekłokrystalicznej pod wpływem przyłożonego pola elektrycznego.
Wszystkie rodzaje wyświetlaczy ciekłokrystalicznych składają się z czterech podstawowych elementów:
1. celki, w której zatopiona jest niewielka ilość ciekłego kryształu
2. elektrod, które są źródłem pola elektrycznego działającego bezpośrednio na ciekły kryształ
3. dwóch cienkich folii, z których jedna pełni rolę polaryzatora a druga analizatora
4. źródła światła
Zasadę działania wyświetlacza najłatwiej jest prześledzić na przykładzie pasywnego wyświetlacza odbiciowego, z fazą nematyczną, skręconą (rysunek poniżej). W wyświetlaczu tym światło wnikające do niego jest wstępnie polaryzowane pionowo przez film polaryzacyjny (1). Następnie światło przechodzi przez szklaną elektrodę (2) i warstwę ciekłego kryształu (3). Specjalne mikrorowki na elektrodach (2 i 4) wymuszają takie uporządkowanie cząsteczek tworzących warstwę ciekłokrystaliczną, aby przy wyłączonej elektrodzie nastąpiło obrócenie polaryzacji światła o 90°. Dzięki temu światło może przejść przez folię (5) pełniącą rolę analizatora światła, która przepuszcza tylko światło spolaryzowane poziomo, odbić się od lustra (6), przejść ponownie przez analizator, ulec ponownej zmianie polaryzacji o 90° na warstwie ciekłego kryształu i ostatecznie opuścić bez przeszkód wyświetlacz, przez górną folię polaryzacyjną. Po przyłożeniu napięcia do elektrod, generowane przez nie pole elektryczne wymusza taką zmianę uporządkowania cząsteczek w warstwie ciekłego kryształu, że nie obraca ona polaryzacji światła. Powoduje to, że światło nie przechodzi przez analizator, co daje efekt czerni.
Tryby pracy wyświetlaczy LCD
* Transmisyjny - wyświetlacze są oświetlane z jednej strony, a powstające na nich obrazy ogląda się od drugiej strony. Są stosowane w przypadku gdy potrzebna jest duża intensywność obrazu (np: w projektorach multimedialnych czy komputerach).
* Odbiciowy - posiadają na swoim dnie lustro, które odbija dochodzące do powierzchni wyświetlacza światło. Tego rodzaju wyświetlacze mogą pracować wyłącznie w trybie biernym i posiadają zwykle niezbyt dużą intensywność generowanego obrazu, ale za to mają one bardzo mały pobór mocy. Są najczęściej stosowane w kalkulatorach i zegarkach, aczkolwiek czasami możne je też spotkać w przenośnych komputerach i palmtopach.
* Transreflektywny - potrafią działać w obu trybach. Tryb odbiciowy jest stosowany gdy wyświetlacz pracuje przy niedoborze mocy (np: w laptopie pracującym na własnej, prawie wyczerpanej baterii) a tryb transmisyjny gdy mocy jest odpowiednio dużo.
LED
Pojawiła się w latach sześćdziesiątych. Jej działanie opiera się zjawisku rekombinacji nośników ładunku (rekombinacja promienista). Zjawisko to zachodzi w półprzewodnikach wówczas, gdy elektrony przechodząc z wyższego poziomu energetycznego na niższy zachowują swój pęd. Jest to tzw. przejście proste. Podczas tego przejścia energia elektronu zostaje zamieniona na kwant promieniowania elektromagnetycznego. Przejścia tego rodzaju dominują w półprzewodnikach z prostym układem pasowym, w którym minimum pasma przewodnictwa i wierzchołkowi pasma walencyjnego odpowiada ta sama wartość pędu.
Li-Ion
Baterie litowo-jonowe nie są tak wytrzymałe jak baterie Ni-MH czy NI-Cd, jednak wystąpienie efektu pamięci w tym typie jest mocno ograniczone. Dzięki temu można doładowywać ją w dowolnej chwili. Jej napięcie znamionowe wynosi 3,6V a napięcie ładujące 4,2V. Bateria jest ładowana stałym napięciem i potrzebuje przynajmniej czterech godzin do pełnego naładowania. Energia dostraczna przez taką baterię jest wyrażana w Watogodzinach na kilogram i wynosi ~150-200 Wh/kg.
Przy 100% naładowaniu baterii przez większość czasu przy temperaturze 25 stopni Celsiusza, baterie Li-Ion bezpowrotnie tracą około 20% pojemnośći na każdy rok od momentu wyprodukowania - nawet w przypadku nieużywania (6% przy 0 °C, 20% przy 25 °C, 35% przy 40 °C. jeżeli są przechowywane przy 40% pojemności naładowania, straty są zredukowane do 2%, 4%, 15% przy 0, 25 i 40 stopniach Celsiusza). Każde pełne rozładowanie obniża ich maksymalną pojemność. Wartość ta może wynieść od 75 do 85% wartości pierwotnej przy stu rozładowaniach. W przypadku telefonów komórkowych lub laptopów oznacza to, że można ją wykorzystać przez trzy do pięciu lat.
