Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: Gdańsk zamiana mieszkań

Powitanie

Witam wszystkich Atarowcow.Ja tez jestem uzytkownikiem Atari 65XE i 800XL,
obecnie pracuje na nich w systtemie Packet Radio, z mozliwoscia wejscia do
inetu, hi. Zainteresowal mnie temat koszulek ATARI-jestem tym zainteresowany.
Interesujemnie zakup Atari 130XE. W zamian moge dac np.800XL plus doplate,
lub 800XL i 65XE. Posiadam na zbyciu duza ilosc dyskietek 5,25 cala firmy
MEMOREX-nowych (w cenie 50 groszy za sztuke-pakowane po 10 sztuk).
Zainteresowanych prosze o kontakt.Z uwagi na fakt, iz na grupe wchodze
poprzez bramke w Gdansku, a mieszkam w Bytomiu-sa niekiedy trudnosci
z dojsciem, dlatego tez moga czasami wystapic opoznienia z mojej strny
w odpowiedzi na listy- z gory przepraszam. Czesc. Pozdrawiam. Moj telefon
kontaktowy to : 0-604095540. Mozna slac do mnie e-maile takze na adres

CZESC-TOMEK SQ9IDT Z BYOMIA

 » 

ZAKOCHANEGO Z 3MIASTA DO KRAKOWA

Witam Wszystkich Dobrej Woli!
Jestem zakochany w dziewczynie z Krakowa, sam mieszkam w Gdańsku. Szukam
kogoś, kto często i regularnie jeździ samochodem (tirem, busem, melexem,
moze byc tez lokomotywa lub drezyna) na trasie Trójmiasto - Kraków i z

też bardzo chętnie skorzystam. W zamian oferuję:
- miłą rozmowę w czasie podróży przez co odwodzenie od ewentualnego
zaśnięcia,
- miłe milczenie w czasie podrózy,
- lepszą przyczepność wozu,
- wałówkę na trasę (+ piwko bezalkoholowe),
- parę płyt lub kaset ze swojej kolekcji na trasę,
- gram jeszcze na gitarze i śpiewam :)

pozdrwiam wszystkich życzliwych

sielak

gg 447755
503 89 21 41

ZAKOCHANEGO Z 3MIASTA DO KRAKOWA


Witam Wszystkich Dobrej Woli!
Jestem zakochany w dziewczynie z Krakowa, sam mieszkam w Gdańsku. Szukam
kogoś, kto często i regularnie jeździ samochodem (tirem, busem, melexem,
moze byc tez lokomotywa lub drezyna) na trasie Trójmiasto - Kraków i z

też bardzo chętnie skorzystam. W zamian oferuję:


Ja mogę tylko zaoferować pół tej trasy.
Poza tym może po prostu zainteresuj sie biletem sieciowym?

Rejestracja DzGos a "dzialalnosc terenowa"

Szanowni Grupowicze

Czy moglibyscie mi powiedziec, czy istnieje nadal pojecie "dzialalnosc
terenowa"?

W druku zgloszenia do ewidencji DG (Gdansk) nalezy podac:
1. miejsce zamieszkania (domyslnie: miejsce zameldowania, nie pobytu) np.
Bydgoszcz ul. X,
2. siedzibe firmy (zgodna z Urzedem Miejskim w ktorym skladam wniosek) np.
Gdansk ul. Y,
3. miejsce prowadzenia dzialalnosci.
W ostatnim przypadku, jesli jest to lokal mieszkalny (prywatne mieszkanie)
nalezy miec zgode od stosownej instytucji na zamiane na lokal uzytkowy,
czego konsekwencją  jest podwyzszenie oplat za to mieszkanie.

Sposobem na unikniecie zwyzki oplat za pkt 3 bylo (gdy ja rejestrowalem DG w
1992) podanie, ze:
miejsce prowadzenia DG: Gdansk ul. Y - DZIALALNOSC TERENOWA.
czyli ze tak naprawde to ja zawsze jezdze do klienta i u niego zalatwiam
interesy, wystawiam FV (RU) lub wynajmuje sale na 3 dni zeby przeprowadzic
tam np. szkolenie.

Wczoraj moja dziewczyna byla zarejestrowac DG w Gdansku i spotkala tam
bezczelna pania (babe), ktora nie odrywajac wzroku od komputera powiedziala,
ze nie ma czegos takiego jak dzialalnosc terenowa, aw ogole to niech ona
zlozy wniosek a oni ja wezwa we wlasciwym czasie i z nia to wyjasnia.

Pozdrawiam

MarSel

 » 

Rejestracja DzGos a "dzialalnosc terenowa"


Szanowni Grupowicze

Czy moglibyscie mi powiedziec, czy istnieje nadal pojecie "dzialalnosc
terenowa"?

W druku zgloszenia do ewidencji DG (Gdansk) nalezy podac:
1. miejsce zamieszkania (domyslnie: miejsce zameldowania, nie pobytu) np.
Bydgoszcz ul. X,


a mnie pitolili o miejscu zameldowania

2. siedzibe firmy (zgodna z Urzedem Miejskim w ktorym skladam wniosek) np.
Gdansk ul. Y,
3. miejsce prowadzenia dzialalnosci.
W ostatnim przypadku, jesli jest to lokal mieszkalny (prywatne mieszkanie)
nalezy miec zgode od stosownej instytucji na zamiane na lokal uzytkowy,
czego konsekwencją  jest podwyzszenie oplat za to mieszkanie.

Sposobem na unikniecie zwyzki oplat za pkt 3 bylo (gdy ja rejestrowalem DG
w
1992) podanie, ze:
miejsce prowadzenia DG: Gdansk ul. Y - DZIALALNOSC TERENOWA.
czyli ze tak naprawde to ja zawsze jezdze do klienta i u niego zalatwiam
interesy, wystawiam FV (RU) lub wynajmuje sale na 3 dni zeby przeprowadzic
tam np. szkolenie.


A od kiedy to urzad wymaga jakiejs zgody na dzialalnosc w lokalu
mieszkalnym?

Karol

agencje nieruchomości


witam:)
Chcę kupic mieszkanie  w Gdańsku i prawdopodobnie skorzystam z usług takowej
agencji, moje pytanie jest następujące: czy ktoś może kupował w ten sposób
mieszkanie i czy zna jakąś dobrą agencję, nie jestem z Gdańska i nie
orientuję się zbytnio, wiem że niektore firmy oszukują i nie chciałbym
natknąć się właśnie na taką.
Z góry dziękuje za odpowiedź.
pozdrawiam


Jak zawsze polecam DJ Renoma, ktora pomimo niedobrze kojarzacej sie
nazwy (;P YO! Canar-Victims! ;P) jest uczciwa i warta wydanej kasy (2,5%
lub ~2% jezeli transakcja wiazana.)
Dzieki nim kupilem mieszkanie i teraz korzystam z ich uslug przy
zamianie na wieksze.

agencje nieruchomości


| Jak zawsze polecam DJ Renoma, ktora pomimo niedobrze kojarzacej sie
| nazwy (;P YO! Canar-Victims! ;P) jest uczciwa i warta wydanej kasy (2,5%
| lub ~2% jezeli transakcja wiazana.)
| Dzieki nim kupilem mieszkanie i teraz korzystam z ich uslug przy
| zamianie na wieksze.

czy móglbyś podac mi jeszcze gdzie miesci sie biuro tej firmy albo chociaz
nr telefonu, z gory dziekuje


ul. Miszewskiego 16
80-239 Gdańsk- Wrzeszcz
tel./fax 345 82 71, 520 22 34

Wynajem mieszkania


Od miesiaca szukam mieszkania (kawalerki w Gdansku) poprzez
ogloszenia, ale niestety  nie przynosi to zamierzonego skutku.
W zwiazku z tym postanowilem skorzystac z Agencji. Czy ktos z Was
ma jakies doswiadczenie w tym zakresie, czy moglibyscie polecic
jakas wiarygodna i w miare tania agencje???


Nie ma tanich. Testowalem kilka. I wygladalo tak, ze rzeczywiscie
tanie polegaly na tym, ze placilem tylko 100 zl, a w zamian
mialem otrzymywac adresy propozycji. Jezeli nie zdecyduje sie
na zaden w ciagu miesiaca, to stowka przepada. No i zaczyna sie
zabawa - zestaw adresow i numerow telefonow, gdzie nigdy nikogo
nie mozna zastac, namiary na mieszkania, ktore sa wynajete juz od
kilku miesiecy, numery telefonow, gdzie slychac nie ma takiego
numeru itp. Jedna z agencji byla absolutnie czadowa. Podpisalem
umowe w piatek, zaplacilem stowe, a w poniedzialek juz jej nie bylo!
W koncu poddalem sie i poszedlem do tzw. drogiej agencji. Zaplacilem
(dobrze nie pamietam) chyba 100 zl plus rownowartosc jednego
jednego miesiecznego czynszu, ale nastepnego dnia juz mialem mieszkanie.
Agencja jest w tym najwyzszym budynku we Wrzeszczu, przy Manhatanie.

Do Trójmiasta na 2 tygodnie ;)

Kochani trój-miasto-rezydenci. Mieszkam w krakowie. Potrzebuje pomieszkac 2
tygodnie w trolmiescie, najlepiej w Gdynii lub Gdańsku (a w sumie to w Sopocie
też;). (i to od jaknajszybciej). Szukam kogos kto prywatnie moglby mnie
przygarnac na ten czas. W zamian oferuje taka sama usluge w krakowie,
elentualnie jakas niewielka zaplate np. 10zł dziennie.

Mam 21 lat, jestem szczupłym, miłym, młodym, przystojnym (jak mówi mama)
człowiekiem. (Bez dziewczyny) -dlatego fajnie by mi sie pomieszkało (właśnie)
z jakimis dziewczynami. Moge oczywiscie wyslac (zainteresowanym) moje zdjecie.

Na miejscu moge wam do depozytu przekazac paszport, dowod osobisty. Na miejscu
zapraszam oczywiscie na jakies piwo, impreze.

NA zakonczenie musze dodac, ze postaram sie BARDZO, aby czas ze mna spedzony,
osobie u ktorej bede mieszkal, NIE WYDAWAL SIE STRACONY.

KRAKOW POZDRAWIAM TROJMIASTO
Jakub Prażmowski
Pozdrawiam!

Proszę odpowiadać na:

Torba - uszodzenie po 5 minutach uzytkowania - ?

Witam!
Po otrzymaniu poczta torby sportowej (ich palcowka miesci wsie w Nowym
Targu, ja mieszkam w Gdansku) w dniu 26.10.2004 r., następnego dnia udałem
się samochodem na trening , gdzie po włożeniu podstawowego sprzętu
hokejowego do w/w torby i próbie zarzucenia jej na ramię nastąpiło
uszkodzenie mocowania paska.

Pasek byl zamocowany szwem oraz nitem od wewnatrz wiec w momencie gdy sie
wyrwal rozerwany zostal w sroku material i poszczepiony nitki na zewnatrz.
Na moje oko trudno to bedzie naprawic, a napewno nie da sie tego zrobic tak
by nie bylo sladow naprawy (szwy, latki itd.)

Skontaktowalem sie ze sklepem a tam twierdza ze to kwalifikuje sie na
naprawe gwarancyjna. Troszke mnie to smieszy bo torbe uzytkowalem doslownie
moment...

Czy nie moge sie domagac zamiany na nowy egzemplarz albo o inny model lub
zwrot gotowki?

DZsi wysylam towar poczta i dorzucam do srodka paragon i

i pisamo gdzie miedzy innymi proszę też o opinię, czy może są w sprzedaży
torby podobnej wielkości i w zbliżonej cenie, z mocniejszym mocowaniem paska
na ramię.

Mam nadzieje ze sie jakos do tego ustosunkuja.

BTW za pierwszy mrazem przysali mi inny mode ltorby ktory nie mial jednego
niti mial wade fabryczna, wyminili mi na inna, w dodatku lepszy model ktory
sobie zazyczylem, za oplata, biorac na siebie koszty przesylki wiec mozna tu
juz mowic ze mam wielkeigo pecha :-0

LOGO SZKOLY


| no dobra. to moze chociaz jaki order "za zaslugi dl..." sie dostanie?
| czy moglbym w zamian zostac np. patronem szkoly ???? :))))

| Patronem szkoly czy ulicy zostaje sie po smierci :)
| Jedynym wyjątkiem jest Jan Pawel II

No wlasnie... Swoja droga ciekawe dlaczego?!? To troche zenujace,
ze w sumie swieckie, publiczne placowki, nazywane sa imieniem
katolickiego duchownego...


Chociaz to juz OT, to pociagne dyskusje o kawalek.
IMHO powinien po prostu zakazac takiego ubóstwiania swojej osoby.
Powinien zachować się jak np. Gunter Grass, ktory zabronil wystawic w
Gdansku swoj pomnik. Miala to byc laweczka na ktorej siedzi on i bohater
z jego "Blaszanego bębenka". I stanęło na tym, że dopiął swego, usunęli
jego postać z projektu pomniko-ławeczki, siedzi tam ino chłopczyk z
bębenkiem, a pieniądze, które miały pójść na jego odlew, o ile wiem
zostaly spożytkowane tak jak GG sobie zażyczył, czyli na wybudowanie
nowych toalet i łazieniek w pobliskiej kamienicy w której AFAIK kiedys
mieszkał.

Kupie N5110, Eryk GF768, S868

Kupie w rozsadnej cenie j.w. tylko nowe, z papierami. W zamian moge dac
Alcatela OTClub (3 miesieczny, papiery, ladowarka, futeral, klips, bateria
1200 mAh - trzyma do 10 dni, dziala takze na 3 baterie-paluszki, kolor
bordo, nie wyeksploatowany) + doplata z mojej strony. Transakcji najchetniej
dokonam z osoba mieszkajaca w mojej okolicy (Malbork, Elblag, Kwidzyn,
Tczew, Gdansk)

Oferty prosze na priv lub GSM

************************************************
Robert Palucki
Malbork woj. pomorskie
GSM/SMS: +48 604 558970

************************************************

Kupie N5110, Eryk GF768, S868

jestem z malborka
i mam E768
komtur

Kupie w rozsadnej cenie j.w. tylko nowe, z papierami. W zamian moge dac
Alcatela OTClub (3 miesieczny, papiery, ladowarka, futeral, klips, bateria
1200 mAh - trzyma do 10 dni, dziala takze na 3 baterie-paluszki, kolor
bordo, nie wyeksploatowany) + doplata z mojej strony. Transakcji
najchetniej
dokonam z osoba mieszkajaca w mojej okolicy (Malbork, Elblag, Kwidzyn,
Tczew, Gdansk)
Robert Palucki
Malbork woj. pomorskie
GSM/SMS: +48 604 558970


54 minuty traci "Solina" przez Skarzysko



| Nie machnal sie. Malopolska rzeczywiscie bedzie w relacji Warszawa -
| Przemysl.A M

| A moze to i dobrze i tak byla spozniona zawsze

Zycze Ci Pawle zebys nie mieszkal w Wawie - bys tak idiotycznie nie
gadal.
Akurat jestem prywatnie zainteresowany w tej relacji, bo czesto
korzystam z "Mp" jak wracam od rodziny i dlatego osobiscie krytykuje
to posuniecie. Ale jak zwykle PKP mysli kategoriami "Warszawa-costam"
olewajac reszte. A taki problem byl ze zrobieniem do Gdyni Malopolski?
Z pewnoscia mniejszy, niz te idiotyczne Gdynia-W-wa-Katowice


Jarku ale w zamian za utracona Malopolske dostajecie chyba 3 czy 4 nowe
polaczenia Gdynia - Krakow wedlug mnie pewnie godzine pozniej czy wczesniej
bedzie pociag Krakow - Gdynia. Pamiatj ze Slupia czy Kaszub tez beda na
trasie
Gdynia - Krakow a osobiscie wole Slupie z Krakowa do Gdyni niz Malopolske.