Li-Po
Ich właściwości są zbliżone do akumulatorów litowo-jonowych, lecz ta technologia pozwala na budowę wyjątkowo płaskich, elastycznych ogniw. Są one jednak nieodporne na przeładowanie, dlatego układy elektroniczne kontrolujące proces ładowania są w ich wypadku bardzo złożone. Wydajność energetyczna baterii litowo-polimerowych jest ponad 20% lepsza od baterii Li-Ion i około trzech razy większa od baterii NiCd i NiMh.
MiniSD
Karta pozwalająca na rozszerzenie pamięci urządzenia. Ze względu na bardzo małe wymiary (20 x 21,5 x 1,4 mm) stosowana głównie w miniaturowych urządzeniach takich jak np.: telefony. Elektrycznie i logicznie karty miniSD są identyczne z kartami SD. Przy wykorzystaniu specjalnego adaptera może być odczytywana i zapisywana w standardowym czytniku kart SD. Obecnie dostępne wielkości kart miniSD są takie same jak kart SD czyli 8MB, 16MB, 32MB, 64MB, 128MB, 256MB, 512MB i 1GB.
MMC
MultiMedia Card (MMC) Karta pamięci nieulotnej typu Flash o rozmiarach 24mm x 32mm x 1,5mm. Karta odznacza się wysoką wytrzymałością na warunki zewnętrzne.
Karty MMC mają zastosowanie w różnego rodzaju elektronicznych urządzeniach przenośnych takich jak:
* cyfrowe aparaty fotograficzne
* telefony komórkowe
* Przenośne odtwarzacze MP3
MMS
Multimedia Messaging System - rozszerzenie funkcji SMS i EMS o możliwość przesyłania multimediów takich jak: grafika, animacje, wideoklipy, dźwięki itp. Pierwotnie MMS zaplanowany został jako usługa dla telefonii trzeciej generacji (UMTS), jednak jej wprowadzenie było odwlekane w czasie, więc producenci wprowadzili ją wcześniej (określane jest to jako technologia 2,5G).
MMS w przeciwieństwie do EMS i SMS nie jest bezpośrednim rozwinięciem SMS, opierającym się na odpowiednio zakodowanych wiadomościach tekstowych. MMS polega na technologii pakietowej transmisji danych GPRS. Pakiety danych są transmitowane do centrum wiadomości multimedialnych, a stamtąd dzięki usługom pochodnym od WAP Push do telefonu odbiorcy.
Maksymalna wielkość MMS mogłaby być nieograniczona, aczkolwiek większość operatorów wprowadziła ograniczenie do 100 KB dla pojedynczej wiadomości. Zwykle płaci się więcej już za wiadomości powyżej 30 KB.
Wewnątrz MMS może znaleźć się tekst zakodowany w Unikodzie o ilościach dochodzących do tysięcy znaków (a zwykły SMS ma tylko 160 znaków), obrazki w formatach JPEG, GIF lub PNG, dźwięki, melodyjki w formacie MIDI i inne. Dodatkowo jest możliwy podział MMS-a na sceny, wyświetlane po sobie w ustalonej kolejności, co pozwala na tworzenie mikro-prezentacji.
Istnieją serwisy MMS, pozwalające na zobaczenie bramek z meczów piłkarskich, graficznej prognozy pogody i wielu innych informacji w formie znacznie ciekawszej niż tradycyjna wiadomośc tekstowa.
Monofonia
Przekazywanie sygnału przy pomocy jednego toru daje możliwość odsłuchiwania go na pojedynczym głośniku. Jest to najprostszy i najtańszy sposób przekazywania dźwięku. W telefonii komórkowej znalazł zastosowanie w pierwszych aparatach drugiej generacji. Dzwonki monofoniczne zawierają najmniej miejsca i przez to mają najniższą jakośc dźwięku.
MPEG-4
MPEG-4 jest przystosowany głównie do kompresji danych strumieniowych (wideokonferencje), dlatego posiadał zaimplementowane funkcje ochronne przed błędami przesyłu. Ich usunięcie i lekkie przekompilowanie kodeka przez młodego Francuza Jerome Rota zaowocowało powstaniem kodeka DivX . Od tej pory rozpoczął się dynamiczny rozwój tej gałęzi multimediów, oraz powstanie coraz bardziej wydajnych kodeków, takich jak XviD. Część 10 standardu MPEG-4 opisuje jeszcze wydajniejszy algorytm kompresji, nazwany AVC - Advanced Video Coding.
MSISDN
Mobile Station Integrated Services Digital Network - to mobilny odpowiednik ISDN. Wykorzystany jako wartość, określa identyfikator użytkownika MSISDN (nie przekracza piętnastu cyfr).
Ni-MH
Jest podobna do baterii niklowo-kadmowych z tą różnicą, że nie zawiera kosztownego i szkodliwego dla środowiska kadmu. Z tego powodu czasem jest nazywana najbardziej przyjaznym dla środowiska typem baterii. W porónaniu do bateriami niklowo-kadmowych mają większą objętość i są mniej podatne na efekt pamięci. W porówaniu z bateriami litowo-jonowymi mają gorszą wydajność energetyczną i wyższą podatność na rozładowanie.
OLED-oznacza także klasę wyświetlaczy graficznych, opartych o tę technologię. Wyświetlacze tego typu charakteryzują się dość prostą metodą produkcji - warstwa organiczna, składająca się pikseli-diod w trzech kolorach (lub czterech - dodatkowy biały), jest nakładana na płytę bazową w procesie podobnym do drukowania stosowanego przez drukarki atramentowe. Dodatkowe wprowadzenie warstwy pośredniej pomiędzy płytą a emiterem podnosi sprawność i jasność ekranu.
Szacuje się, że po dopracowaniu technologii wyświetlacze OLED będą tańsze i lepsze od wyświetlaczy plazmowych i LCD.
Cechy wyświetlacza OLED w porównaniu z wyświetlaczem LCD:
1) szeroki kąt widzenia (do 180°)
2) lepsze odwzorowanie kolorów i lepszy kontrast
3) brak konieczności podświetlania
4) możliwość produkcji na elastycznym podłożu
5) mniejsza energochłonność
6) trawłość ok. 30 000 h pracy
Polifonia
Polifonia to typ konstrukcji wielogłosowości, kilka samodzielnych melodii biegnących równocześnie. Istotą polifonii jest łączenie ze sobą kilku melodii samodzielnych równocześnie. Powstają wtedy współbrzmienia, które są jak gdyby produktem ubocznym. Ta samodzielność polega na różnicy rytmicznej.
Prepaid
W przypadku telefonii komórkowej klient kupuje określoną ilość jednostek taryfowych, płacąc za nie z góry. Jednostki zostają odejmowane z konta użytkownika proporcjonalnie do wykonanych połączeń i wykorzystanych usług. Doładowanie konta i odnowienie limitu następuje po zakupie specjalnego kuponu.
W Polsce dostępne są następujące karty typu prepaid: POP (Orange/Idea), Tak Tak i Heyah (Era), Simplus i Sami Swoi (Plus GSM).
PSTN
Public Switched Telephone Network - publiczna komutowana sieć telefoniczna, to międzynarodowy system telefoniczny oparty o transmisję przewodową danych analogowych, w odróżnieniu od nowych sieci telefonicznych opartych na technologiach cyfrowych takich jak ISDN lub FDDI.
Push To Talk
Jest to jeden z najwcześniejszych protokołów dla telefonów mobilnych powstały w latach 80-tych. W momencie połączenia, tyko jedna osoba może mówić (dokonywać transmisji) przy pomocy wciśnięcia i przytrzymania odpowiedniego klawisza. W tym czasie inne osoby odbierają tą transmisję (są na nasłuchu). Usługa ta ograniczała możliwość swobodnego porozumiewania się. Przykładem jej wykorzystania są krótkofalówki i CB radio.
RNC
Radio Network Controller - kontroler sieci radiowej, element sieci UMTS odpowiadający za częściowe zarzdząnie funkcjami mobilnymi. Jest miejscem, gdzie wykonywane jest szyfrowanie danych zanim zostaną one wysłane lub pobrane z telefonu komórkowego.
Roaming
Roaming występuje najczęściej w 2 typach sieci:
1) Roaming międzynarodowy oferowany przez operatorów sieci telefonów komórkowych polegający na tym, że klient może korzystać z telefonu w innym kraju za pośrednictwem operatora zagranicznego.
2) Roaming w sieciach bezprzewodowych gdy użytkownik przenośnego laptopa lub palmtopa wyposażonego w bezprzewodową kartę sieciową przemieszczając się pomiędzy różnymi punktami dostępowymi nie tracą łączności z siecią.
SAR
Urządzenie mobilne wysyłają i odbierają niezjonizowane promieniowanie elektromagnetyczne w postaci sygnałów radiowych. Narażenie ciała ludzkiego na długotrwałe działanie pola elektromagnetycznego do dnia dzisiejszego pozostaje niewyjaśnione. Badania wykazały, że może istnieć zależność pomiędzy telefonami komórkowymi a rakiem. Minie jednak jeszcze trochę czasu, zanim zrozumiemy efekty oddziaływania pola elektromagnetycznego na ludzkie ciało.