Jarek D. Stawarz, Gdansk
http://panda.bg.univ.gda.pl/~jareks/pekape
(+48) 501 024817


Czy sa tu prawdziwi gdanszczanie?


ciekawy temat, zawsze mówiłem o sobie prawdziwy gdańszczanin, (moja rodzina
mieszka w gdańsku od 1950r), ale teraz sam już nie wiem...mysle ze okres
"zasiedzenia" nie okresla czy jestes , czy nie jestes prawdziwym
gdańszczaniniem...?


Jest roznica miedzy byciem Danziger, a byciem mieszkancem Gdanska. Gunter
Grass czy Donald Tusk moga byc gdanszczanami. A np. Walesa niekoniecznie.
To kwestia wrosniecia w korzenie, kulture (ktorej poza odlamkami juz nie
ma), historie. Ja jestem gdynianinem, idac ulicami moge palcem pokazywac:
to nalezalo do ciotki dziadka, ten hotel nalezal do wujka, a ten oto domek
kuzyn dziadka latami bronil przed zamiana na Muzeum Czynu Partyjnego.

Osoba, ktora po prostu mieszka w Gdyni wie, ze cos tam 10 lutego i ze sa
hipermarkety i multikino. To jest ta roznica.

spojrz na to z innej strony , gdyby ktos zadal takie pytanie 100 lat temu,
co byś powiedział o twoich przodkach, czy byli wtedy prawdziwymi gdańszanami
?


a to ma jakis zwiazek z tematem?

1)Kawalerka do wynajęcia? 2)Zamiana mieszkań - Gdańsk ?

Witam,
takie szybkie zapytanie

1) czy ktoś ma do wynajęcia bądź zna kogoś kto chce wynająć kawalerkę w Wejherowie?
Osobą wynajmują miałabybyć spokojna i kulturalna kobieta - także bez obaw Chętnie zmnieniłaby Gdynię na Wejherowo.

2) czy ktoś chciałby dokonać zamiany mieszkań lub zna kogoś kto chciałby dokonać takowej zmiany mieszkań - do zamiany mieszkanie - centrum Gdańska ul.Kocurki na Wejherowo. Blok - 3 piętro, ok. 50m2 - na moje oko

Szczegóły podam później jak właścicielka wróci z urlopu, na razie chciałbym wstępnie zobaczyć czy jest jakieś zainteresowanie. Właścicielka ma już dość centrum Gdańska i chętnie wyprowadziłaby się do spokojniejszego Wejherowa, które w jakiś sposób ją urzekło...

(link gdzie mniej więcej to jest w Gdańsku: http://mapy.google.pl/map...021887&t=h&z=16 )

Szukam... mieszkania

Zgadzam sie z Makabundą a w ogóle było coś niedawno na Dubois,rzadkość !Oficjalnie polecialo w ofertach biur nieruchomości i jak na ten rejon- niedrogo!Może warto kupować Wyborczą z wkładką Nieruchomości ?Ze już nie wspomnę publicznie,że kilka z tych obiektów nadal jest miejskie i kwaterunkowe!Ergo- Biuro Zamiany Mieszkań na www.gdansk.pl ,gdzie za spłatę zadłużeń ludzie trafiają niesamowite lokale...Domki tez !No i może rozmówki z zarządami wspólnot? np. Euroformat na Chrobrego 38.....;-))
http://www.gdansk.pl/gdan...e=2841&history=

Przyszłość stworzy historię.

Biurowce, uslugi,zdrowie, handel....to jest odrebny zestaw funkcji w architekturze i swiezutkie newsy z Housebuilding na www.mtgsa.com.pl wstep wolny.
A Historia Wrzeszcza...ślad pozostawiony przez pokolenia tu mieszkajace...to i napisy na murach-szyldy...i slad pomyslow fachowcow-architektow na PRZYJAZNA architekture...i Polonia gdanska skupiona na Al legionow i rozmowy...co bylo, jak bylo...dlaczego tak ! Macierz Polska- nauczyciele mieszkali we Wrzeszczu !
Potrafili przed wojna wydac pocztowki do sprzedazy na fundusz stypendialny i ekstra zajecia- szkoly...(czy ja cos sugeruje ???)
Linie tramwajowe, parafie, szkoly....I zadziwiajaca zgodnosc tych, ktorzy kiedys mieszkali- ze nigdzie nie jest tak jak tu- wracaja, wykupuja znow domy i mieszkania....
Tropienie CO jest tym cudem magii miejsca- tej zagadki-moze byc watek Historia Wrzeszcza.I fotografowanie tego, co lada chwila znikne w szale remontow i zmian-zamian..dobudow...

Witam serdecznie.

Dzień dobry.
Mam na imię Marcin,mam 27 lat i mieszkam w Śremie-woj.wielkopolskie.To może tyle o sobie .
Moja przygoda z mrówami jeszcze się na dobre nie zaczęła ale napisze po krótce jak do Was dotarłem.
W sobote rano obejrzałem program na National Geografic właśnie o mrówkach... Zakochałem się i jak każdy internauta od razu usiadłem przy kompie.
Na początku wszedłem na alledrogo i wpisałem nieco laicko "mrówki"."Wyskoczyło" mi formikarium sprzedającego z Gdańska ale nie miałem gotówki więc zapisałem tylko jego numer GG i dalej buszowałem po necie.Wtedy własnie trafiłem do Was ale nie rejestrowałem się bo nie wiedziałem czy coś z tego wyjdzie.
Kilka dni później sprzedający z alledrogo ustawił sobie opis "kto mi narysuje ładnie mape Polski?".Z tego powodu ze kiedyś bawiłem się w rysowanie map,zagadałem do niego i "zatrudnił' mnie do narysowania mapy.Okazało się że mapa (większe miasta,podział administracyjny,większe rzeki) ma służyć jako wzór dla formikarium na specjalne zamówienie .W zamian... hehe-jedzie już do mnie formi!
I tak oto zaraz wychodze z domu,wysyłam mapę i czekam na moją pierwszą "rodzinke" w korkowym domku!Bardzo się cieszę z tego powodu
Pozdrawiam wszystkich obserwatorów tych małych stworzonek!

Stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje -wątek dla Bassy

Zupełnie nie wiem,jak zakwalifikowac kiełkujące NOWE zjawisko.Odbyły sie doroczne zebrania wspólnot mieszkaniowych:duzo bylo gadania o przeznaczeniu funduszu remontowego-zazwyczaj kwot ok.15 tys zl -na izolacje przeciwwilgociowa fundamentow kamienic (znaczy..wykopki latem bedą...) i ocieplenia z nowymi tynkami...
Ale takze-padały ze strony mieszkanców propozycje,żeby oddawac strychy -przecudowne obszerne i słoneczne strychy pod ceramiczna solidną dachówką-na pracownie architektom,komputerowcom i twórcom... (okna typu velux w połaci dachu+ wełna mineralna -w zamian za udostepnienie bez czynszu np.na 10 lat).
Zatem- kontakt z zarządcami, np z Euroformat Sp.z o.o. na ul Chrobrego 36 tel 341-58-69 mail rejon7@euroformat.pl i dyplomatyczne interesowanie sie ew. lokalizacjami na PRACOWNIE moze przynieść niesłychane skutki
A jeszcze z Izbą Urbanistów na wysepce na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej i Kosciuszki...

Dolny Wrzeszcz dzielnica tworców i pracowni ?Wajdeloty- Montparnasse Gdanska ???
Nowe w tym wszystkim jest to,ze inicjatywa płynie od wspólwłaścicieli kamienic-dotychczas o ich zgode na cokolwiek było najtrudniej...

Parkowanie samochodów - (fotografie)

cena za miejsce w hali nie jest niska jeśli weźmie się pod uwagę np cenę garażu wraz z pomieszczeniem gosp. w gdyni czy w gdańsku.. powiem nawet że jest mega w zamian za to co oferuje. Założę się że 1/4 osób która ma miejsce w tej hali i tak będzie często zostawiała na parkingu samochód np. jak wrócą z zakupów w piątkowy wieczór a mieszkają np w 11... po pewnym czasie wszystko się wyklaruje kwestia tylko wypracować kompromis... jestem przeciwny zastawianiu klatek i drogi, i mam nadzieję że dla tych co nie mają miejsc w hali może będzie opcja np. dzierżawy jak na parkingu strzeżonym, może znajdzie się firma która wykupi x miejsc i będzie dzierżawić za rozsądne pieniądze..
dojdzie do tego że jak się wszyscy wprowadzą i zaczną parkować gdzie popadnie to każdego ranka trzeba będzie oglądać samochód i liczyć uszkodzenia..

Przedstaw się

Witam wszystkich,

niedawno dołączyłam do forum, głównie w poszukiwaniu morskich kontaktów. Chociaż mieszkam nad morzem, nie mam żeglujących znajomych (a co gorsza znajomych z łódką), pływam więc ze szkółkami żeglarskimi (co drogie) i niezbyt często (co fatalne dla mojego zdrowia psychicznego). Ideałem byłoby dołączyć do jakiejś załogi na stałe (ale pewnie znowu marzę). Gdyby ktoś poszukiwał załoganta, w zamian chętnie pomogę przy łódce. W lipcu przymierzam się do sternika jachtowego.

Imię: Agnieszka
Wiek: 35
Miasto: Gdańsk

Pozdrawiam!

Equilibrium

Hehe, najgorszą sceną w "Equilibrium" była ta, w której Brandt zorientował się w zamianie broni dokonanej przez Prestona. Zawierała błąd logiczny jak stąd do Gdańska, a mieszkam bardzo na południu :jump:

Takie niedopracowania jak to właśnie, zepsuły mi niestety całą przyjemność oglądania filmu. Dla mnie był on niewypałem tego lata i raczej nic nie zmieni mojego zdania w tej kwestii, choć z drugiej strony Bale - jak dla mnie - stworzył kreację tego lata. Czyli kolejny zmarnowany materiał

Castor Krieg, mam nadzieję, że nie zamierzasz zostać/nie jesteś prawnikiem, bo retoryka siada Ci jak się patrzy. Podpunkt "Symbole" po prostu mnie rozwalił. "Equilibrium" obfituje w ten trudny środek artystyczny jak krasnolud w taneczny krok. Dixi

Wybory

Ja uwazam, że jesli bylaby to rozsadna cena np 200 - 300 zł m-c to bylbym w staanie to zapłacić jezeli w zamian otrzymalbym dobra nauke jezykow, ciekawe projekty,nowe laboratoria czy ksiązki.
Nie oszukujmy się pozatym studiują raczej ludzie zamożni, których stac na ksera, zeszyty, ksiazki czy korki. Owszem sa i ludzie biedniejsi z malych miasteczek, ale oni stanowia na roku max 10 % (mowie na przykladzie swoich studiów wiec nie wszedzie tak musi byc) mniej zamożni zasilaja szeregi studentow zaoczynych wiem bo sam jestem z małego miasteczka i studenci zaocznych jest o wiele wiecej.

Ale jesli by to było np 5000 zł miesiecznie to bylo by juz lekkie przegiecie.

A teraz taki przykład z życia

Ludzie idą np studia dzienne " darmowe " np. do Warszawy i musza płacić min 1000 zł m-c na mieszkanie, jedzienie do tego dochodzą ksiązki, kserówki i takie tam takie.
De fakto studiowanie np wiczorowo medycyny (tzw płatnej w Gdańsku wychodzi ok 1200 zł miesiecznie licząc ze mieszkasz z rodzicami to studiowanie na płatnych w Gdansku wychodzi Cie tak samo jak na dziennych w innm mieście. A moral z tego taki ze płatne studia to ściema i tak musisz płacić i tak.

Płatne studia podobaja mi sie pod paroma wzgledami. Napewno spowodowała by wieksza rozwage przy wybierania studiów. Moze osoba idąca na studia nie kierowała by sie tylko modą by pozniej zasilic szeregi bezrobotnych i biorac kredyt studencki wybrala takie studia po których bedzie miec pewną prace. Może zamiast setek socjologów czy politologów z uniwerku wreszcie zaczeli by nam sie pojawiać inzynierowie z politechniki. bo kredyt trzeba było by z czegoś spłacić

Mkroconcert rozdaje bilety

Jeśli chcesz jechać na koncert, a z różnych powodów nie możesz zdobyć biletów, to jest szansa dla Ciebie! We współpracy z firmą Makroconcert AFC rozdaje bilety! Ale nie tak całkiem za darmo.

Co trzeba zrobić?
Jeśli mieszkasz w Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku lub gdzieś w okolicy z łatwym dojazdem, masz trochę wolnego czasu, i chciałbyś rozdawać ulotki promujące koncert, zgłoś się na numer GG: 7224800 lub napisz na adres e-mail AneeczkaS@onet.eu.
W zamian za nagłaśnianie wydarzenia, otrzymasz bilet. Szczegóły pod wyżej podanym numerem i adresem

.

Źródło: us5poland

Budownictwo komunalne i socjalne

Chcesz zamienić mieszkanie - udaj się do ratusza
Artykuł dodany: 2009-03-03 12:37:10, ostatnia aktualizacja: 2009-03-03 13:20:52

W kieleckim ratuszu od kwietnia zacznie działać biuro zamiany mieszkań, poinformował Radio Kielce zastępca prezydenta Kielc Czesław Gruszewski. Biuro będzie miejscem, w którym kielczanie otrzymają informacje na temat dostępnych do zamiany mieszkań. Będą mogły z niego skorzystać również osoby, których mieszkania są zadłużone.
Nie wykluczone, że pracownicy biura będą też namawiali osoby zadłużone, mieszkające w lokalach komunalnych do skorzystania z usług placówki.
Tego typu instytucje działają już w kilku polskich miastach m.in. Gdańsku, Szczecinie, a ostatnie zostało otwarte w Gorzowie. W Gdańsku dzięki funkcjonowaniu biura miasto odzyskało ok. 8 mln zaległego czynszu.
Kierownik gdańskiego biura Irena Kordel mówi, że osoby, które wprowadzają się do zadłużonych mieszkań spłacają długi poprzednich najemców.
Na razie nie wiadomo, czy kieleckie biuro będzie pobierało opłatę za pośrednictwo. W Gdańsku za skorzystanie z pomocy w poszukiwaniu mieszkania trzeba zapłacić 30 zł.
Pomysł podoba się doradcy ds. nieruchomości Krzysztofowi Wojsie, który uważa, że z pomocy biura może skorzystać wiele osób.
Przygotowania do stworzenia biura trwają od kilku miesięcy. Pracują nad nim urzędnicy z kilku wydziałów kieleckiego ratusza.

źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Chcesz-zamienic-mieszkanie-udaj-sie-do-ratusza,9fc9836a9fb0ac8eccda956109253408.html

Budownictwo komunalne i socjalne

Biuro Zamiany Mieszkań

To może być doskonały sposób na kryzys – zamiast kupić mieszkanie, można je wymienić. W Kielcach rusza Biuro Zamiany Mieszkań. W komputerowej bazie danych, każdy będzie mógł za darmo znaleźć „M” dla siebie.

Za ogłoszenie w codziennej prasie trzeba zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Agencje Nieruchomości pobierają prowizję sięgającą nawet 3 proc. wartości lokalu. W Biurze Zamiany Mieszkań w kieleckim magistracie zrobimy to za darmo. Będzie baza danych tych wszystkich, którzy chcą zamienić mieszkanie. Każdy będzie miał do niej dostęp, by móc znaleźć „M” dla siebie. Pomysł sprawdził się już w Gdańsku.

Propozycję zamiany mieszkań magistrat będzie kierował do dłużników. Z oferty mogą skorzystać także ci, którzy mają już wyrok eksmisji. Takich osób w Kielcach jest już ponad 500. Już teraz na zamianę mieszkania oczekuje 400 osób, lista to chętni na mieszkanie komunalne. Biuro Zamiany Mieszkań ma ruszyć pełną parą od czerwca. Na razie oferty można zgłaszać do wydziału mieszkalnictwa Urzędu Miasta.

http://ww6.tvp.pl/1498,20090407897729.strona

SmAjLeR

Witam ...
Podczas pisania tego posta ... pomyślałem sobie że jeśli napisze go tak jak "Uznam " będzie to za sztywne i drętwe..Wiec napisze może to w innej formie ..Postawione pytanie "Czemu akurat wasza gildia ,a nie inna ?" hmm ,Postać [SmAjLeR] dostałem i wielu ludzi jeszcze nie znam ,lecz wydaje mi sie ze akurat u was mogę sie rozkręcić i zdobyć wasze zaufanie.
Niestety żadnego opiekuna lub osoby która by mogla za mnie poświadczyć nie ma ,bo jak już wiecie jestem nowy i te "zaufanie" chciałbym właśnie wyrobić w waszej gildi...bo wydaje mi sie ze osoby które poznałem w krótkim czasie np. jak Karwan/Tonatos lub emu są jak najbardziej wporządku i myślę ze współpraca z tymi osobami zmierzała by w dobrym kierunku

Teraz Może trochę o mnie
Nie będę także ukrywał tego że, gram Smajlerem z kolegą który jest moim dobrym kumplem i moge mu zaufać ..W Hb gramy juz od Kilku dobrych lat ,na hbpl gramy od Wersji 2.2.
Mieszkamy w Gdańsku ,mamy po 16 lat i uznaliśmy ze napisanie posta właśnie na tym forum będzie strzałem w "dziesiątkę" i pomożecie nam uzyskać wizerunek w oczach innych ludzi, .. W zamian mogę zaoferować każda pomoc z mojej strony jak tylko potrafię ... To chyba było by na tyle

Pozdrawiamy
Darek & Przemek

Fińskie

Czy ktoś ma jakieś informacje na temat os. domków fińskich znajdujących się w Knw.? Różne wersje już słyszałem dot. ich budowy, np. że powstały w ramach reparacji wojennych, albo z kolei, że zostały zbudowane w zamian za eksport węgla z naszej kopalni? Wie ktoś coś? Chciałbym się dowiedzieć czegoś o miejscu, w którym mieszkam
Pozdrawiam


Też spotkałem różne wersje. Wg jednej z nich zaraz po wojnie Sowieci wymusili na Finach "zadośćuczynienie" za działania wojenne, reparacje te Finowie płacili w postaci tanich, drewnianych, prefabrykowanych domków, które dostarczono w latach 1945-1947. Kilkadziesiąt takich osiedli jak w Knurowie znajduje się w całej Polsce (na Śląsku, koło Pól Mokotowskich w W-wie, w Gdańsku), były przeznaczone dla robotników przemysłowych, miały 78 m kw. powierzchni użytkowej. Na początku nie miały wodociągu i kanalizacji, do lat 70. ubikacje mieściły się na podwórku w latrynie przyległej do zabudowania gospodarczego.

UWAGA!!! Kradzieże!!!

ps. z ciekawosci zapytam, moze ktos sie orientuje, co w momencie gdy firma ochroniarska przybyla za pozno lub wcale, w kazdym badz razie nasze mieszkanie jednak padlo lupem zlodziei, czy mozna wyciagnac jakies konsekwencje wobec firmy ochraniajacej (procz zerwania z nimi umowy oczywiscie)



Nie wiem jak to jest, gdy chodzi o mieszkania, ale jak włamano się do biura w którym pracuję, ochrona pomyliła obiekty i pojechała do Sopotu zamiast do Gdańska. Złodzieje zdążyli ukraść "tylko" jeden komputer. Firma, która miała ochraniać ten obiekt (i jeszcze 3 nasze biura) poczuła się do winy i zaproponowała nam bodajże 6 miesiące ochrony wszystkich 4 obiektów za 1 zł miesięcznie, w zamian za poniesione straty.

PLOTKI: Stocznia i Walesa....


Od jakiegos czasu stocznia Gdanska mila klopoty finansowe, niedawno
bardziej niz wczesniej grozi jej likwidacja, a jako jeden z pracownikow w
warsztacie wozkow elektrycznych jest (czy byl?) b. prezydent RP pan Lech
Walesa. Jedna rzecz mnie ciekawi.... co tak znana osoba z powiazaniami w
wielu krajach i powazaniem wsrod wilu (nie wszystkich!) ludzi robi
naprawiajac wozki. On powinien pomagac uratowac stocznie, o ile sie nie
myle rzad tez ma kawalek tego, kto jest lepszy w negocjacjach z rzadem
nizeli polityk?
Jest to istna parodia.... marnowanie kapitalu firmy na rzeczy
drugozedne... no ale coz, stocznia ma jeszcze powiazania z czasami
realnego socjalizmu - gdzie nic sie i tak nie marnowalo , a polskie wyroby
zelazne byly wywozone ze Stalingradu ( katowic) do rosjii w zamian za taka
sama ilosc rudy zelaza......
Na razie... Tomek


Cos tu nie tak. Pan hmmm.. v-ce prezydent Lech W. do stoczni wrocil sam,
rzekomo nie majac srodkow do zycia...(cyt.: zona mnie wygoni do pracy bo
nie bede mial co do garnka wlozyc - oze to nie dokl. tak) ... po czy
oficjalnie oglosil, ze rozwaza mozliwosc podjecia bezplatnego urlopu do
konca roku... ironia czyz nie? To skad on wezmie pieniadze na zycie? Skoro
twierdzi ze ich nie ma. Moim zdaniem to jeszcze jedna smieszna zagrywka
polityczna z jego strony. Co do negocjacji to sluchalem jego wystapienia i
sadze ze dzis juz jako v-ce nie bylby dobrym negocjatorem gdyz jedyne rzeczy
o ktorych umie teraz mowic to : przegrane wybory, komuna wrocila (non sens),
itp. Nie zdziwilbym sie gdyby w niedalekiej przyszlosci poprosil by o
azyl polityczny gdzies w USA np. poniwaz tu sie nie da zyc. Jezeli nie
jestescie ludzmi nie mieszkajacymi na stale w Polsce to moge wam
powiedziec, ze tu od wyborow sie duzo nie zmienilo i nie wierze w
przekonania pana Lecha jakoby mialy wyjechac czolgi na ulice...
.....z powazaniem :

     ::                         |          Bartek kava kawski          |

     :::  ::  ::  :: :: ::  ::  |    ... for only important things     |
     :: :. ::::::  :::   :::::: |      -*< vel. Natan on IRC *-       |

Udar pneumatyczny - jak to działa?

Witam
Skuszony opiniami z grupy, kupiłem na allegro młotowiertarkę Einhell BHG
726. Tylu ochów i achów się naczytałem (Jarek P - to do Ciebie!), że nie
sposób było odmówić.
Przesyłkę odebrałem, wsadziłem dłuto (bo akuratnież czekało mnie małe
kucie), zablokowałem obroty, włączyłem kucie, dałem po garach i... mało mi
rak nie urwało. Dłuto zaczęło tak szaleć po betonie, że myślałem, że wylecę
z garażu. No nie, takich łomotów się nie spodziewałem. Czytałem o jakimś
"wchodzeniu jak w masło", "pracy bez docisku, bo samo idzie", a tu mój
einhell prawie mi rąk nie wyrwał. Huk, łomot i potężne walenie.
Po ponownym włączeniu, młot jakby się uspokoił, ale dziubał jak
nowonarodzona papużka. Takie lekutkie, maluśkie drgania (ale na pełnych
obrotach silnika), które mogłyby według mnie z ledwością spienić cappucino,
ale nie ruszyć choćby socjalistyczny tynk wapienny. Poza tym, zauważyłem, że
blokada dłuta, to chyba jakaś fikcja. Nie, nie obracało się, ale obracając
młotem w czasie kucia, dłuto stało w miejscu, a młotem mogłem sobie kręcić w
prawo i lewo...
Po zamianie dłuta na wiertło niby wierciło, ale mysłałem, że to faktycznie
szło będzie jak burza, a tu ledwie kapuśniaczek się okazał. Niby wierciło,
ale mój zielony Bosch ze zwykłym udarem, mam wrażenie, że dziabał tak samo.
Odesłałem więc sprzęta do sprzedawcy, że moim zdaniem coś jest nie tak; że
dziubie, że dłuto, że w ogóle jakieś takie dziwne. Odpisał mi, że sprawdził,

No i reasumując, mam kurde zagwozdkę. Czy ja się czepiam, czy to faktycznie
tak działa? Tak, czyli według mnie do dupy. Czy któryś z czytających mieszka
może w Gdańsku i może mi zaprezentować działanie udaru pneumatycznego,
najlepiej w wykonaniu przedmiotowego Einhella, bądź też sprawdzić mojego i
stwierdzić, czy to faktycznie tak działa?
Może choć jakiś obrazowy opis działania, pracy młotowiertarki pneumatycznej?

Rejestracja DzGos a "dzialalnosc terenowa"


Czy moglibyscie mi powiedziec, czy istnieje nadal pojecie "dzialalnosc
terenowa"?


Nie wiem czy takie pojecie istnieje, ale w moim wpisie do ewidencji mam zapisane
miejsce prowadzenia dzialalnosci: siedziba firmy oraz teren calego kraju.

W druku zgloszenia do ewidencji DG (Gdansk) nalezy podac:
1. miejsce zamieszkania (domyslnie: miejsce zameldowania, nie pobytu) np.
Bydgoszcz ul. X,
2. siedzibe firmy (zgodna z Urzedem Miejskim w ktorym skladam wniosek) np.
Gdansk ul. Y,
3. miejsce prowadzenia dzialalnosci.
W ostatnim przypadku, jesli jest to lokal mieszkalny (prywatne mieszkanie)
nalezy miec zgode od stosownej instytucji na zamiane na lokal uzytkowy,
czego konsekwencją  jest podwyzszenie oplat za to mieszkanie.


Sadze, ze to nieprawda. Wymog ten jest stawiany gdy lokal spoldzielczy bedzie w
calosci wykorzystany jako lokal uzytkowy. Wtedy faktycznie spoldzielnia ma prawo
naliczyc wieksze oplaty czynszowe. Rozwiazaniem jest w takim przypadku:1.
prowadzenie dzialanosci w lokalu wlasnosciowym z zalozona ksiega,
2. wykorzystanie tylko czesci lokalu spoldzielczego na prowadzenie dzialalnosci.

Swego czasu czytalem w Rzepie o wyroku SN mniej wiecej nastepujacej tresci:
Jezeli dzialanosc gospodarcza jest prowadzona w lokalu posiadajacym znamiona
zamieszkania, to nie istnieje obowiazek zglaszania faktu prowadzenia
dzialalnosci do administracji.
Wedlug mnie oznacza to, ze mozna wynajac lokal pusty, wyposazyc go jako biuro,
postawic kanape, schowac do niej posciel i juz beda znamiona zamieszkania.

Mam nadzieje, ze moje uwagi pomoga.
Pozdrawiam,
I. Matczak

Sposobem na unikniecie zwyzki oplat za pkt 3 bylo (gdy ja rejestrowalem DG w
1992) podanie, ze:
miejsce prowadzenia DG: Gdansk ul. Y - DZIALALNOSC TERENOWA.
czyli ze tak naprawde to ja zawsze jezdze do klienta i u niego zalatwiam
interesy, wystawiam FV (RU) lub wynajmuje sale na 3 dni zeby przeprowadzic
tam np. szkolenie.

Wczoraj moja dziewczyna byla zarejestrowac DG w Gdansku i spotkala tam
bezczelna pania (babe), ktora nie odrywajac wzroku od komputera powiedziala,
ze nie ma czegos takiego jak dzialalnosc terenowa, aw ogole to niech ona
zlozy wniosek a oni ja wezwa we wlasciwym czasie i z nia to wyjasnia.

Pozdrawiam

MarSel


Gdynia-Rumia


NIE. Stad dwa tory straight to Gdansk, a dwa do Zajaczkowa. Z Zajaczkowa
wylaza
dwa tory i leca do Pszczolek - tam mozna sobie pomieszac pomiedzy torami i
wylaza TRZY tory, dwa te od Tczewa straight to Gdansk a trzeci do Pruszcza
Gdanskiego, gdzie znowu mozna pomieszac pomiedzy torami i wylaza CZTERY -
dwa
te od Tczewa straight to Gdansk, a dwa dopiero do Portu Pln. i
Rafinerii... ugh



"Bez postoju na malych stacjach

Mieszkancy miejscowosci polozonych przy torach miedzy Pruszczem Gd. i
Pszczolkami skarza sie, ze kolej zmniejszyla liczbe pociagow kursujacych na
trasie w poblizu ich domow. Te ktore jezdza nie zawsze zatrzymuja sie na
malych stacjach.