Maksymalna wartość graniczna dla telefonów komórkowych wymagana przez Unię Europejską wynosi 2 W/kg a w Stanach Zjednoczonych 1,6 W/kg.
SIM
Karta SIM identyfikuje abonenta i przechowuje także pewną ilość niektórych danych, np. fragment jego książki telefonicznej. Operatorzy różnych sieci telefonii komórkowej sprzedając aparaty z abonamentem zazwyczaj zaopatrują je w tzw simlocki - blokady, uniemożliwiające korzystanie w aparacie z kart SIM innych operatorów. Na wewnętrznej stronie karty znajdują się pozłacane pola - styki, które za pośrednictwem sprężynek stykowych telefonu łączą kartę z obwodami aparatu. Każda karta ma też swój odrębny dziewiętnasto- lub dwudziestocyfrowy numer identyfikacyjny SSN (SIM Serial Number).
Słownik T9
T9 - technologia przewidywania wprowadzanych liter z klawiatury telefonu. T9 umożliwia wpisywanie całych słów za pomocą początkowych liter ułatwiając przez to pisanie wiadomości tekstowych.
Przewidywanie tekstu polega na odwołaniu się do zaimplementowanego w telefonie słownika najczęściej używanych słów. W momencie wciśnięcia przycisku numerycznego przez użytkownika, algorytm przeszukuje słownik aby znaleźć listę prawdopodobnych słów, które odpowiadają wprowadzonej kombinacji liter. Użytkownik ma możliwość potwierdzenia wyboru dokonanego przez algortym i pisania dalej lub wybrania za pomocą przycisku innego słowa z zaproponowanych. Czasami do tej opcji jest dołączany system zapamiętujący słowa najczęściej używane przez danego użytkownika.
Smartphone
Smartphone - przenośne urządzenie telefoniczne integrujące w sobie kilka funkcji; pierwsze smartphone'y powstały pod koniec lat 90., a obecnie łączą funkcje telefonu komórkowego, poczty elektronicznej, przeglądarki sieciowej, pagera, GPS, jak również cyfrowego aparatu fotograficznego i prostej kamery wideo. W nowszych modelach dostępne są też funkcje typowe dla PDA, jak zarządzanie informacją osobistą (PIM). Niektóre modele potrafią odczytywać dokumenty biurowe w formatach Microsoft Office i PDF.
Pierwszy historycznie smartphone powstał już w 1992 r. - było to prototypowe urządzenie o nazwie Simon, które IBM pokazał na targach COMDEX i wprowadził na rynek w 1993 r. Oprócz funkcji telefonu komórkowego oferowało ono kalendarz, książkę adresową, kalkulator, notatnik, pocztę elektroniczną i gry. Użytkownik korzystał ze specjalnego pióra świetlnego. W 2005 r. smartphone'y stanowią znaczącą część rynku telefonii komórkowej i są sprzedawane już w dziesiątkach milionów egzemplarzy.
Najpowszechniej używanymi systemami operacyjnymi sterującym urządzeniem są Symbian, Palm OS (opracowany przez PalmSource), Windows CE (Microsoft), BREW (Qualcomm) i Linux. Symbian ma obecnie ok. 80-procentowy udział w tym rynku i jest używany w pięciu platformach - Nokia (Series 60, Series 80, Series 90), japońska NTT DoCoMo oraz sam Symbian (UIQ).
Urządzenia popularne na rynku amerykańskim są w zasadzie PDA z funkcjami telefonicznymi, natomiast na rynku europejskim i japońskim są to głównie telefony komórkowe z funkcjami PDA.
SMS
Short Message Service - usługa przesyłania krótkich wiadomości tekstowych w cyfrowych sieciach telefonii komórkowej. Maksymalna długość pojedynczej wiadomości wynosi 160 znaków, jednak w przypadku niektórych telefonów mogą być one dłuższe - ponad 400 znaków (przed wysłaniem zostają podzielone na kilka krótszych wiadomości, a telefon odbiorcy powinien je z powrotem scalić w jedną wiadomość).
Pierwszy SMS najprawdopodobniej został wysłany w gruniu 1992 roku przez Neil'a Papworth'a z Sema Group z komputera osobistego (PC) na telefon mobilny sieci Vodafone w Anglii.
Usługa SMS występuje głównie w sieciach o standardzie GSM. Jest również dostępna w sieciach analogowych (NMT), lecz jej wykorzystanie jest utrudnione - abonent musi ręcznie zlecić odbiór oczekujących na niego wiadomości tekstowych.
Opłata jest pobierana za wysłanie wiadomości. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy SMS jest wysyłany poza granice państwa. W takiej sytuacji odbiorca płaci za roaming międzynarodowy.
Krótkie wiadomości tekstowe są też wykorzystywane w celu uzyskania informacji z serwisów informacyjnych. Pod numer takiego serwisu wysyła się wiadomość z krótkim zapytaniem, a po chwili otrzymuje się wiadomość z odpowiedzią (na przykład aby poznać prognozę pogody w Warszawie na następny dzień, należy wysłać zapytanie w rodzaju "POGODA WARSZAWA JUTRO").
Wiadomości SMS są też używane w konkursach radiowych i telewizyjnych, głosowaniach itp. Tego typu usługi realizowane są na bazie wiadomości SMS Premium o podwyższonej opłacie. Pierwsze w Polsce serwisy SMS Premium zostały uruchomione 1 marca 2001 r. przy okazji programu Big Brother emitowanego w TVN. Wiadomości SMS Premium bazują na skróconej cztero lub pięciocyfrowej numeracji zaczynającej się od cyfry siedem. Kolejna druga cyfra informuje o koszcie wysyłanej wiadomości SMS. Dla 7000-7049 jest to 0,50zł + 22% VAT, dla 7050-7099 - 0,75zł + 22% VAT, dla 71xx opłata wynosi 1zł + 22% VAT, 72xx - 2zł + 22% VAT, itd.
TDMA
TDMA (ang. Time Division Multiple Access) jest cyfrową technologią transmisji, która pozwala pewnej liczbie użytkowników na dostęp do pojedynczej częstotliwości radiowej. Schemat transmisji w standardzie TDMA powiela trzy sygnały ponad jednym kanałem. Obecny standard TDMA dla telefonów komórkowych dzieli pojedynczy kanał na sześć odstępów czasowych (ang. time slots), przy czym każdy sygnał używa dwóch odstępów, zapewniając do trzech razy większą pojemność w stosunku do AMPS (ang. Advanced Mobile Phone Service). Każdemu użytkownikowi sieci komórkowej przypisany jest określony odstęp czasowy dla transmisji. Technika dostępu wykorzystywana w TDMA pozwala trzem użytkownikom dzielić częstotliwość 30 kHz. TDMA jest także techniką dostępu wykorzystywaną w europejskim standardzie cyfrowym - GSM(ang. Global System for MobileCommunications) oraz standardzie japońskim - PDC (ang. Personal Digital Cellular). Według szacunków GSM Association, w 2004 roku wykorzystanie standardu TDMA było równe 7%. Dla porównania standard GSM wykorzystuje się w 72%.
TFT
Thin-Film Transistor - Rodzaj tranzystora polowego cienkowarstwowego. Zbudowany z cienkich warstw kontaktów metalicznych, półprzewodnika i dielektryka. Sam tranzystor nie jest przezroczysty, ale jego podłączenia i elektrody tak. Najczęściej stosowane są przy budowie wyświetlaczy LCD. Tranzystory TFT są wbudowane bezpośrednio w panel wyświetlacza co zmniejsza ilość koniecznych połączeń i zwiększa stabilność obrazu.
UFB
Ultra Fine And Bright - Technologia wyświetlaczy LCD wprowadzona przez firmę Samsung w 2002 roku. Do pracy wymaga jedynie 3mW, co jest wartością dużo mniejszą niż dla tradycyjnych wyświetlaczy TFT-LCD. Niski pobór prądu ma zdecydowany wpływ na zywotność baterii. Dodatkowo wyświetlacze UFB są sporo cieńsze (ok. 2,2 mm) co ma wpływ na grubość telefonu.
UMTS
Universal Mobile Telecommunications System - Sieć trzeciej generacji (3G), nowy standard cyfrowej telefonii komórkowej. Oferuje dużą szybkość przesyłania danych (do 1920 kbit/s), dzięki czemu możliwe jest przesyłanie obrazu, prowadzenie rozmów video, telekonferencji i szybki dostęp do Internetu. Jednakże w obecnie istniejących sieciach tego typu, maksymalna osiągana prędkość przesyłu danych wynosi 384 kbit/s. UMTS bazuje na technologiach GSM do obsługi logiki sieci oraz WCDMA jako transportu radiowego. Większość działających już sieci wykorzystuje parę kanałów radiowych o szerokości 5 MHz, jeden na częstotliwości 1900 MHz (uplink) i drugi na częstotliwośco 2100 MHz (downlink). Z tego względu UMTS jest często krytykowany za dużą zajętość pasma radiowego w stosunku do innych technologii np. CDMA2000.