Anna K. z Cieplewa konczy prace w Gdansku o godz. 16.20. Zdazylaby na
pociag elektryczny odjezdzajacy o 16.54 w kierunku Elblaga. Ten nie
zatrzymuje sie jednak w miejscowosci, w ktorej Anna K. mieszka. -Nie mozemy
dojechac koleja do swoich domow, bo pociagi osobowe nie zatrzymuja sie na
mniejszych stacjach - zala sie nasi czytelnicy. - Czy kolej nie moze
zmienic rozkladu jazdy?

-Byloby to mozliwe, gdyby zatrzymujace sie w malych miejscowosciach pociagi
osobowe nie tamowaly ruchu expresowych i pospiesznych - stwierdza Lech
Romanowski, rzecznik Zakladu Przewozow Pasazerskich PKP w Gdyni."

Czy ten gosc nie wciska kitu? Jesli sa 3 tory, to pospiech moglby
wyprzedzac wolniejszy osobowy. Poza tym, wspomniany pociag os. tylko troche
koliduje z Lyna do Olsztyna, wiec mozna by go cofnac o kilka minut, a w
zamian stopowac na wszystkich przystankach. No, ale jak sie nie da, to sie
nie da...

Pozdrawia z Gdyni
Tomek Mos

Do Trójmiasta na 2 tygodnie ;)

Też nie lubię Polakow -kazde miasto to trafniej okreslając wielka wiocha. No bo
jak trzoda w większości rezyduje to miasto przechodzi metamorfozę. Chętnie tą
wioskę opuszcze może calkiem niebawem i też chętnie bym Cie przyjęla ;) na dwa
tygodnie ale wlasnie jeszcze przez jakis miesiac bede sie powaznie skupiać stad
tez pobyt u mnie byłby malo atrakcyjny bo siedze 24 godziny na dobę przed
kompem i z nikim nie rozmawiam;))
Ale póki co i póki tu jeszcze chodzę "po oborniku" codziennie to polecam sie na
przyszłość.

 Kochani trój-miasto-rezydenci. Mieszkam w krakowie. Potrzebuje pomieszkac 2

tygodnie w trolmiescie, najlepiej w Gdynii lub Gdańsku (a w sumie to w
Sopocie
też;). (i to od jaknajszybciej). Szukam kogos kto prywatnie moglby mnie
przygarnac na ten czas. W zamian oferuje taka sama usluge w krakowie,
elentualnie jakas niewielka zaplate np. 10zł dziennie.

Mam 21 lat, jestem szczupłym, miłym, młodym, przystojnym (jak mówi mama)
człowiekiem. (Bez dziewczyny) -dlatego fajnie by mi sie pomieszkało
(właśnie)
z jakimis dziewczynami. Moge oczywiscie wyslac (zainteresowanym) moje zdjecie.

Na miejscu moge wam do depozytu przekazac paszport, dowod osobisty. Na
miejscu
zapraszam oczywiscie na jakies piwo, impreze.

NA zakonczenie musze dodac, ze postaram sie BARDZO, aby czas ze mna spedzony,
osobie u ktorej bede mieszkal, NIE WYDAWAL SIE STRACONY.

KRAKOW POZDRAWIAM TROJMIASTO
Jakub Prażmowski
Pozdrawiam!

Proszę odpowiadać na:

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

BBS i fidodido

Co to jest i z czym to sie je??


Na wstępie napiszę, iż Fido nie służyło do przeglądania stron WWW, gdyż w
tamtych czasach ich jeszcze nie było.
Za pomocą jego przesyłało się pocztę oraz krótkie pliki, takie po kilka
kilo, np. muzyczki do Atari.

Sam sposób przekazywania poczty, też różnił się od dzisiejszych maili.
Pocztę wysyłało się do specjalnego węzła, który słał ją do innego węzła itp.
Adresat dostawał ją niekiedy po kilku dniach, jeśli mieszkał w odległym
mieście.

Czy jeszcze ktos tego uzywa


Najprościej mówiąc, musisz się dodzwonić do BBS'a, które dziś występują już
okazjonalnie.
Z tamtąd pobierałeś "pakunek" swej poczty, tam mogłeś wysłać pocztę do kogoś
lub szukać i ściągać pliki.
Oczywiście pliki zajmujące kilka, kilkanaście kilo, często kilkaset
bajtów(!) a nie trailery czy całe filmy DVD zajmujące gigabajty.

Połączenia z BBSem były niebywale wolne w porównaniu z dzisiejszym SDI czy
nawet modemem 56k.
Wówczas łączyło się na 4800 itp.
Ale i sprzęt był wówczas zupełnie inny.

Każdy Fidoludek miał swój adres pocztowy i limit czasu, jaki mógł przewisieć
na BBSie.
We wcześniejszym okresie, jeszcze za czasów PPTT rozmowy telefoniczne (a co
za tym idzie połączenia z BBS) nie były taryfikowane za czas trwania a w
abonamencie miało się 30 rozmów lokalnych, z których każda mogła trwać nawet
pięć godzin.

Także w zamian za zasługi dla krajowego FidoNetu oraz znajomości w
środowisku można było dostać dłuższy czas wiszenia na BBSie.
Limitowanie wynikało z tego, że BBSy były na zwysłych, domowych liniach
telefonicznych, więc tylko jedna osoba mogła na raz korzystać a jeśli ktoś
chciał pogadać przez phona, musiał wyłączyć BBS'a.

Ponieważ rozmowy międzymiastowe, szczególnie relacje typu Gdańsk-Kraków czy
Wrocław-Szczecin były koszmarnie drogie, połączenia między węzłami w tych
miastach były rzadkie i bardzo krótkie, więc poczta mogła iść kilka dni.

FidoNet zmarł śmiecią naturalną w momencie dotarcia internetu do większości
zakątków kraju. Internet jest o stokroć bardziej przepustowy, ma
natychmiastowe łącza na cały Świat oraz mnogość typów i rodzajów rzeczy,
jaki można przezeń przesyłać sprawiła, że Fido padło a jego dawni
użytkownicy stanowią zwarty klan po dziś dzień, z rozrzewnieniem
wspominający przy piwie wielce utrudnione dzwonienie ze Strowgera na K66 w
innej dzielnicy miasta 10 lat temu.

Nie wiem.... chyba na razie wystarczy.
Niech inni Grupowicze - Stare Fidoludki zabiorą głos :)

Rico.

Standardowo bez lodówek

Z mieszkań komunalnych przy ul. Piekarniczej zniknęły 24 lodówki, które kupił niemiecki inwestor. Miejscy urzędnicy uznali jednak, że lodówki zawyżyłyby standard mieszkań komunalnych, i zamknęli je w magazynie

Niemiecka spółka ECE Projektmanagement, która zbuduje przy ul. Kościuszki we Wrzeszczu nowoczesny dom handlowy, musi wyburzyć istniejące w tym miejscu stare budynki, m.in. komunalną kamienicę. Zgodnie z umową podpisaną z miastem, Niemcy zapewnili w zamian nowe mieszkania komunalne.

- Już miesiąc temu ludzie przeprowadzili się do nowego budynku przy ul. Piekarniczej. Staraliśmy się, aby mieszkania były w najlepszym standardzie - mówi Jan Dębski, dyrektor zarządzający ECE w Polsce.

Kuchnie wyposażono m.in. w szafki i lodówki. Ale gdy pod koniec września - już po przekazaniu nieruchomości miastu - najemcy wprowadzali się do nowych lokali, lodówek tam już nie zastali.

- Nie mogłam uwierzyć. Przecież stały na swoich miejscach na kilka tygodni przed przeprowadzką. Gdy zapytałam, co się z nimi stało w Gdańskim Zarządzie Nieruchomości Komunalnych, to urzędnicy stwierdzili, że nic na temat nie wiedzą - opowiadają Grażyna i Zbigniew Roszkowscy.

Trzy tygodnie temu mieszkańcy zapytali na piśmie o to samo wiceprezydenta Gdańska Szczepana Lewnę. Odpowiedzi nie dostali do dziś. Nam wiceprezydent powiedział wczoraj, że na temat lodówek nic nie wie. Bardziej zorientowany jest jego podwładny.

- Lodówki zostały zdeponowane w magazynie, bo nie są standardowym wyposażeniem mieszkania komunalnego - wyjaśnia dyrektor wydziału gospodarki komunalnej Dymitris T. Skuras. - Gdyby były to - tak samo jak inne elementy wyposażenia - w razie awarii musielibyśmy je wymienić na nowe. Miasta na to nie stać.

Korupcja w gdańskim magistracie

W gdańskim urzędzie miejskim po znajomości załatwiano pracę i miejsca w szkołach. Policja zatrzymała dwóch urzędników i trzech rzemieślników, którzy mieli ich korumpować. Prokuratura mierzy wyżej

W piątek policja zatrzymała Krzysztofa Mincewicza, dyrektora wydziału oświaty Urzędu Miasta. Chwilę wcześniej przyjął 2 tys. złotych łapówki za ustawienie przetargu. Nie wiedział, że była to prowokacja. Mincewiczowi postawiono zarzut pięciokrotnego przyjęcia łapówek łącznie blisko 35 tys. zł. W sobotę go aresztowano. Policjanci z wydziału antykorupcyjnego zatrzymali też czterech miejscowych rzemieślników podejrzewanych o korumpowanie urzędników. Prokuratura mierzy wyżej. Według naszych informacji, na celowniku znaleźli się działacze gdańskiej Platformy, w tym przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek.

Szef prokuratury okręgowej Józef Fedosiuk stwierdza jedynie: - Nie wykluczamy, że śledztwo obejmie wyższych urzędników gdańskiego magistratu.

Sprawa zaczęła się w marcu br., gdy Wiesław Chmura, dyrektor Międzyszkolnego Ośrodka Kultury Fizycznej w Gdańsku, zamówił u rzemieślnika drzwi. Zażądał też desek na płot do swej prywatnej posesji i przyjął zawyżoną fakturę. Inny znajomy dyrektora założył mu w mieszkaniu szafę za 5 tys. zł. W zamian Chmura obiecał duże zlecenie dla gminy. Wtedy też śledztwo rozszerzono o innych urzędników. Podsłuch założono na telefonie Krzysztofa Mincewicza. Okazało się, że szef wydziału oświaty polecał dyrektorom szkół średnich, by przyjmowali dzieci, które nie dostały się na podstawie egzaminu. Za to dostawał łapówki.

W lipcu Chmurze kończyła się kadencja i urząd rozpisał konkurs na jego stanowisko. Wystraszony utratą pracy zaczął zabiegać o ustawienie konkursu właśnie u Mincewicza. Ten obiecał pomóc - Chmura został jedynym kandydatem i zachował stołek. Według prokuratury stało się to w zamian za łapówkę, a w dodatku Chmura zgodził się, by krewny Mincewicza otworzył myjnię samochodową na terenie MOKF. W sprawę konkursu zaangażował się również Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Gdańska. W telefonicznej rozmowie z Chmurą podjął się pomocy. Powoływał się na swoje wpływy u prezydenta miasta Pawła Adamowicza i członków komisji konkursowej. W zamian otrzymał obietnicę, że jego synowa - od dwóch lat na urlopie macierzyńskim - nie straci pracy w Ośrodku. W ubiegłym tygodniu policja zatrzymała Chmurę, którego objęto dozorem policyjnym. Oleszek zaprzecza, jakoby miał pomagać Chmurze w konkursie. - Moja synowa rzeczywiście tam pracuje, a z dyrektorem Chmurą znamy się od lat, ale na pewno nie wpływałem na komisję konkursową w jego sprawie. Nie przypominam sobie, abym na temat pana Chmury rozmawiał z prezydentem bądź z kimś z komisji - twierdzi Oleszek.

Masakry

Służę
„17 października 1939 roku dekret Ministerialnej Rady Obrony Rzeszy przyznawał dywizjom polowym SS niezależność sądową.
Od tej pory żołnierze SS nie stawali przed sądem wojennym armii niemieckiej, lecz byli sądzeni przez własnych przełożonych. Tym samym armia straciła kontrole administracyjną nad pokonaną Polską.”

19 Listopada 1939 roku z notatki Himmlera.
„ – Poinformował on Hitlera o rozstrzelaniu 380 Żydów w Ostrowie „ str.50

22 listopada 53 Żydów, mieszkańców domu przy ulicy Nalewki 9, zostało straconych w odwecie za śmierć polskiego policjanta, zabitego przez mieszkającego w tym domu Żyda.
Wcześniej gestapowcy obiecali uwolnić wszystkich w zamian za okup, ale gdy przedstawiciele Warszawskiej Rady Żydowskiej dostarczyli pieniądze, powiedziano im że uwięzionych Żydów rozstrzelano. Pieniędzy nie zwrócono.
23 listopada 1939 roku Hans Frank obwieścił w Krakowie, że w Generalnym Gubernatorstwie wszyscy Żydzi i Żydówki w wieku powyżej dziesięciu lat mają nosić białe opaski szerokości dziesięciu centymetrów, z gazdą Dawida na prawym rękawie ubrania. W Warszawie gwiazda miała być niebieska. Str.50

A tu masz o Pomorzu
Masowe mordy stały się sposobem na zastraszanie ludności polskiej i likwidację tych Niemców, których życie nie przedstawiało dla nazistów żadnej wartości. 9 stycznia 1940 roku szef SS i policji w prowincji Gdańsk- Prusy Zachodnie, dr. Hildebrandt, poinformował Hitlera, że dwie jednostki oddziałów szturmowych, którymi dysponował przeprowadziły eliminację 4 tysięcy nieuleczalnych pacjentów szpitala dla psychicznie chorych na Pomorzu.

Publiczne ogłaszanie represji było kolejnym elementem niemieckiego terroru.
„18 stycznia 1940 roku po ujęciu przywódcy tajnej młodzieżowej organizacji w Warszawie- gestapo aresztowało 255 przypadkowych Żydów, których wywieziono do lasu w Palmirach pod Warszawą i rozstrzelano.” str.64

"Hitler proponował Polsce sojusz"

Co do sojuszu Hitler-Piłsudski...Coś takiego miało mieć podobno miejsce - Piłsudski zgodził się jakoby na oddani części ziem zachodnich oraz Gdańska z w zamian za niemiecką wtedy Kłajpedę. Miała być taka zamiana na porty + Niemcy mieli wraz z Polakami wykroić izemie na wschodzie dla Polski. A to dlatego, że Piłsudski tak jak Hitler był zwolennikiem koncepcji "przetaczania się europejskich narodów na wschód, ku azjatyckiej dziczy" (ZSRR). Znaczy Drang Nach Osten. Piłsudski i owszem podobno się zgodził jednak jak wiemy nie wypełnił swoich zobowiązań do 1935 kiedy to miała mieć miejsce finalizacja "wymiany". nie było poprostu szans żeby przekonał nawet te swoje socjalistyczne struktury PPSu do oddania ziem zacodnich. Dlatego też po jego śmierci skończył się romans z Niemcami a zaczęły problemy. A najbardziej chyba dobitny dowód na germanofilstwo Piłsudskiego i to, że miał konszachty z Hitlerem - po zajęciu Polski, nad grobem Piłsudskiego na Wawelu zaciągnęła wartę honorowa straż Wehrmachtu - jest zdjęcie, było publikowane np. w książkach Pająka.