Migracja z sieci GSM do UMTS dla istniejących operatorów jest technicznie stosunkowo prosta, ale bardzo kosztowna ze względu na konieczność uzyskania nowych licencji na pasma radiowe oraz wymianę sprzętu w stacjach bazowych.
UMTS dla użytkownika końcowego jest niekompatybilny z GSM. Oznacza to, że normalne telefony GSM nie mogą pracować w sieci UMTS i odwrotnie. Z tego względu sprzedawane w Europie telefony UMTS są "dwu-systemowe" UMTS/GSM.
Najważniejsze problemy przeszkadzające w szybkim rozwoju sieci UMTS to:
* Bardzo wysoki koszt rozbudowy istniejących sieci GSM
* Ciężkie telefony z krótkim czasem czuwania
* Aby zapewnić pełną teoretyczną prędkość przesyłu danych (1920 kbit/s) umożliwiającą np.: wprowadzenie usług "Wideo na żądanie" konieczne jest stawianie stacji bazowych co około 100 metrów!
* Konkurencja ze strony usług Wi-Fi
* Brak wyraźnych chęci korzystania z 3G ze strony użytkowników
USB
Urządzenia w tym standardzie można łączyć ze sobą tworząc sieć. W całej sieci można podłączyć do 127 urządzeń USB. W jednej sieci mogą pracować urządzenia o różnych prędkościach transmisji. Magistrala wymaga obecności dokładnie jednego kontrolera magistrali, którego rolę pełni komputer (host). Uniemożliwia to bezpośrednie połączenie dwóch komputerów (wymagany przewód ze specjalnym układem) oraz bezpośrednie połączenie ze sobą urządzeń peryferyjnych (brak kontrolera).
Transmisja odbywa się przy wykorzystaniu dwóch przewodów (zielonego Data+ i białego Data-). Magistrala zawiera również linie zasilającą (czerwony (+5 VDC) i czarny (masa) przewód) o napięciu 5V i maksymalnym poborze prądu 500 mA.
Urządzenia USB możemy podzielić ze względu na zgodność z przyjętymi specyfikacjami na: a) wersja 1.1 - Urządzenia spełniające warunki tej specyfikacji mogą pracować z prędkościami 1.5 Mbit/s lub 12 Mbit/s b) wersja 2.0 - Urządzenia zgodne z warunkami nowej specyfikacji mogą pracować z prędkością 480 Mbit/s
WAP
Wireless Application Protocol - zbiór otwartych, międzynarodowych standardów definiujących protokół aplikacji bezprzewodowych. Rozwijaniem protokołu zajmuje się organizacja WAP Forum, będąca obecnie cząścią Open Mobile Alliance (OMA). Wersja 1.0 protokołu powstała w 1998, 1.1 w 1999, a 2.0 w 2000 roku. WAP został stworzony w celu umożliwienia dostępu do usług WWW, uwzględniając ograniczenia techniczne urządzeń mobilnych (np. PDA, telefon komórkowy) korzystających z tego protokołu, oraz ograniczeń łącza danych (które może być realizowane m.in. poprzez połączenie CSD lub GPRS).
WiFi-umożliwia użliwia radiowy, bezpłatny dostęp do internetu a także jest obecnie wykorzystywane do budowania rozległych sieci Internetowych. Dostawcy usług internetowych umożliwiają użytkownikom wyposażonym w przenośne urządzenia zgodne z WiFi na bezprzewodowy dostęp do sieci. Jest to możliwe dzięki rozmieszczeniu w ruchliwych częściach miast obszarów nazywanych hotspotami. W wielu dużych miastach na świecie, znajdują się już setki miejsc, gdzie można uzyskać dostęp Internetu w ten sposób.
WLAN
Używane dziś powszechnie przewodowe sieci LAN umożliwiają wzajemne łączenie np. komputerów PC z wykorzystaniem do tego celu różnych typów kabli i światłowodów. Natomiast WLAN to sieć lokalna zrealizowana bez użycia przewodów. Sieci tego typu wykonywane są najczęściej z wykorzystaniem fal radiowych jako medium przenoszącego sygnały ale również z użyciem podczerwieni. Są one projektowane z użyciem standardu IEEE 802.11. Do komunikacji za pomocą fal radiowych wykorzystuje się pasmo 2,4 GHz lub rzadziej 5 GHz.
Szybkość przesyłania danych zależna jest od użytego standardu i odległości pomiedzy użytymi urządzeniami i wynosi najczęściej 11, 22, 44, 54 lub 108 Mbps. Na całość infrastruktury sieci bezprzewodowych składają się nastepujące elementy:
* karty sieciowe - najczęściej typu PCI, USB lub PCMCIA
* punkty dostępowe (ang. Access Point)
* anteny
* kable, złącza, konektory, przejściówki, rozdzielacze antenowe, terminatory
Do zalet sieci bezprzewodowych należy:
* mobilność - końcówki mogą się przemieszczać
* łatwość instalacji - nie trzeba kłaść przewodów
* elastyczność - łatwe dokładanie nowych końcówek
* zasięg - od kilku metrów (w budynkach) do kilkudziesięciu kilometrów
* szybka rozbudowa i modyfikacja struktury sieci.
VPN
VPN (ang. Virtual Private Network, Wirtualna Sieć Prywatna), można opisać jako "tunel", przez który płynie ruch w ramach sieci prywatnej pomiędzy klientami końcowymi za pośrednictwem publicznej sieci (takiej jak Internet) w taki sposób, że węzły tej sieci są przezroczyste dla przesyłanych w ten sposób pakietów. Taki kanał może opcjonalnie kompresować lub szyfrować w celu zapewnienia lepszej jakości lub większego poziomu bezpieczeństwa przesyłanych danych.
Określenie "Wirtualna" oznacza, że sieć ta istnieje jedynie jako struktura logiczna działająca w rzeczywistości w ramach sieci publicznej, w odróznieniu od sieci prywatnej, która powstaje na bazie specjalnie dzierżawionych w tym celu łącz. Pomimo takiego mechanizmu działania stacje końcowe mogą korzystać z VPN dokładnie tak jak gdyby istniało pomiędzy nimi fizyczne łącze prywatne. Rozwiązania oparte na VPN powinny być stosowane w firmach, w których dosyć często pracują zdalnie ze swoich domów, na nie zabezpieczonych łączach. Wirtualne Sieci Prywatne charakteryzują się dość dużą efektywnością, nawet na słabych łączach (dzięki kompresji danych) oraz wysokim poziomem bezpieczeństwa (ze względu na szyfrowanie).
Najczęściej spotykane protokoły VPN to:
* IPsec
* PPTP (ang. Point to Point Tunneling Protocol)
* OpenVPN
Materiał pochodz z Wikipedii,Wolnej Encyklopedii Internetowej
Kan podaje 13 denarów sprzedawcy, po czym rozgląda się szukając siedzenia.
Znaleźliście ławę przed karczmą. Kan i Razer zmierzają tam powoli i siadają czekając na dania.
Dostaliście. Razer zabiera się szybko za jedzenie, Kaniek natomiast je wolniej i spokojniej.
...
Nieopodal przejechał na białym koniu rycerz w lśniącej zbroi.
-Zaistę, widziałem bestię tędy przelatującą, co chędoży okoliczne dziewice. W jednej chwili ruszę by potwora ubić!
I rycerz w lśniącej zbroi odjechał. Kan spojrzał na rycerza zdziwionym wzrokiem po czym wrócił do jedzenia. Zjedliście. Macie pełne HP
- No cóż, trzeba dowiedzieć się gdzie jest reszta władców ziemskich, jednego mamy z głowy.- Powiedział Kan.
- Chodźmy do karczmy! Pewno tam znajdziemy jakichś burków, którzy nam powiedzą.- Zasugerował krasnolud.
- Dobry pomysł.- Odparł Kan i wraz z krasnoludem weszli do karczmy rozglądając się dookoła.
Karczma wygląda jak te klasyczne karczmy: Drewniane brudne ściany, drewniane, brudne ławy, drewniane brudne stoły, drewniany brudny bar, i brudni ale nie drewniani klienci. Za barem karczmarz równomiernie rozprowadza brud po kuflu. W karczmie jest kilkunastu ludzi. Jakiś opowiada jakąś historię, bajarz, czy kto. Kan podchodzi do jednego z ludzi.
- Witaj! Słyszał żeś kiedyś o zarządcach ziemskich na tych ziemiach?- Zapytał.
Ktoś rzucił ci kuflem w głowę
-Nie przerywaj!
- Dobra już dobra...- Kan i Razer wychodzą z karczmy z zawiedzionymi minami, po czym rozglądają się dookoła szukając wzrokiem jakichś ludzi.
Ani jednego! wszyscy są elfami! hahaha!
Ehm. karczma jest pełna ludzi.
Język ci się zaplątał.
- Wracajmy do karmy, posłuchajmy bajarza, może usłyszymy coś ciekawego.- Powiedział Kan, po czym obaj z Razerem weszli do karczmy i usiedli na pierwszych lepszych wolnych miejscach.
Rozległy się oklaski. Stary bajarz ukłonił się i zaczął nową historię. w karczmie zaległa cisza.
Dawno temu pewien człowiek miał ośmiu synów. -Mówił- Jego syn również miał ośmiu synów. Ósmy syn ósmego syna został według tradycji magiem. I on miał ośmiu synów...
Kan słucha dalej, Razer wyraźnie się nudzi.