Do 1935 to mozna była przeprowadzić wojnę z Niemcami, na sojusz to trzeba było sie zdecydować w 1938 r., poczekać, az Niemcy uderzą na zachodnia Europę; nastepnie podbić Rosję po Ural, a potem stworzyć konserwatywno-faszystowską Unię Europejską z przewagą Niemiec, która to po ok. 50 roztopiłaby się w europejskich instytucjach.

Teraz mieszkalibyśmy w zjednoczonej Europie, w które mordercy wisieliby na sznurach, Żydzi siedzieli na Madagaskarze, a pedały w swoich domach, nie wychylajac nosa.

Polacy natomiast choć straciliby przewagę na Pomorzu, to kolonizowaliby Ukrainę, bogatą w surowce i byliby spichlerzem Europy.

Zresztą, obecnie, kiedy ziemia jest mniej ważna, spory między Polakami, a Niemcami byłyby w zaniku.

Wrzesień 1939.

Mnie dziwi zaskoczenie pasywnością państwa, które zbudowało sobie wielkim nakładem sił i środków umocnioną linię obronną. Tak samo jak dziwi oczekiwanie pomocy od państwa które najbliżej rejonu walki ma 2 czy 3 reg dywizje. A najbardziej dziwi mnie fakt podpisania przez Polskę układu sojuszniczego z nimi.
A było tak.
Polska i Niemcy były ofiarami traktatu wersalskiego, którego postanowienia najlepiej określa słowo "szczucie na siebie"
Anglia i Francja były głównymi rozgrywającymi na scenie Europy,dyktowali sobie warunki praktycznie jak chcieli (Ryga,Monachium - z tych ważniejszych)
Zamach majowy stał się ikoną dla wielu spośród państw europejskich,jak ze słabego,pociętego kraju zrobi liczącą się siłę z Wodzem na czele.
Poziom życia w 3 Rzeszy był bardzo wysoki - mieszkanie dla każdego, tanie wczasy, wysokie zarobki, silny pieniądz, asygnaty na samochód... chyba nigdzie nie było lepiej.
W "Main Kampf" nie ma słowa o terenach należących do Rzeczypospolitej, natomiast jest sporo o bolszewikach.
Pierwsze plany "korytarza" wyszły od strony polskiej, prawdopodobnie miały by kartą przetargową w sprawie Gdyni , handlu i ociepleniu stosunków. Zaprocentowało to przy odzyskaniu Zaolzia,bezprawnie zagarniętego przez Czechy.
Stosunki z 3 Rzeszą układały się nad wyraz poprawnie, częste wizyty notabli (tych faktycznych, nie tylko figuranta Ribbentropa)
Rzesza widziała w Rzeczpospolitej naturalnego sojusznika przeciwko sowietom. Stąd oferty "Morze czarne to też morze" - czyli oddanie Krymu i części Ukrainy w zamian za dojscie do Bałtyku (Gdynia miała mie ekstyrotorialny korytarz, w Gdańsku Polacy mieli by traktowani na specjalnych prawach)
Rzesza wymagała wstąpienia do sojuszu, paktu antykominternowskiego. Jego pozostali sygnatariusze byli z Polską w przynajmniej dobrych stosunkach.
I co robi Polska? Odmawia.Sprzymierza się z prawie wrogą Anglią i pasywną Francją, podczas gdy jest oczywiste że Rzesza idzie na wojnę,bo nie ma pieniędzy na utrzymywanie tak rozwiniętego socjalu.
Podobno zaleceniem Piłsudskiego był "Kręcie, a potem podpalcie świat". No, to im się udało.

Newsy 2008

Wyższe czynsze w mieszkaniach komunalnych

Patryk W. Młynek 2008-03-18, ostatnia aktualizacja 2008-03-18 18:33

Drożeją miesięczne opłaty za czynsz w mieszkaniach komunalnych. Od 1 maja za metr kwadratowy zapłacimy o 37 gr więcej.
Po podwyżce czynsz będzie wynosić 4,1 zł za m kw. To o 10 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Decyzję o tym, że co roku czynsz może rosnąć, podjęła rada miejska już w 2004 roku. Magistrat tłumaczy, że podwyżki są konieczne. Julia Wach z Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji Urzędu Miejskiego Wrocławia: - W 2006 roku żadnych podwyżek nie było, a koszty utrzymania mienia komunalnego stale rosną, zwłaszcza remonty i modernizacje kamienic. Wrocławskie czynsze nawet po podwyżce są i tak jednymi z najniższych w Polsce. Np. w Poznaniu stawka bazowa wynosi około 5,1 zł, natomiast w Gdańsku sięga nawet do 5,8 zł za m kw.

ZZK przypomina, że osoby, które są w trudnej sytuacji materialnej, mogą się starać o przyznanie dodatku mieszkaniowego, zamianę mieszkania na tańsze lub przekwaterowanie do lokalu socjalnego. W tych ostatnich czynsz także wzrósł, ale nieznacznie, bo o 9 gr.

Mieszkańcy mogą liczyć na ulgi. Są to m.in. 10-proc. bonifikaty za mieszkanie powyżej czwartego piętra w budynku bez windy bądź korzystanie ze wspólnych pomieszczeń np. kuchni czy toalet.

We Wrocławiu w lokalach komunalnych mieszka 50 tys. rodzin.

Na początku roku wzrosły także opłaty za media, w tym za wywóz śmieci. Z powodu pięciokrotnego wzrostu opłaty środowiskowej, zwanej podatkiem za zaśmiecanie środowiska, za wywóz odpadów będziemy płacić od 30 do 60 proc. więcej niż dotychczas.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5035984.html

1

Ks. Jankowski łagodzi spór

Ks. Henryk Jankowski pogodził się z koniecznością ustępstwa
Po spotkaniu z metropolitą gdańskim arcybiskupem Tadeuszem Gocłowskim ksiądz Jankowski wystosował apel do wiernych parafii św. Brygidy, z której probostwa został usunięty.
"Proszę (...) o pełne respektowanie decyzji, które dla dobra Kościoła gdańskiego podjął arcybiskup-metropolita. Kościół jest naszą matką, której winniśmy szacunek i posłuszeństwo", głosi oświadczenie, odczytane przez księdza Jankowskiego.
Jego rozmowa z metropolitą Gocłowskim trwała prawie półtorej godziny.

Arcybiskup dziękował prałatowi za spotkanie. Powiedział, że "ma nadzieję", iż kończy to sprawę. Jednocześnie oświadczył, że ksiądz będzie mógł zajmować dotychczasowe mieszkanie na parafialnej plebanii.

Kościół jest naszą matką, której winniśmy szacunek i posłuszeństwo

Ks. Jankowski

"Zostaje na pierwszym piętrze, tam gdzie mieszkał. Zostanie
przygotowane osobne wejście do mieszkania od strony domu
katechetycznego i tam będzie mieszkał", mówił dziennikarzowi PAP Gocłowski.

Po publicznym sporze z prałatem, arcybiskup Tadeusz Gocłowski 17 listopada dekretem odwołał go z funkcji proboszcza parafii św. Brygidy pod zarzutem czynienia z ambony politycznej trybuny.

W zamian proponował obowiązki kapelana sióstr brygidek, lub księdza-rezydenta przy dotychczasowej parafii.

Decyzje te wywołały ostre sprzeciwy grupy wiernych, którzy organizowali wiece i demonstracje w obronie Jankowskiego.

VIDE: BBC Polska
http://www.bbc.co.uk/polish/domestic/story/2004/12/041215_jankowski.shtml
_________________
"Gruby"
*Quidquid agis prudenter agas et respice finem*

Warszwskie dworce i stacje

Szef resortu Cezary Grabarczyk stwierdził, że kolej nie dysponuje odpowiednimi kwotami na ich modernizację. Wkrótce rząd, a potem Sejm mają uchwalić przepisy, które ułatwią przekazywanie obiektów PKP. W zamian kolej ma otrzymywać rekompensatę, która będzie pochodzić głównie z budżetu państwa.

W Warszawie w gestii PKP pozostaną jednak dworce Zachodni i Wschodni. Od około roku ciągną się negocjacje z prywatnymi inwestorami, którzy mają je obudować hotelami i biurowcami, a także wznieść nowe hale z kasami dla podróżnych przed mistrzostwami Euro 2012.

A co z Dworcem Centralnym? W sierpniu prezes PKP Andrzej Wach powiedział "Gazecie", że po 2012 r. zostanie on zburzony. W jego miejscu stanie nowy, który będzie częścią komercyjnego wieżowca. - Ze strony miasta dotąd nie było sugestii, że chce przejąć ten dworzec lub w niego zainwestować - mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP. W ratuszu twierdzą, że Warszawy na razie nie stać na inwestowanie kilkuset milionów złotych w zapuszczoną stację. Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk nie wyklucza jednak, że władze miasta mogłyby zainwestować w Centralny najwcześniej za pięć lat.

Wczoraj Michał Wrzosek ujawnił nowe szczegóły modernizacji Dworca Gdańskiego. PKP razem z ratuszem i doradcami ds. nieruchomości ustalają, co mogłoby powstać po wyburzeniu obskurnego jednopiętrowego budynku. Plan zagospodarowania pozwala wznieść w tym miejscu wieżowiec dorównujący wysokością domom, które w ostatnich latach wyrosły po drugiej stronie ul. Słomińskiego. Kasy i poczekalnia zostałyby na parterze, a nad nimi mogłyby się znaleźć biura lub mieszkania. Ostateczną koncepcję poznamy do końca roku. Potem kolej zacznie szukać inwestora, który ją zrealizuje.

W PKP liczą na duże zainteresowanie przetargiem, bo to bardzo atrakcyjny i ruchliwy punkt (obok są metro, most i linie tramwajowe). Pasażerów powinno być jeszcze więcej, gdy ok. 2010 r. skończy się przebudowa samej stacji. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe chce m.in. poszerzyć perony, powstanie też podziemny korytarz, który połączy je z metrem i żoliborskimi osiedlami sąsiadującymi z dworcem. Początek prac zapowiadano na lipiec tego roku, teraz mówi się o jesieni albo początku nowego roku.

1

NO to super że je masz, a czy moglibyśmy się wymienić (oczekuje Millhousa, i barta)
a w zamian moge dać , właściewie co być chciał, bo ja mam pełno niespodzianek (nawet z lat 90), mieszkasz w gdańsku?, jak nie to możemy się wymienić za pośrednictwem poczty ( wsadzamy w koperte )

Telewizja Publiczna

Ja zmieniłbym TVP drastycznie.
Po pierwsze zmieniłbym logo i nazwy cyfrowe na słowne (np. TVP1 TVP Jeden itp.)
Po drugie wykasowałbym religie z TVP, gdyż w Polsce mieszkają ludzie z róźnymi religiami a telewizja powinna być obiektywna i nie powinna faworyzować. W zamian za to stworzyłbym konkurencję dla Religia.tv czy TV Trwam TVP Wiara.
Po trzecie zmieniłbym charakter TVP dać nowych prezenterów, lepsze logo, wykasowałbym bloki regionalne oraz obrady sejmowe dla kanału, który TVP ma zrobić - TVP Parlament
Po czwarte Jeżeli ludzie chcą aby TVP była misyjna to stworzyłbym takie kanały jak TVP Wiedza[ hd ] czy właśnie TVP Wiara oraz ulepszyłbym pod względem programowym TVP Kultura, ewentualnie TVP Historia.
Po piąte TVP Jeden czy TVP Dwa bym w pewnym stopniu skomercjalizował i zrobiłbym je bardziej obiektywne w sprawach polityki
Po szóste Stworzyłbym kanał TVP Trzy, który nie będzie żadnym ośrodkiem regionalnym, tylko alternatywnym kanałem to TVP Jeden czy TVP Dwa tzn. jak na TVP Dwa skończył by się program ,,Gwiazdy tańczą na lodzie" to na TVP Trzy dał Gwiazdy tańczą na lodzie Extra"; jak na TVP Jeden kończą się ,,Londyńczycy" to na TVP Trzy dałbym ,,Jak się robi Londończyków - kulisy powstawania" itp.
Po siódme ośrodki regionalne bym też zmienił tzn. jak patrzyłem na serwisy informacyjne TVP Gdańsk to chciałem pewne zwierzątko wypuścić z ust. Trzeba zmienić ich charakter aby np. TVN Warszawa miała godnego rywala, a nie takie nie wiadomo co jakim jest TVP Warszawa.
Po ósme TVP Sport powinno chętniej walczyć i kupować prawa do emisji wydarzeń sportowych, przez co w szybkim tempie oglądalność by jej wzrosła
Po dziewiąte Polska nie ma kanału informacyjnego emitowane poza granicą kraju w językach angielski czy arabski. Ja bym wprowadził coś w stylu TVP Global Info English i TVP Global Info Arabic.
Po dziesiąte wprowadził bym taki kanał jak TVP Rozrywka, który rozprowadziłbym po całym świecie jako TVP Entertainment emitujące polskie i zagraniczne programy, seriale i filmy.

Mam jeszcze wiele pomysłów na zmiany TVP. Jest ich dużo i niestarczy mi strony aby je tu powymieniać.

Jednak jeżeli chcecie aby TVP zmieniło swoje oblicze i chcecie aby powyższe zmiany funkcjonowały w TVP głosujcie na mnie

Gdańskie Dolne Miasto ...


Nie potrzeba zadnych publicznych pieniedzy na zrownanie z ziemia ruin
Dolnego Miasta i Oruni. Wystarczy sprzedac te grunty inwestorom.
To nie kwestia zlosliwosci ile braku odwagi.