Bajarz opowiedał o magach, czarodzicielach, pałacach, latających dywanach i magicznych wieżach.
Znów rozległy się oklaski. Bajarz uśmiechnął się, skłonił głową kilka razy i wyszedł z karczmy.
Kan podchodzi do pierwszego lepszego człowieka w karczmie.
- Witam! Słysza łżeś o zarządcach ziemskich w okolicy?
- O kim? Jest tu paru bogaczy...
- O ludziach, którzy wykupują okoliczne ziemie.
-Chłopie, tu od dobrych paru lat wszyscy możni wykupują ziemie... nam to różnicy nie robi bo się wykupionymi włościami nie interesują ale... no, tu każdy każdemu podkupuje każdą pędź ziemi i nic w tym dziwnego.
- Powiedz mi o możnych, którzy zamieszkują inne wioski, gdzie konkretniej te wioski się znajdują, jest tutaj jakiś kartograf?
- Ci od map? Niee, tylko w miastach... ale mamy tu paru łowców co znaają okolice.
Odszedł. Kan i Razer wyszli z karczmy, po czym poczeli się rozglądać za wyjściem z wioski [?]. //???
Wyszliście z karczmy. Jest już ciemno a namioty i wozy zamknięte. Opowieść musiała być długa. Nagle, w zaułku pomiędzy karczmą a jakimś domem Razer zobaczył niewyraźne, szamocące się postacie.
- Cii, ktoś tu jest!- Szepnął Razer wyciągając topór.
- Dobra.- Kan wyciągnął sztylet, po czym razem z krasnoludem schowali się w jakimś zaułku i obserwowali sytuacje.
//Hmm.. Najbliższe prawdopodobnie puste zaułki są kolejno za domem i karczmą. Ten jest zajęty.
Kan i Razer stanęli w rogu ściany obserwując szamot.
Jest ciemno, Razer widzi 2 barczyste postacie
- Widzę dwóch ludzi, obaj barczyści.- Szepnął Razer do Kana, po czym wytężył wzrok, skupiając go na rękach ludzi, z chęcią zobaczenia uzbrojenia nieznajomych.
Wyszli z drugiej strony. Coś leży na ziemi. Kan skradając się podchodzi do przedmiotu.
Przedmiotem jest człowiek. Pobity. Chyba oddycha. Kan przystawia ucho do ust człowieka, żeby sprawdzić czy człowiek oddycha.
To bajarz. Oddycha, ale ledwo ledwo. Razer chodź tutaj, zanieśmy go do karczmy, tam pewnie będzie mu lepiej jak tutaj, na ziemi.
...
..
.
Kan się budzi. Leży na plecach. Pada deszcz. Ciemno. Obok bajarz. Kan stara się ocucić bajarza.
- Żyjesz?- Zapytał.
Nie odpowiada. Metr dalej lezy Razer. Cholernie boli cię głowa. Kan przeszukuje swój ekwipunek, Nie ma broni i 50 denarów i koszuli. Jedna sakiewka przetrwała, leżała obok. później podchodzi do krasnoluda i stara się go ocucić. Ma twarz całą we krwi (Ten skrawek gdzie brody nie ma). Hełmu nie ma.
Nagle usłyszałeś głos
-Ej, ty!
- Kim ty kurwa jesteś?!- Zapytał Kan.
- Ja? stróżem. Aa... kto tam leży...?
- Bajarz i mój przyjaciel, zostaliśmy zaatakowani, widziałeś może dwóch ludzi wychodzących z wioski?
- Nikogo nie widziałem. Widzę tylko że... -Uniósł lampę - To Trijn morderco! - Stróż zaczął walić w dzwonek. Kan ucieka w dół karczmy rozglądając się dookoła.
Wyleciałeś z wylotu zaułka. na wprost kttoś zapalając pochodnię wychodzi z budynku. Zobaczył ciebie. W budynku jest niska przybudówka. Kan wspina się na przybudówkę.
Nad tobą przeleciał nóż. Kan wyciąga nóż, po czym wchodzi na budynek. Z wysiłkiem wszedłeś na budynek, bez tchu. Leżałeś kilka chwil ciężko oddychając. Kilka osób przybiegło pod budynek. Kan rozgląda się dookoła. z jednej strony jest jezioro, z drugiej dom, z trzeciej jakiś magazyn. możesz spróbować na niego wskoczyć, są otwarte drzwi na piętrze. Kan próbuje wskoczyć do wejścia na magazyn.
Wskoczyłeś i poślizgnąłeś się na krawędzi. Uderzyłeś w twarde deski. 2 obrażenia załzawionymi oczami zobaczyłeś przed sobą brak podłogi i drabinę na dół.
Kan schodzi na dół po drabinie.