Jesteś przekonany, że inwestorzy pchają się drzwiami i oknami, żeby
tylko grunty takie wykupić? Oczywiście, że póki nie pojawi się
odpowiednia propozycja, to sobie tylko teoretyzujemy - Ty twierdzisz, że
popyt jest ogromny, a ja, że wręcz przeciwnie.
Przypominam sobie nie tak dawną sprawę z ofertą gminy sprzedaży gruntów
na Ołowiance bodajże, albo tuż obok. Pomimo kilku przetargów i
atrakcyjnej cenie, pies z kulawą nogą do tych przetargów startował.
Powiedzmy sobie szczerze, popyt jest marny i za cud prawdziwy uważać
należy niedawną sprzedaż działki w okolicach Kubickiego.
Następny przykład to tereny dawnych koszar przy Słowackiego. Ileż to
trzeba było czasu, zanim znalazł się kupiec. A jak już się wreszcie
znalazł, to ze świecą szukać ambitnych planów zamiany tych w gruncie
rzeczy super atrakcyjnych terenów na osiedle apartamentowców. Domyślam
się, że inwestor bardziej potraktował ten deal jako lokatę kapitału, niż
szybkie źródełko nowych zysków. W porównaniu z tymi terenami
postwojskowymi, Dolne Miasto jest wyjątkowo mało atrakcyjne dla
potencjalnego inwestora - teren olbrzymi i nie potrafię sobie wyobrazić
takiego potentata finansowego, który byłby w stanie cały ten teren
wykupić. Natomiast budowanie pojedynczych apartamentowców w towarzystwie
istniejących slumsów musi z góry skazane być na niepowodzenie; nie
sądzę, aby znaleźli się chętni do wykupu takich mieszkań.
Oczywiście, że wszystko ma swoją cenę - tereny takie można sprzedać za
przysłowiową złotówkę. Jednak za tą samą złotówkę nie wybuduje się nawet
czworaków, nawet w szczerym polu pomiędzy Pruszczem a Tczewem.

Taniej jest wybudowac czworaki gdzies pod Gdanskiem niz kupic mieszkania od
developera na Kowalach. Tyle tylko, ze jak to wyglada medialnie -
czworaki ???
Dla tych "biednych" wielodzietnych rodzin ???  I do tego nie w centrum ???
Skandal !!!


Po pierwsze pozwolę sobie na mało popularny pogląd, że moim zdaniem
skrajny liberalizm nie jest lekiem na wszelkie problemy współczesnego
świata w ogóle, a Polski w szczególności. Po drugie zaś, przykłady wielu
krajów, które poszły sugerowaną przez Ciebie drogą "skanalizowania"
ubóstwa do zamkniętych enklaw, są akurat dowodem na to, że do niczego
dobrego to nie doprowadziło.
Dla ustalenia uwagi, daleki jestem od pomysłów, aby wzorem komunistów
wymieszać wieś z miastem. Uważam, że w życiu generalnie należy zachować
umiar w każdej sprawie, w tej również :-)
Pozdrawiam,
J.

Bydgoszcz-Toruń


A ja wolam: Orzeszko na Prezydenta miasta Torunia!


  Dziekuje, dziekuje, co Pan sobie zyczy w zamian za poparcie ?  Bede
oczywiscie szukal jakiegos vice-, reflektujemy ?

Bylem z wizyta gdy sie te sprawy rozgrywaly i slyszalem rzeczy
przerazajace:
ze oto juz w Bydgoszczy zapanowal nieoficjalny "numerus clausus" dla
absolwentow UMK a w wypadku oderwania sie T. i przylaczenia go na sile do
Pomorza Gdanskiego to Bydgoszcz zalozy filie Uniwersytetu Poznanskiego i
wymusi tym sposobem uwiad UMK.


  Eeee, malo prawdopodobne. Pamietam, ze jeszcze w latach 70-tych kuszono
pracownikow katedry mojego s.p. Ojca przenosinami do Bydgoszczy ( z nim
samym wlacznie ). Delikwent dostawal od razu dwa razy wyzsza pensje i
mieszkanie w Fordonie. Ci co poszli, to poszli, ale jakos bydgoskie
uczelnie nijak nie wybily sie w stosunku do UMK. Gadki o uniwersytecie w
Bydgoszczy to straszak, odkurzany co jakis czas, gdy dochodzi do
politycznych przepychanek pomiedzy miastami. W rzeczywistosci utworzenie
Uniwersytetu to nie jest taka prosta sprawa i nawet reprezentanci srodowisk
naukowych w Bydgoszczy do sprawy odnosza sie b. sceptycznie.
   Poza tym, biorac pod uwage napor kandydatow, nie demonizowalbym roli
drugiego uniwersytetu w sasiedztwie. Takie np. Chicago ma ponad 40
uniwersytetow i szkol o podobnym statusie i wszystkie one jakos sie nie
zjadly.

 Bo gdzie przeciez maja szukac zatrudnienia

absolwenci uniwersytetu jak nie we wlasnym regionie w pierwszym rzedzie?


  Co do zatrudnienia, to w tym regionie nie jest w ogole z tym wesolo.
Wiekszosc moich znajomych, ktorzy wlasnie koncza studia, ma zamiar stad
wyjechac, dotyczy to nawet tych miejscowych.

 A

przeciez klotnia jest w pierwszym rzedzie o stolki, o dostep do
urzedniczych
posad w pierwszej kolejnosci a dalej o inne korzysci i apanaze.


 I o to wlasnie chodzi. Tak samo jest w zasadzie wszedzie, tylko ze nasi
oficjele jakos zupelnie nie przejmuja sie choc stwarzaniem pozorow.

Dlatego

wybor Solca Kujawskiego jako centrum dla B,T oraz W(Wloclawek) nie wydaje
mi
sie wcale glupi. Skoro potezny New York moze byc podrzedny wobec malej
stolicy swego stanu(Albany), to moglaby sie z tym pogodzic i zasmierdla
intelektualnie Bydgoszcz czy tez oslepiony zawiscia uniwersytecki Torun.
Gdynia podklada noge Gdanskowi przechwytujac historyczna stocznie ale
przeciez oba segmenty trojmiasta ciagna razem ten wozek prezentujac
jednolity front wobec kraju. Dlaczego tak nie mogloby byc na tych
przekletych Kujawach i Ziemi Dobrzynskiej z Toruniem?


   Moja Mama, ktora pochodzi z Lubelszczyzny, powiedziala kiedys, ze Torun
to miejsce, w ktorym Diabel zatrzymal sie na dluzszy postoj. Tlumaczenie
jak kazde inne, ale cos w tym jest. Pozdrowienia

  Maciej Stanisław Orzeszko

www.npz.w.pl - Niepodległa Polska Zachodnia

I tak i nie. Przewrót '89 mógłby być trochę wcześniej. Przez tyle
lat Polska znalazła się na krawędzi gospodarczej przepaści
a w zasadzie w nią wpadła. I to nie jest nasza wina - młodych,
a własnie poprzedniego pokolenia, które w PRLu funkcjonowało.
Owszem - chwała Wałęsie i Solidarności, ale żałuję że Wałęsa
nie uraodził się wczesniej.


No tak. Rece opadaja. Powinii zrobic to wczesniej? Oni sa winni, ze
wpadlismy w strefe interesow ZSRR? Czy to nie USA i WB nas sprzedaly?

| Urodzili nas, wychowali, dali mozliwosc ksztalcenia(!!!).  To dzieki nim
| w ogole powstal samochod!

Zgadza się. Ale ten samochód to techniczny przeżytek. Dali nam
zrujnowany wrak, z długami, rozpadający się i "niekompatybilny"
z rzeczywistością. Dali nam to i zaczęliśmy powoli odnajdywać się
w tej rzeczywistości - dlaczego jednak teraz rzucili nam kłodę pod
nogi?


To czerwoni "sprezentowali" nam wrak. I o dziwo, ci sami czerwoni chcieli
glosowac na Tuska

| Jeszcze trzy lata temu prowadzil hurtownie, placil podatki (w
| przeciwienstwie do tych wszystkich Auchanow czy Geantow), ale musial
| zamknac interes ze wzgledu na konkurencje sieci hipermarketow i przeszedl
| na emeryture. I co?

I teraz powinien zagłosować na Tuska. Gdyby zamiast 25 czy 27%
podatku CIT płaciłby 15%, koszty transportu/zaopatrzenia spadłyby,
itd itd... Ale teraz (zakładam ze jest zwolennikiem Kaczora) opowie-
dział się nie za polepszaniem sytuacji a za analizowaniem historii,
dlaczego tak się stało i kto jest temu winien... I po co to? Wróci do
hurtowni? Nie sądzę. Teraz powinien robic wszystko by Polska
w przyszłości otwierała hipermarkety na zachodzie/wschodzie, ale
cofając się nigdy tego nie osiągniemy...


Nie wiem, czy doczytales sie, ale dzieki decyzjom wladzom Gdanska (wiesz,
kto rzadzil Gdanskiem przez ostatnie klika lat?)
wiele firm musialo zakonczyc dzialalnosc z powodu wpuszczenia hipermarketow
na nasz rynek. NIE STWORZONO ROWNYCH szans dla Polakow - Francuzi nie
placili podatkow i mogli proponowac przez to nizsze ceny (miedzy innymi,
dzieki temu, ale rowniez przez wyzyskiwanie polskich firm - dostawcow).

| Czy nie byl motorem gospodarki?

Owszem - był jak najbardziej. Wiem, że przeszliśmy przez okres
masowych bankructw i plajt ludzi przedsiębiorczych o odważnych.
I w sumie każdy kraj z rozwiniętą gospodarką przechodził przez
podobny kryzys i wysokie bezrobocie. Nam jednak zabrakło
odwagi dalej zaciskać pasa i zrobiliśmy krok do tyłu wybierając
Kaczora i PiS.


Powtorze - w tej branzy byly plajty przede wszystkim z powodu NIEROWNYCH
szans. Polskie firmy musialy placic podatki, hipermarkety nie. Czy NIEROWNE
szanse to jest to, co przyswiecalo wlodarzom z PO w Gdansku?

Przyznaje - to był błąd. Chcieli za szybko. Myśleli, że pozbawią
pracy kilku hurtowników zatrudniających po parę osób ale w zamian
wpuszczą zagraniczną inwestycję dającą pracę setce osób. Owszem
- popełnione zostały błędy, ale nie popelnił ich Tusk, ani PO. To już
jest nasza historia, ale nie możemy z tego powodu wracać do punktu
wyjścia i powoływać kolejnych komisji!


Dadza prace? A ile osob stracilo prace przez wejscie hipermarketow? Co
zarabiaja pracownicy hipermarketow? Jak sa traktowani??
Widzialem wyniki badan, ze prace w malych sklepach stracilo 3x wiecej niz
dostalo w hipermarketach. I nie zapomnijmy o klasie sredniej niszczona tymi
decyzjami.

| NIE MOZNA dzielic Polakow na tych lepszych - mlodych i wyksztalconych i
| gorszych - robotnikow, rolnikow czy emerytow. Wszyscy sa Polakami i
| mieszkaja w Polsce.

Też się zgadzam, choć mając ledwo jeżdzący samochód inwestowałbym
w remont silnika niż w pranie tapicerki.


Bez sensu. Ja mowie, ze trzeba jednakowo traktowac glosy Polakow, Ty dalej
swoje - tylko mlodzi maja racje.

Mirro

Polskie Sieci Tramwajowe - Plany Rozwoju

| II.Trolejbusy

| 1.Gdynia

Słyszałem o nieśmiałych planach przedłużenia trolejbusów z Karwin na Dąbrowe
i Dąbrówke. Ale znają podejście do tego typu inwestycji w UM Gdynia oraz
tendencji do obcinania środków finansowych na KM, nieprędko się to stanie.
Nie wiem jak z Witominem też coś sie po cichu przebąkuje, ale to
prawdopodobnie jeszcze dalsza perspektywa niż 1-wszy wariant. W zasadzie
chyba wlasnie z myślą o przedłużeniu lini na Witomino pobudowano pętle przy
węźle im. F Cegielskiej.


To nie jest prawda - petla na wezle Cegielskiej jest petla techniczna
wybudowana w zamian za takowa na koncu Warszawskiej !!!!!!!!

Witam wszystkich dyskutantów:) Rafale pozwól, że napiszę jak w rzeczywistości

Gdynia zawsze słynęła z tego, że miała bardzo wiele planów rozwoju trakcji
trolejbusowej, nie chciałbym tutaj wnikać w plany z okresu 1943-1975 bo te nie
były zbt bogate i w praktyce zostały całkowicie zrealizowane. Najciekawiej
zaczyna się w 1977 roku kiedy to z-ca dyr. oddaziłu gdyńskiego WPK Gdańsk p.
Henryk Bianga wraz z inż. Napoleonem Kociszewskim opracowali pierwszy bardzo
szczegółowy i perspektywiczny plan rozwoju trakcji trolejbusowej w Gdyni, który
został zweryfikowany w 1986 bądż 1988 (nie pamiętam dokładnej daty) i
uaktualniony. Ogólnie nie wnikajać w bardzo szczegółowe niuanse oba plany
zawierały co następuje:
1. przedłużenie trakcji trolejbusowej do pętli Karwiny Nowowiczlińska
(zrealizowane)
2. przedłużenie trakcji od pętli Nowowiczlińska do pętli ulicznej przed
Polifarbem poprzez ulicę Rdestową (do dzisiaj zrealizowano słupy i kable
zasilające)
3. przedłużenie trakcji od pętli Nowowiczlińska do pętli ulicznej przed
Polifarbem ale od drugiej strony, przez Chwaszczyńską (także zrealizowano kabel
zasilające i słupy trakcyjne)
4. podstacja trakcyjna Chwaszczynśka (zrealizowano)
5. przedłużenie trakcji poprzez ulicę Morską do osiedla Sibeliusa (zrealizowano)
6. przedłużenie trakcji na osiedle Pustki Cisowskie z Chyloni (zrealizowano)
7. trakcja trolejbusowa na Owsianej (zrealizowano)
8. przedłużenie trakcji od pętli Sibeliusa do Rumii Dw. PKP (niezrealizowano)
9. budowa podstacji Cisowa m.in. do zasilania trakcji do Rumii (zrealizowano)
10. trakcja trolejbusowa na Władysława IV i podstacja centralna na tej ulicy
m.in. do odciążenia podstacji Dworcowa i zasilania osiedla Witomino
(niezrealizowano)
11. trakcja trolejbusowa na Witomino z dwóch stron, poprzez Kielecką i Stryjską
(niezrealizowano)
12. przebudowa podstacji Sopot II na zasilanie nowych odcinków w Sopocie
(niezrealizowano)
13. przedłużenie trakcji na sopockie osiedle Brodwino (zrealizowano tylko
częściowo słupy trakcyjne)
14. Odbudowa trakcji na Osywie poprzez Dolną Kwiatkowskiego (niezrealizowano)
15. Tzw. pętla górnego tarasu Gdyni. Trakcja trolejbusowa okalająca osiedla
kolejno Obłuże Centrum, Oksywie Dln. i Górne, nastęnie Obłuże, Pogóze Górne,
serpentyny, Pogórze Dolne, Obłuże Leśne i Obłuże Centrum. Trasa ta miała
dowozić ludzi do projektowanej linii SKM z Chylonii do Oksywia Dolnego.
(oczywiście niezrealizowana)
16. kiedys mowilo sie takze o przedluzeniu trakcji z petli w sopocie przy Reja
do petli tramwajowej w oliwie. lata 70-te.
No i to chyba byloby wszystko, aczkolwiek duuuuuzo tego.
Obecnie na dzien dzisiejsze UM chce za wszelka cene zmodernizowac juz
istniejaca trakcje, co zreszra rok rocznie zapisywane jest w budzecie miasta.
Np. w tym roku modernizowane sa wezel Dzialdowska i petla Orlowo. Planowana
jest takze budowa nowej zajezdni dla PKT na Grabowku, juz nawet wykoane sa
plany zagospodarowania miejsca, wiec moze w przyszlym roku cos ruszy, budowa
nowej bazy pochlonie tak duze srodki ze napewno o nowej trakcji nie ma co
marzyc, jedyna realizacji doczeka sie moze trasa na Dabrowke przez Rdestowa,
bowiem czesciowo jest juz zrealizowana (slupy i kable zasilajace) i jest
jeszcze jeden argument, na Dabrowce mieszka wiceprezydent p.Michal Guc ktory
jest entuzjasta przedluzenia na to osiedle trakcji.

Pozdrawiam,
Marcin Połom
www.trolejbusy.prv.pl

Co PiS dzisiaj spieprzyło

"Donald Tusk mógł dopuścić się przestępstwa kryminalnego"

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Donalda Tuska złożył w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie poseł PiS Zbigniew Ziobro.
- W uzasadnieniu zawiadomienia wykazujemy, iż jest duże prawdopodobieństwo, iż pan premier Donald Tusk mógł dopuścić się przestępstwa kryminalnego, tzn. nie zawiadomił niezwłocznie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa korupcyjnego, wielkiej korupcji, mimo że taki obowiązek na nim ciążył jako na funkcjonariuszu publicznym - powiedział Ziobro dziennikarzom.

- Premier jest mało wiarygodny w swojej walce z korupcją. Dowiedział się o korupcji w piątek i nic tego dnia się nie stało – powiedział Ziobro przed prokuraturą.

O zamiarze zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnia przestępstwa przez Tuska PiS poinformował na konferencji prasowej w Sejmie. Zdaniem polityków tej partii, Tusk "przez wiele dni" zatajał wiedzę o propozycji korupcyjnej złożonej przez prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego.

W pierwszych dniach lipca trójmiejski biznesmen Sławomir Julke zawiadomił prokuraturę, że w marcu tego roku Karnowski zażądał od niego łapówki w postaci dwóch mieszkań w zamian za pomoc w uzyskaniu zgody na dobudowanie piętra na jednej z sopockich kamienic. Julke na dzień przed powiadomieniem prokuratury miał opowiedzieć o sprawie premierowi.

Politycy PiS, posiłkując się slajdami, dowodzili, że mimo iż Donald Tusk przez około tydzień wiedział o propozycji korupcyjnej Karnowskiego, to przyspieszenie działań organów ścigania w tej sprawie nastąpiło dopiero po publikacji prasowej na ten temat.

Innego zdania jest Platforma Obywatelska. - Premier zareagował wtedy kiedy powinien. Rano w poniedziałek załatwił całą sprawę - mówił Jarosław Gowin. - Ja wiem, że dla Ziobry może być trudne do przyjęcia, że prokuratura pod rządami PO działa niezależni, ale tak właśnie jest - dodał poseł PO.

Źródło: onet.pl



Większych bzdur niż w wykonaniu Ziobry nie słyszałem. On pewnie posłałby zaraz na miejsce CBA...

Odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości:

W odpowiedzi na pojawiające się w mediach bezpodstawne zarzuty, dotyczące rzekomej bezczynności organów ścigania w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez prezydenta Sopotu, uprzejmie informujemy:

Sławomir Julke poinformował Premiera Donalda Tuska o zamiarze złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Jacka Karnowskiego 6 lipca w godzinach wieczornych, na boisku piłkarskim. 7 lipca w godzinach popołudniowych Minister Jacek Cichocki, na polecenie Premiera zwrócił się z prośbą do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego o sprawdzenie czy zawiadomienie zostało złożone w gdańskiej prokuraturze. 8 lipca – Minister Sprawiedliwości zwrócił się do swego doradcy ds. prokuratury o zweryfikowanie informacji o zawiadomieniu. Kilkanaście minut później Prokurator Apelacyjny w Gdańsku poinformował doradcę Ministra o fakcie złożenia zawiadomienia przez Sławomira Julke. Informacja ta niezwłocznie została przekazana Premierowi.

Zawiadomienie (datowane na 2 lipca 2008 r, sygnowane przez Sławomira Julke) o popełnieniu przestępstwa w dniu 19 marca 2008 r. przez Jacka Karnowskiego zostało złożone w biurze podawczym Prokuratury Rejonowej w Sopocie 8 lipca 2008 r. Tego samego dnia do zawiadamiającego wysłane zostało wezwanie stawiennictwa w sopockiej Prokuraturze Rejonowej na dzień 18 lipca 2008 r., ze względu na konieczność zachowania, zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, 7-dniowego terminu.
W dniach 8-11 lipca, z uwagi na charakter sprawy i osobę, której dotyczyło zawiadomienie, podjęto szereg prób skontaktowania się ze Sławomirem Julke, w celu przyspieszenia terminu przesłuchania. Działania te utrudnione były ze względu na fakt, iż zawiadamiający podał prokuraturze w piśmie adres, pod którym nie mieszka.
12 lipca Prokurator Okręgowy w Gdańsku podjął decyzję o przejęciu sprawy do dalszego prowadzenia przez Wydział V Śledczy gdańskiej Prokuratury Okręgowej. Tego samego dnia Sławomir Julke stawił się w Prokuraturze Rejonowej w Sopocie i został przesłuchany jako zawiadamiający. W trakcie przesłuchania Sławomir Julke zaznaczył, że szczegółowe zeznania złoży w dniu 14 lipca 2008 r., w obecności swojego pełnomocnika i wtedy też złoży oryginalne nagrania z dnia 19 marca 2008 r.
14 lipca, czyli dwa dni po pierwszej czynności procesowej, sprawę przejęło Biuro ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej Wydział II Zamiejscowy w Gdańsku z siedzibą w Sopocie, gdzie tego samego dnia przesłuchanie Sławomira Julke było kontynuowane.

Wydział Informacji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Żródło: http://www.ms.gov.pl/aktualnosci.php#akt080722



Następny niewypał byłego ministra Zero...

Wcześniejsze emerytury (pomostowe)

(19.11) Obradująca wczoraj w Gdańsku Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zdecydowała o kontynuowaniu akcji protestacyjnych i pikiet przed parlamentem i Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.
Komisja Krajowa upoważniła także prezydium Związku do podjęcia rozmów o zawieszeniu udziału organizacji związkowych w instytucjach dialogu społecznego (Komisja Trójstronna ds. Społeczno-Gospodarcznych, Wojewódzkie Komisje Dialogu Społecznego).
"S" zwróci się również do europejskich central związkowych i organizacji międzynarodowych o poparcie w sprawie przestrzegania przez rząd polski zasad dialogu społecznego. Związkowcy zapowiedzieli dzisiaj, że zwrócą się do prezydenta RP o zawetowanie pakietu tzw. ustaw zdrowotnych, a także w przypadku braku satysfakcjonujących rozwiązań również ustawy o emeryturach pomostowych a właściwie o ich likwidacji.

18 listopada w Gdańsku odbyła się Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność".
Zdaniem związkowców forsowana przez rząd ustawa o emeryturach pomostowych zagraża bezpieczeństwu publicznemu i zdrowiu pracowników zatrudnionych w szkodliwych warunkach. Rząd likwiduje możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę bez likwidacji szkodliwych warunków pracy. Pracownikom zatrudnionym w ciężkich i szkodliwych warunkach nie proponuje się nic w zamian za odebranie im prawa do obniżonego wieku emerytalnego. - Program 50+ istnieje tylko na papierze. W Komisji Trójstronnej nie było żadnych dyskusji na temat tego programu - mówi Janusz Śniadek, przewodniczący KK NSZZ "S".
Problem dotyczy również tzw. zawodów o szczególnym charakterze, np. maszynistów, pilotów, ratowników medycznych, kontrolerów ruchu lotniczego. Badania Instytutu Medycyny Pracy wykazały, że ze względu na szybszą utratę sprawności, a co za tym idzie zwiększoną możliwość popełnienia błędu, pracownicy ci mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Dlatego zdaniem "Solidarności" pracownicy wykonujący te zawody powinni mieć możliwość wcześniejszego zakończenia pracy i przejścia na emeryturę. …….
……. W specjalnym apelu, Komisja Krajowa zwróciła się do Prezydenta i Premiera RP o podjęcie
działań w obronie podstawowych praw człowieka, prawa do życia i wolności religijnej i skierowanie stosownego protestu do Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w sprawie prześladowania chrześcijan w Indiach. "Jesteśmy wstrząśnięci aktami przemocy na mniejszości chrześcijańskiej, jaka dokonuje się w Indiach. Okrutne prześladowania, torturowanie i mordowanie duchowieństwa, profanowanie miejsc kultu religijnego czy też niszczenie domostw, w których mieszkali chrześcijanie, nie może pozostać bez stanowczego sprzeciwu" - piszą w stanowisku przedstawiciele NSZZ "S"
UCHWAŁA KK nr 21/08
ws. Dni Protestów Związkowych
Wobec odrzucenia przez rząd i większość parlamentarną postulatów Związku, Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" postanawia kontynuować Dni Protestów Związkowych.
W związku z tym KK uznaje za konieczne:
• kontynuować akcje protestacyjne i pikiety parlamentu i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wg przyjętych terminów;
• upoważnić Prezydium KK do podjęcia rozmów o zawieszeniu udziału związków zawodowych w instytucjach dialogu społecznego;
• zwrócić się do europejskich central związkowych i organizacji międzynarodowych
z prośbą o poparcie i interwencję wobec rządu RP na rzecz przestrzegania reguł dialogu społecznego w Polsce;
• zaapelować do Prezydenta RP o odmówienie podpisania przyjętego przez parlament pakietu tzw. ustaw zdrowotnych, a w przypadku braku satysfakcjonujących rozwiązań - także ustawy o "faktycznej likwidacji" emerytur pomostowych.
Komisja Krajowa nie wyklucza zastosowania innych form protestu przy dalszym lekceważeniu przez rząd naszych postulatów i zasad dialogu.
KK podkreśla, że przyjęcie ustawy o emeryturach pomostowych oznacza likwidację prawa do obniżonego wieku emerytalnego za pracę w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, a w konsekwencji - narażenie zdrowia pracowników i zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Wzywamy raz jeszcze rząd do przedłużenia obecnie obowiązujących rozwiązań i wypracowania w tym czasie ustawy uwzględniającej opinie niezależnych ekspertów medycyny pracy, a nie wyłącznie kryteria finansowe i polityczne. NSZZ "Solidarność" będzie bronił prawa do bezpieczeństwa i zdrowia ludzi pracy.
• Dział Informacji KK

Źródło: www.solidarnosc.org.pl

Warszawa i okolice (Mazowsze)

http://www.rzeczpospolita...rszawa_a_3.html

INWESTYCJE
Decydowała partia, a nie obwodnica

Kandydaci na radnych i prezydentów w kampanii składali różne obietnice. Zapewniali o przesunięciu autostrad, wznowieniu konsultacji w sprawie lokalizacji spalarni. Czy te deklaracje miały wpływ na decyzje wyborców?

warszawa_a_3-1.F.jpg
Mieszkańcy Białołęki nie zgadzają się na rozbudowę oczyszczalni i budowę spalarni Czajka. Koncepcja tej inwestycji jest już gotowa
warszawa_a_3-2.F.jpg
Budowę trasy S7 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaplanowała na lata 2009 - 2011 (władze miasta będą mogły ją zaopiniować). Protestują mieszkańcy Chomiczówki
KUBA KAMIŃSKI

W Białołęce powtarzającym się tematem kampanii była rozbudowa oczyszczalni ścieków Czajka.

- Głosowałam na Borowskiego, chociaż nie popieram jego partii - mówiła wczoraj po wyjściu z lokalu wyborczego mieszkanka Choszczówki Anna Piórkowska. - Obiecał jednak skonsultować lokalizację spalarni z ekspertami, podobnie jak Gronkiewicz-Waltz. Marcinkiewicz nie zaproponował zmiany lokalizacji, a więc nie ma szans na mój głos.

Rafał Uss zwrócił uwagę na potrzebę umowy mieszkańców z kandydatami. - Potrzebny jest kompromis "coś za coś", np. oczyszczalnia w zamian za most Północny i tramwaj na Tarchomin - mówił.
Nieskuteczne logo Oplanowaną

nową trasę wylotową na Gdańsk -z Bemowa do Łomianek - zapytaliśmy wczoraj warszawiaków wychodzących z lokalu wyborczego w Szkole Podstawowej nr 341 przy Oławskiej, tuż obok planowanej trasy.

Hanna Gronkiewicz-Waltz na swojej wyborczej mapie z planowanymi inwestycjami narysowała trasę w sąsiedztwie gęsto zamieszkanej Chomiczówki. Kazimierz Marcinkiewicz natomiast opowiedział się za innym wariantem, narażając się jednak warszawiakom z Radiowa.

- Wybierając prezydenta i radnych, w ogóle nie brałem tego pod uwagę. Trasa jest miastu potrzebna i niech powstanie jak najszybciej - powiedział "Rz" 20-letni Bartosz Kowalik.Inwestycji sprzeciwia się pani Ewa mieszkająca przy ulicy Wrocławskiej.

- Budowa trasy przez Bemowo to zły pomysł. Sprawdzałam, co mają na jej temat do powiedzenia kandydaci, ale tylko z popieranej przeze mnie partii - przyznała.

Według Alana Steinbartha z Bemowa kandydaci nie ustosunkowali się konkretnie do planowanej przez jego dzielnicę trasy. Jego przyjaciółka Anna Derewońko (głosowała po przeciwnej stronie ul. Powstańców Śląskich) przypomniała sobie tylko jednego, który to zrobił.

- Wpadła mi w ręce ulotka kandydata lewicy z logo z przekreśloną autostradą. Nie przekonała mnie do oddania na niego głosu. Trasa jest Warszawie potrzebna, a radny niewiele może w tej sprawie zrobić - stwierdziła.
Z Warszawy do Pcimia

Gorącym tematem w Warszawie jest budowa po 2009 r. południowej obwodnicy przez Ursynów - w tunelu pod ul. Płaskowickiej. Głosujący wczoraj w komisji wyborczej w Gimnazjum nr 94 przy ul. Na Uboczu mogą więc mieć ruchliwą trasę w sąsiedztwie swoich bloków.

- Chciałabym, żeby trasa nie przecinała Ursynowa na pół - powiedziała Stefania Piasecka. - Wydaje mi się, że sprawa została już jednak przesądzona. Dlatego nie brałam jej w ogóle pod uwagę w czasie głosowania.

Wschodni odcinek obwodnicy był motywem przewodnim kampanii niektórych kandydatów z Wesołej. -Każdy obiecywał, że puści trasę przez dawny poligon - powiedział "Rz" Piotr Siemiątkowski z Wesołej. - Patrzyłem jednak na to, jakie kto ma kompetencje do pracy w samorządzie. Głosowałem na radną, która jako jedyna planuje u nas budowę ścieżek rowerowych - wyjaśnił.
KONRAD MAJSZYK, współpraca kbac, masz

Ruch Chorzów w Młodej Ekstraklasie

Wychowankowie św. Jana Bosko zagrają w Ruchu!

Ksiądz Andrzej, prezes salezjańskiego klubu ze Szczecina, pierwszy raz wypuszcza swoich zdolnych wychowanków w Polskę. - Tylko mi ich tam na Śląsku nie popsujcie! - żartuje. Pięciu z nich wzmocni teraz Ruch Chorzów. Niebiescy ubiegli m.in. Legię, Lecha i Pogoń!

Salos to klub wyjątkowy - pieczę ma nad nim zgromadzenie salezjańskie, które kieruje się naukami świętego Jana Bosko. Żyjący w XIX wieku włoski duchowny z Turynu miał świetny kontakt z młodymi ludźmi. Jako jeden z pierwszych dostrzegł, że sport może być znakomitym sposobem na ewangelizację.

Młodzi piłkarze ze Szczecina, których aż pięciu zagra w nadchodzącym sezonie w barwach Ruchu, wchodząc do szatni, zawsze mieli przed oczami myśl Jana Bosko:„Wychowanie jest sprawą serca“, która jest mottem Salosu. - Staramy się wychować chłopaków nie tylko na dobrych piłkarzy, ale i ludzi, którzy cenią wartości chrześcijańskie i są wrażliwi na cudzą krzywdę - podkreśla ksiądz Andrzej Mimier, prezes klubu.

Wiara, modlitwa przed meczem i poszanowanie rywala nie przeszkadza zawodnikom Salosu świetnie grać w piłkę. Uchodzą za jeden z najlepszych młodzieżowych klubów w Polsce! Działacze Ruchu długo zabiegali o zakontraktowanie piątki utalentowanych 17-latków ze Szczecina. -Ile razy pokonałem drogę z Chorzowa do Szczecina, wiem tylko ja - uśmiecha się Mirosław Mosór, dyrektor klubu. Zawodnicy Salosu nie trafiliby jednak na Śląsk, gdyby nie Bogusław Pietrzak, trener koordynator niebieskich. To dzięki Pietrzakowi - jeszcze wiosną -piłkarze ze Szczecina przyjechali do Chorzowa na sparingowy mecz z drużyną z Młodej Ekstraklasy.

Jeden z rodziców młodego piłkarza Ruchu dopytywał się wtedy, dlaczego klub sprowadza sparingpartnera z drugiego końca Polski, skoro za miedzą ma pełno drużyn chętnych do gry. - Nawet nie chce mi się odpowiadać na takie zarzuty. Tylko osoba nieznająca się zupełnie na piłce mogłaby się odezwać w tak niedorzeczny sposób - odpowiedział Pietrzak, którego poprosiliśmy o komentarz. -To są świetni młodzi chłopcy. Materiał na naprawdę dobrych piłkarzy - tłumaczył.

Salos nie chciał za swoich zawodników pieniędzy. - Wie pan, my tu pracujemy zupełnie za darmo. Nie wychowujemy tych chłopaków, żeby się wzbogacić - tłumaczy Piotr Raczak, kierownik drużyny, która właśnie zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski juniorów.

Dlaczego więc młodzi piłkarze wybrali Ruch, anie chociażby miejscową Pogoń? Wtedy nie musieliby nawet opuszczać swoich domów (dwóch mieszkało w internacie salezjańskiego klubu). -W Szczecinie aż o tym huczy. Oba kluby wiele razy zabierały się do współpracy, ale nic z tego nie wyszło. Nie może być tak, że Pogoń chce tylko brać, a w zamian nic nie daje. Jak już mówiłem, nie czekamy na pieniądze, ale sprzęt sportowy bardzo by nam się przydał - dodaje Raczak.

Piątka ze Szczecina została na razie wypożyczona na pół roku. Ruch zapewnił im mieszkania, wyżywienie i miejsca w szkołach. Rodzice młodych piłkarzy przyznają jednak, że i tak mają pietra. - Długo się zastanawialiśmy, czy warto..., ale Ruch miał odpowiedź na każde pytanie. Nasz Michał będzie miał w Chorzowie do dyspozycji: mieszkanie, liceum, wyżywienie i stypendium. Klub zapewnił też panią, która posprząta mieszkanie, a jak trzeba, to i ubrania upierze - mówi Agata Szubert. Jej syn to najlepszy strzelec Salosu. Interesowały się nim Legia, Pogoń i Lech Poznań!

W ofertach mógł też przebierać Bartosz Flis, który był już jedną nogą w Warszawie. - Ruch będzie miał z nich wielką pociechę. Taki Krzysiek Iwanowski, gdy jest w formie, to potrafi sam wygrać mecz. To niezwykle błyskotliwy pomocnik - chwali Raczak, który do listy klubów, które miały chrapkę na zawodników Salosu, dorzuca Lechię Gdańsk. I tylko ksiądz Andrzej ma wątpliwości. - Pierwszy raz wypuszczamy naszych chłopaków w daleki świat. Mam nadzieję, że położyliśmy twarde fundamenty pod ich młode dusze i kręgosłupów moralnych im na Śląsku nie złamią. Wiem, że zabiorą ze sobą słowa Jana Bosko, ale pomyślimy też, żeby mieli przy sobie jakiś symbol Salosu, który doda im otuchy w trudnych chwilach - mówi. - Tylko nie róbcie z nich takich świętych. To normalne chłopaki. Jak trzeba, to i krzykną, i potrząsną rywalem. Grzeczni na dobrych piłkarzy nie wyrastają - uśmiecha się Raczak.

Wojciech Todur, Gazeta Wyborcza, Katowice

Wyspa Spichrzów i jej związek z Brzeźnem

10 lat potrzebował Gdańsk, by od państwowej firmy przejąć pięć niewielkich, ale strategicznie położonych działek na północnym cyplu Wyspy Spichrzów. Trudno jednak zakładać, by przyspieszyło to zabudowę całej wyspy.

Chodzi o ziemię na wierzchołku północnego cypla wyspy, tam gdzie dziś stoją ruiny spichlerzy, parterowe baraki oraz rosną chaszcze. Choć to teren niewielki (0,3 ha w stosunku do 5 ha całego północnego cypla), to niezwykle atrakcyjnie położony: przy nabrzeżu Motławy, z widokiem na Długie Pobrzeże.

- Przez 10 lat musiałem przekonywać w sumie 13 ministrów skarbu, by państwowe przedsiębiorstwo Polskie Pracownie Konserwacji Zabytków oddało nam te działki, a w zamian przejęło inny teren w mieście. Dopiero teraz to się udało - cieszył się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, po podpisaniu aktu notarialnego.

Za działki na Wyspie Spichrzów miasto oddało PPKZ teren przy ul. Gdańskiej w Brzeźnie. Choć ponad czterokrotnie większy miał podobną wartość - ok. 11 mln zł.

Co dalej z Wyspą Spichrzów? Wydział polityki gospodarczej gdańskiego magistratu kierowany przez Iwonę Bierut prowadzi rozmowy z sześcioma firmami (m.in. z Belgii, Niemiec i Polski), zainteresowanymi stworzeniem wraz z miastem partnerstwa publiczno-prywatnego, które zagospodarowałoby północny cypel wyspy. Urzędnicy dają do zrozumienia, że firmy te rozmawiają równolegle z właścicielem drugiej największej działki na wsypie - hiszpańską firmą Labaro, która ma teren o powierzchni 0,7 ha - o możliwości jej odkupienia. Wyniki negocjacji z miastem powinny być znane w czerwcu.

Problem w tym, że podobne rozmowy prowadzono już kilka miesięcy temu. Wtedy - choć na światowych rynkach finansowych wciąż panowała koniunktura - zakończyły się one fiaskiem. - To dlatego, że w pewnym momencie zrozumieliśmy, iż firma Frankonia, z którą negocjujemy, jest kolosem na glinianych nogach - przekonuje Wiesław Bielawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki przestrzennej. - Podobnie było z drugą firmą Iberinvest, która już wtedy zaczęła odczuwać skutki kryzysu.

Czy można jednak mieć nadzieję, że w dobie kryzysu gdańską perłą w koronie, czyli Wyspą Spichrzów zainteresują się poważni inwestorzy? - Wartość Gdańska rośnie z każdym rokiem. Wcześniej czy później znajdziemy chętnego do współpracy. Spieszyć się, ani godzić na słabe propozycje inwestorów, nie będziemy - twardo stawia sprawę Paweł Adamowicz.

To, co można wybudować na wyspie, wynika z planu zagospodarowania przestrzennego. 50 proc. zabudowy mają stanowić powierzchnie usługowe (biura, hotele, lokale handlowe i gastronomiczne), do 28 proc. można przeznaczyć na mieszkania, 12 proc. terenu pochłonie utworzenie 500 miejsc parkingowych, 10 proc. musi być przeznaczone na cel publiczny.

Stanowisko miasta nie zmienia się od lat: - Do spółki z partnerem prywatnym wniesiemy grunt. W zamian za to oczekujemy, że inwestor pokryje koszt budowy budynku, do którego przeniesione zostanie Muzeum Bursztynu. Dodatkowo chcielibyśmy w pewnym miejscu umieścić symboliczną dominantę - wylicza Paweł Adamowicz.

Wydaje się, że na zamianie między miastem a PPKZ najbardziej zyskał jednak... gdański ZKM, od którego miasto kupiło teren w Brzeźnie. Gdański przewoźnik wcześniej dwukrotnie usiłował sprzedać swoją dawną zajezdnię autobusową w przetargu - bezskutecznie. Teraz miasto bez szemrania zapłaciło za ten zanieczyszczony, poprzemysłowy teren ponad 11 mln zł. To spory zastrzyk gotówki dla firmy, która musi inwestować w odnowienie przestarzałego taboru tramwajowego.


Źródło: http://www.trojmiasto.pl/...p?id_news=31194

Korytarz Gdański - za jaką cenę?

Długo zastanawialiśmy się dlaczego Pan Prezydent P. Adamowicz upiera się przy tym, aby Trasa Lęborska (TL) przebiegała przez Osowę. W końcu było pięć innych wariantów. Jaka była przyczyna "trzęsienia ziemi" w UM i Biurze Rozwoju Gdańska, gdy okazało się, że Rada Miasta przyjęła nasze protesty ? Trasa Lęborska stanowi przysłowiowy czubek góry lodowej... Chodzi najprawdopodobniej o Wielofunkcyjną Halę Widowiskowo-Sportową, ukochane dziecko Pawła Adamowicza oraz Jacka Karnowskiego. Najnowocześniejsza hala w Polsce, która pomieści 15 tys. widzów, ma zostać oddana do użytku wiosną 2007 roku.

Czy taka hala jest w Gdańsku potrzebna? Jeden z radnych powiedział nam: "... Hala to taki barejowski Miś epoki późnego postkomunizmu. Wie Pan ile ludzi i firm się na tym dorobi ? Adamowicz odejdzie, ale megalityczny pomnik jego władzy pozostanie."

Zamiast tej hali można zbudować 26 basenów, dwa razy tyle zwykłych hal sportowych, albo ze 200 boisk i pewnie tyle samo parków. Czy Olivia i Hala AWF pękają w szwach ? Czy ktoś się zastanowił ile będzie nas kosztować utrzymanie tego kolosa ? To zostanie wykonane za pieniądze z naszych podatków... Skoro dotychczasowe obiekty nie są w pełni wykorzystywane, po co budować kolejny obiekt, który nie zarobi na swoje utrzymanie.

Jaki ma to związek z Trasą Lęborską? Tej wielkości obiekt widowiskowo- sportowy wymaga dogodnego dojazdu. Hala bez drogi jest jak samolot bez lotniska, odgrzebano więc koncepcję Trasy Zielonej, dwupasmowej autostrady biegnącej od granicy z Sopotem, brzegiem Żabianki, przecinającej Jelitkowo, Przymorze, Brzeźno, tereny postoczniowe, aż do mostu wantowego. Most wantowy wreszcie się na coś przyda.

Z punktu widzenia regionu znaczenie Trasy Zielonej jest marginalne. Aglomeracja Trójmiejska z faktu swego kształtu, potrzebuje porządnej trasy średnicowej. Taka była właśnie idea drogi czerwonej, którą porzucono.

Trasa Zielona stanowić będzie najkrótsze połączenie pomiędzy węzłem Wysoka i Olszynka. Fundusze na wykonanie Trasy Zielonej będą pochodzić w większości z Unii. Zapewne łatwo udało się je pozyskać, gdyż lobby niemieckie jest wysoce zainteresowane stworzeniem korytarza transportowego VIA HANZEATICA (tranzyt zachód-wschód). W zamian za sfinansowanie realizacji Trasy Zielonej władze zgodziły się na przeprowadzenie korytarza tranzytowego w bezpośrednim sąsiedztwie terenów mieszkaniowych i rekreacyjnych.

Podłączenie Via Hanzeatica do węzła Wysoka spowoduje, iż ciężki ruch samochodowy o charakterze tranzytowym (samochody dostawcze, tiry) zostanie wprowadzony do miasta. Bezpowrotnej degradacji ulegną ekologiczne tereny pasa nadmorskiego - jedyne miejsce rekreacji dla setek tysięcy mieszkańców Gdańska.

Realizacja Trasy Zielonej jest bardzo zaawansowana. Gotowe i uchwalone są wszystkie szczegółowe plany zagospodarowania przestrzennego w pasie przebiegu tej trasy. Notabene duże połacie Gdańska planów zagospodarowania nie posiadają. W budżetach na lata 2004-2008 zarezerwowano gigantyczne środki na realizację tej inwestycji.

Z drugiej strony zamknięcie Wielkiej Ramy komunikacyjnej Gdańska ma stanowić obwodnica południowa łącząca węzeł w Straszynie z węzłem Olszynka. W chwili obecnej plany zagospodarowania zostały zawieszone. Nie przeznaczono żadnych środków w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym (WPI) To mocny dowód na to, że głównym korytarzem VIA HANZEATICA ma być Trasa Zielona!

W tak ważnej dla Gdańska sprawie nie przeprowadzono żadnych konsultacji społecznych. Prawdopodobnie mieszkańcy zagrożonych dzielnic nie są świadomi faktu, że lada moment nastąpi rozpoczęcie budowy. Osowa jest ostatnim brakującym ogniwem dla realizacji tej, naszym zdaniem, błędnej koncepcji. Dlatego tak zależy Panu Adamowiczowi na zamknięciu sprawy?

Kto jest autorem ?
Kto za to odpowiada ?
Kto się pod tym podpisze ?

W. Wolański & Z. Kwoka
www.osowa.com